| ||
|
Oglądasz wypowiedzi znalezione dla hasła: fotoradar termin wezwania
|
| Szukaj:Słowo(a): fotoradar termin wezwania |
Witam, Krótki opis stanu faktycznego. Pozdrawiam |
Hej, Ja mialem sprawe w sadzie grodzkim za fotoradar. Powiadomienie przyszlo po kilku miesiacach, wiec sprawa z automatu poszla do sadu. Fota byla z Zielonej Gory, ja ze Zgorzelca. Chcieli mi wystawic mandat na 200zl i 4punkty. Zlozylem na policji wniosek o samoukaranie, o sprawe w trybie zaocznym bez mojej obecnosci. Wyrok: 100zl mandatu+80zl koszta sadu grodzkiego (brak punktow!!!). Zaoszczedzilem wiec 20zl:)))))) Wezwanie do zaplaty przyszlo w tym samym miesiacu, co mijal rok od wykroczenia:) Tempo porazajace. Oczywiscie zaplacilem. Wniosek jeden - nie taki sad grodzki straszny, jak go niektorzy opisuja. Pozdrawiam Piotrek
|
W końcu i mnie chyba to dopadło. Był dzisiaj u mnie w domu policjant ze zdjęciem, które zrobiono mi 13 sierpnia. Mnie nie było, żona nie odebrała. Czy jest jakiś termin, po którym taka fotka sie przedawnia? Policjant zostawił wezwanie na komendę. Co będzie jak się nie zgłoszę, wie ktoś? Pozdrawiam i czekam na opinię biegłych w temacie |
Witam Dostalem wlasnie wezwanie jako swiadek przez Straz Miejska (ich fotoradar) aby wskazac kto kierowal samochodem. Oczywiscie to bylem ja :( Z 20 km/h wiecej. 1) ile za to grozi kasy i pkt ? 2) czy uda mi sie jakos od tego wymigac zupelnie (sciemniac, ze to nie ja jechalem nie chce) ? 3) dostalem wezwanie 4 dni przed terminem stawienia sie - czy to nie za krotki czas ? Fantom |
IMHO: adres to adres, jeśli odbierzesz to będzie skuteczne a jeśli sie nie stawisz na skuteczne wezwanie to ... DEAD ;) [zawiadomienie - nieobowiazkowe stawiennictwo
i tak i nie np: 54§7 kpw Od przesłuchania osoby, o której mowa w § 6, można odstąpić, jeżeli byłoby ono połączone ze znacznymi trudnościami; osoba ta może nadesłać wyjaśnienia do właściwego organu w terminie 7 dni od odstąpienia od przesłuchania, o czym należy ją pouczyć. Odstąpienie od przesłuchania oraz pouczenie dokumentuje się notatką urzędową. pozdr |
IMHO: adres to adres, jeśli odbierzesz to będzie skuteczne a jeśli sie nie stawisz na skuteczne wezwanie to ... DEAD ;) [zawiadomienie - nieobowiazkowe stawiennictwo
komende? i tak i nie pozdr a czy Policja dziala tak ze zdjecie z fotoradaru odrazu wysla do sadu |
Przemku, o tym, o czym piszę powinien Cię pouczyć ten policjant, no ale skoro nie zrobił tego, to naprawię jego błąd. Jeśli przebywasz w innej miejscowości, to wystarczy, że wskażesz ten adres, a możesz zostać przesłuchany w miejscu tymczasowego pobytu. Nie ma sensu, byś jeździł na drugi koniec Polski. No ale z upływem terminu już mandatem tego nie załatwicie. Po za tym, po noweli kpow, to nie ma już obowiązku przesłuchania sprawcy |
Jeżeli fotoradar zrobił zdjęcie,to oznacza to,że przekroczyłeś dopuszczalną prędkość na tym odcinku jezdni,gdzie był ów fotoradar.Nie rozumiem więc,na jakiej podstawie chcesz się odwołać od tego mandatu?Kara jest nieunikniona.Owszem,możesz się odwołać od mandatu,a raczej od sposobu w jaki ta sprawa jest załatwiana,ponieważ po tym czasie nie powinno ci przyjść do domu zdjęcie z fotoradaru,tylko od razu wezwanie do Sądu Grodzkiego,ponieważ jak się nie mylę minął termin załatwiena sprawy jako mandat i powinno być wezwanie do własnie Sądu Grodzkiego. Tak więc mżesz się cieszyć,że to tylko bedzie postępowanie mandatowe,a nie sądowe.Ale mandat i tak dostanieszs.W Sądzie Grodzkim mógłbyś dostać nawet większy. Oczywiście możesz potraktować to "po służbowemu" i nie reagować na to zdjęcie - wszak wobec przepisaów nie powinieneś dostać mandatu,a raczej nie powinieneś odbierać listu z tym zdjęciem.No ale jak już podpisałes i odebrałeś...Ale tak czy inaczej po jakimś czasie przyjdzie ci wezwanie do Sądu Grodzkiego - Straż Miejska i policja najpierw traktują sprawę łagodnie,czyli występują w postępowaniu mandatowym,chcąć iść klientowi na rękę..Dopiero jak delikwent nie chce się dostosunkować,to kierują sprawę do sądu. Natomiast sam mandat ulega przedawnieniu po 3 latach od daty jego ujawnienia(chyba,że coś się zmieniło,ale ja o niczym nie słyszałem). No cóż - jak się szaleje,to trzeba za to płacić Z całą pewnością ten fotoradar,a w dodatku pełny,a nie atrapa na darmo tam nie stał... |
Drogi michu_S40, nie ponosisz żadnych kosztów związanych z niezdarnością Policji. Sprawa ma się tak: grzwyna w drodze mandatu karnego (w przypadku zdjęcia z fotoradaru) może zostać nałożona w terminie do 30 dni od daty ujawnienia wykroczenia (czyt. data w którym zdjęcie zostało wydrukowane z urządzenia i zadziennikowane). Wówczas stosuje się grzywnę adekwatną do prędkości o którą przekroczyłeś i jest to uwarunkowane w popularnie zwanym taryfikatorze. Co więcej do każdego przedziału prędkości przypisane są również pkt karne. Jak wspomniałem wcześniej sprawa może zostać załatwiona na mandat ale to nie jest oblig, i jeśli załóżmy policjant prowadzący stwierdzi, że sprawa powinna trafić do sądu grodzkiego wówczas sporządza wniosek ( to samo jest jeśli upłynie termin 30 dni od daty ujawnienia wykroczenia). Jeśli ktoś jest wezwany na przesłuchanie oznacza to, że sprawa "zachaczy" o sąd grodzki, ale tutaj niema co płakać bo sądu nie obowiązuje żaden taryfikator więc jeśli normalnie mógłbyś dostać mandat powiedzmy 400 zł, sąd może dać Ci 20 zł i nic nie stoi temu na przeszkodzie, poza tym jeśli już minie termin to przeważnie jeśli kierowca się przyzna sprawę puszcza się bez przeprowadzenia rozprawy (podczas przesłuchania wnioskujesz o samoukaranie określając powiedzmy jakąś kwotę, jeśli policjant uzna to za rozsądną kwotę puszcza wniosek o ukaranie bez przeprowadzenia rozprawy, sąd podbija wydaje wyrok, Ty płacisz i sprawa się kończy - a punkty i tak są przypisane To tak w największym skrócie Pozdrawiam |
maveral>> słusznie nie płać mandatów dopóki nie wprowadzą odsetek za niepłacenie mandatu to ani jednego nie zapłace - narzekają ze nie ma pieniędzy na policje a windykacja mandatow polega na tym ze w koncu przychodzi zawiadomienie z urzedu skarbowego zeby sie zglosic w pokoju x do osoby y dzwonie do osoby y zeby ustalic termin - zaden mi nie pasuje bo pracuje 8-16:30 - mowie jak pan chce to moze pan przyjsc do domu LOL gosciu przychodzi placisz mu mandacik + jakies 6plz kosztow manipulacyjnych LOL#2 nie sprawdzalem co by sie stalo jakbym w ogole nie zareagowal na wezwanie.... nie chce mi sie uzerac z urzednikami - nie mam na to czasu po drugie mandat przychodzi z mniej wiecej 1,5 rocznym opóźnieniem pfff LOL#3 a w miescie to dla mnie zmora sa fotoradary :// |
Możesz iść do strażników i wyjaśnić sytuacje. Czy fotoradar był widoczny ? czy nie ?. Zdjęcie powinieneś też dostać, poproś ich o okazanie zdjęcia. Jeżeli powiedzą, że nie to olej ich. Pozdrawiam Tomasz |
...tzn, czy Straż Gminna ma prawo karać mandatem po upływie terminów wynikających z art 97 k.p.o.w? czy wezwanie do zapłaty bądz wskazania osoby kierującej pojazdem po upływie sześciu miesięcy od rejestracji fotoradarem wykroczenia jest zgodne z prawem? ...wydawać by sie mogło, że art 97 k.p.o.w wyrażnie mówi: "Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, i 30 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2." a jednak czy tak jest?... |
No dokładnie tak mówi ten przepis. Czyli nie można nałożyć MK ale nic nie stoi na przeszkodzie aby skierowac wniosek o ukaranie do Sądu Grodzkiego. Poza tym art. 45 K.w. mówi: "Karalnosć wykroczenia ustaje, jeśli od czasu jego popełnienia upłynął rok, jeśli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu." pozdr admin |
Witam, Mam pytanko o mandat, ale podłącze się do tego wątku. 1 czerwca dostałem list ze SM z fotką z fotoradaru, jako że nie jestem właścicielem auta wypełniłem oświadczenie, że to ja kierowałem itd. Poźniej przysłali mi blankiety do zapłaty, ale nie zapłaciłem w terminie 7 dni. Wczoraj otrzymałem wezwanie od SM w celu wyjaśnienia tego wszystkiego. Strażnik powiedział, że 28.08 jeszcze mogę opłacić to bez większych konsekwencji i nie skierują sprawy do Sądu Grodzkiego. Wpłaciłem dziś pieniądze, lecz był inny strażnik i mowił, że nie wie czy sie to uda. Wpisał, że mandat zapłacony. Czy ktoś miał podobną sytuację? Sprawa zostanie skierowana do sądu czy na zapłaconym po terminie mandacie się zakończy (3 miesiące po terminie) ? Jeżeli już sprawa trafi do SG to mogę liczyć na małą grzywną (uczę się jeszcze) Proszę o odpowiedź |
Oni nie przysyłaja propozycji mandatu tylko zapraszają do obejrzenia fotki, mają 30 dni od ujawnienia na wezwanie i ukaranie. Po tym terminie sprawe kierują do sądu i on prześle Ci mandat, nie propozycję, wcześniej policja może Cię wezwać na przesłuchanie. To tak w skrócie bo tematów o fotoradarach było dużo więc poszukaj. |
Ja mam doświadczenia:) I to całkiem niedawno bo w październiku ubr. Generalnie zdarzenie miało miejsce jeszcze w marcu i w Fordzie (tfu) ale do rzeczy. W owym październiku rano ok. 7 gdy wychodziłem do roboty zapukała do mnie... policja. Ta zwykła, nie municypalni. I czyta jakieś blubry z kartki, że nakazem sądu mają obowiązek doprowadzić mnie do jednostki straży miejskiej - sekcja fotoradar. Tam dowiedzialem się, że korespondencję jakąś wysyłali mi owszem, ale ja nie mam w zwyczaju biegać z każdym awizo na pocztę To są efekty nie odebrania wezwania. Druga sprawa. Coś walnąl koleś o punktach i wysokości kary i tyle. Prędkość przekroczona o 35km/h. Mówi,że 200-300 zł i 6 punktów ale... oni mandatu nie wystawią bo mogą tylko w terminie 3 miesięcy od popełnienia wykroczenia. I teraz: Sprawa została skierowana do Sądu Grodzkiego. Mieli mnie "załatwić" wg uzyskanych informacji w styczniu 2007, załatwili już w grudniu. Dostałem wyrok nakazowy, gdzie: 150 kara za przekroczenie prędkości 80 koszty sądowe RAZEM: 230 zł. O punktach żadnej informacji. I w sumie to nie wiem, czy mam te punkty czy ich nie mam |
Witam, krótko i na temat- jestem pracownikiem strazy miejskiej zajmuje się sekcją fototadaru.Na ukaranie osoby która złapała się na foto mam 30 dni od dnia ujawnienia wykroczenia.Otóż mój przełożony zrobił mi awanturę że wysłałem wezwanie do jego znajomego-bo jak śmiałem-wydał mi polecenie żeby dostarczyć mu akta w/w sprawy.Sprawa zaginęła i minął już termin w którym mogę nałożyć mandat i teraz sprawa nadaje się tylko do Sądu Grodzkiego.Niebawem mamy miec kontrole i to ja odpowiem za zaginięcie sprawy.Co mogę w tej sytuacji zrobić?Czy mogę wytoczyć przełożonemu sprawę w sądzie za zabranie mi akt w/w sprawy?Jeżeli tak to z jakiego artykułu?Dziękuje i pozdrawiam
|
http://info.onet.pl/953593,11,item.html "Przyłapani przez fotoradar: Policja nie nadąża "Dziennik Łódzki: Co trzeci kierowca z regionu łódzkiego, przyłapany przez Według przepisów - jak podkreśla "Dziennik Łódzki" - po czterech tygodniach "Fotoradar namierzył mnie pod Gdańskiem, o czym w ogóle nie wiedziałem. Policjanci tłumaczą się, że ustawowy termin wypisania mandatu płynie od dnia "Co trzeci wniosek przychodzi do nas za późno, by można było wypisać mandat, Do łódzkiej drogówki trafia co miesiąc ponad 200 wniosków o ukaranie Według "Dziennika Łódzkiego", tylko w Łodzi kierowcy płacą co miesiąc |
Skoro przysłali do matki, to pewnie auto jest na nią. Na mocy PoRD ma ona OBOWIĄZEK poinformowac komu w oznaczonym terminie powierzyła auto. Mama nie może więc powiedzieć że nie pamięta, bo może otrzymać grzywnę do 3000zł (już na mocy kodeksu wykroczeń o niepodanie informacji do której podania była zobligowania przepisami, a nie za zarejestrowane wykroczenie) Oczywiście może mówić że za kierownicą siedzi wujek Tom z RPA, ale musi się liczyć z tym że kolejny artykuł kodeksu wykroczeń mówi, że za wprowadzenie w błąd ww instytucji (w tym wypadku policji czy sądu grodzkiego) grozi już 5000zł grzywny i/lub areszt do lat 3ch. Postępowanie w spoób drugi jest mocno ryzykowne - nikt nie lubi być C ozrobić? IMHO iść, posypać głowę popiołem i zapłacić mandat - a czy |
Wygląda na to, że strażnik bądź osoba odpowiedzialna nie kwapiła się zbytnio ze sprawdzeniem, czy wpłaciłeś mandat (rozumiem że mandat karny zaoczny), bo wniosek o ukaranie do SG powinien "pójść" już dawno. Sami tworzą sobie dziwne sytuacje, bo zgodnie z KPoW MK zaoczny staje się prawomocny z chwilą uiszczenia, skoro więc go zapłaciłeś (i na pewno masz na to dowód) to skierowanie wniosku do SG nie powinno wchodzić w grę, bo zostałeś już ukarany za to wykroczenie, a dwa razy za to samo wykroczenie nie możesz zostać ukarany. Art. 5. § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: 8 ) postępowanie co do tego samego czynu obwinionego zostało prawomocnie zakończone lub wcześniej wszczęte, toczy się, Art. 99. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy. Tak mówi KPoW |
Zawsze tak robia, glupota wg mnie ale taki jest system i takie jest prawo.
To i tak masz szczescie, to byla ich dobra wola bo chcieli bys zdazyl, normalnie tego nie robia tylko wysylaja, Ostatnimi czasy tyle sie tych foto narobilo ze system im pada i wysylaja zawiadomienia czasem po 2-3 miesiacach, mi przyslali wlasnie po miesiacu wiec na zwykly mandat juz szansy nie mialem. To nie ich wina, ale ulomnego prawa nic z tym nie poradzisz, nawet gdzby zawiadomienie przyslo po 3-6 miesiacach czeka Cie od razu sad grodzki, jesli po kilku zawiadomieniach nie stawisz sie na policje wezma Cie tam podobno sila ;)) glupie ale prawdziwe. Jechac tam musisz, bo po co sobie problemy robic.. na miejscu podasz swoj adres zamieszkania gdzie bedzie wysylana teraz korespondencja, na sad grodzki mozesz czekac kilka miesiacy w tym czasie punkty wisza. Pogadaj z gliniarzem by tak spisal protokul, bys pozniej nie musial juz jechac na rozprawe, podobno sie tak da, trzeba przyznac sie do winy i od razu zaproponowac kare. Nie wiem czy u mnie to zadzialalo bo po miesiacu od stawienia sie w drogowce nic jeszcze w skrzyncie nie mialem ;)))) Sedzia moze podniesc Ci manadat teoretycznie do 5000 (takie prawo ;))) ale podobno na ogol nie podnosza bardziej niz 2-3 razy .. po za tym doplacasz 70zl kosztow sadu grodzkiego.. Jak dobrze pojdzie wplacisz na konto troche wiecej i tylko 1 raz bedziesz musial tam jechac ...
Wysla kolejne zawiadomienie i kolejne itp.... sad wezmie to pod uwage .. (pamietaj ze moze podniesc do 5000) Czy mam szanse
przesłuchania). Nie masz zadnych szans, bo to nie policjant zaniedbal sprawe (wrecz
Wlasnie po to masz tam jechac by to wyjasnic i wlasnie dlatego nie przysylaja mandatow poczta.. Powiesz ze to nie ty musisz podac ktyo to i ten ktos musi sie przyznac (jesli sie nie przzna zabulisz jeszcze za jazde bez papierow) Mnie wlasnie pdoobna sytuacja wkurzyla niesamowicie, koszty samych dojazdow |
Gazeta Prawna 2008-09-17 (09:38) Utworzenie systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym proponują posłowie Platformy Obywatelskiej w nowelizacji ustawy o ruchu drogowym. Jej pierwsze czytanie odbędzie się na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu. Na drogach zostanie umieszczona specjalna sieć fotoradarów. Dane o zarejestrowanych wykroczeniach będą niezwłocznie trafiać do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Wykorzysta ono nowoczesne technologie do przetwarzania zdjęć z fotoradarów oraz zidentyfikuje kierowców, którzy przekroczą dozwoloną prędkość na drodze. Operatorzy centrum mają też wzywać do uiszczenia mandatu. Centrum ma funkcjonować przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD). Uzyska ono możliwość karania mandatami zwykłych kierowców, a nie tylko tych, którzy wykonują przewóz drogowy. Zarówno automatyzacja systemu, jak i powierzenie kontroli nad nim GITD ma odciążyć policję i usprawnić nakładanie mandatów za wykroczenia drogowe. Jednak szczegóły dotyczące technicznych aspektów systemu będą określone dopiero w rozporządzeniu do ustawy. Odciążenie dla policji Obecnie w każdym województwie fotoradary rejestrują po kilka tysięcy wykroczeń miesięcznie. Funkcjonariusze mają na nałożenie mandatu 30 dni. Po tym terminie muszą sprawę skierować do sądów grodzkich. Wymaga to jednak przygotowania dodatkowej dokumentacji i obciąża sądy. Dotychczasowa procedura sprawdzania wykroczeń i identyfikacji sprawców powoduje, że egzekucja przepisów jest niewielka. Automatyczny system kontroli ruchu drogowego ma być znacznie wydajniejszy. W chwilę po tym, jak kierowca przekroczy prędkość, zostanie on zidentyfikowany. Zdjęcie trafi do centrum. Jego pracownicy będą mieli dostęp do bazy danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Po rozpoznaniu sprawcy zostanie mu doręczone wezwanie do zapłaty mandatu. Kierowca będzie miał na to 30 dni. Jeżeli w tym czasie nie zapłaci, kara zostanie podwojona. Rozmieszczenie fotoradarów System zmusi kierowców do przestrzegania dopuszczalnej prędkość na drogach i doprowadzi do mniejszej liczby śmiertelnych wypadków. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że główną przyczyną wypadków na drogach jest nadmierna prędkość. Kierowcy często nie dostosowują prędkości auta do panujących na drodze warunków, a nie tylko ograniczeń. W 2007 roku nadmierna szybkość doprowadziła do 11 978 wypadków, w których zginęło 1749 osób, a 17 933 zostały ranne. Gdzie zostaną rozmieszczone fotoradary? Czy mandatu nie uniknie kierowca, który dopuścił się nawet minimalnego przekroczenia prędkości? Ile zapłaci kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość o 5 km/h, w obszarze zabudowanym? Jakie kary będą stosowane na drogach ekspresowych i autostradach? Ile będzie kosztowało utworzenie centrum? Kiedy nowe przepisy wejdą w życie? http://moto.wp.pl/kat,551...,wiadomosc.html dodam ze taki pilatozowy odcinek trasy z kamerami jest miedzy raszynem a grojcem na E7 w obie strony |
Witam Wywołany do tablicy melduje sie;-)) moje zdanie jest takie. W tym art powiedziano duzo prawdy ale nie wszystko. Po pierwsze W KAZDEJ SYTUACJI gdy nas pyta przedstawiciel organów scigania i nie tylko PYTAMY w jakim charakterze jestesmy wezwani i jesli jako podejrzany to zgoda odmawiamy zlozenia zeznac. Jesli będa nas pytac w charakterze świadka to nie moge napisac ze na kazde pytanie nalezy odpowiadac ze nie pamietam:-))) bo to troche namawainie dołamania prawa ale kazdy wie o co chodzi... i ja osobiscie jak jezdze autem to po zaparkowaniu auta z reguly juz nic nie pamietam jedynie to gdzie zaparkowalem;-))) Nie zgodze sie ze nie mozemy odmowic skladania wyjasnien Odnosnie uchylenia sie od odpowiedzi to organ procesowy nie jest uprawniony do kontroli występowania przesłanek, na które powołuje się świadek, gdyż decyzja o uchyleniu się od odpowiedzi na pytanie należy tylko do świadka (zob. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 1999, s. 694). zgodnie z Dz.U.2001.106.1148 Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia W stosunku do osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia stosuje się odpowiednio przepisy art. 74 § 3 i art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego. oraz art. 38. do czynności procesowych prowadzonych w postępowaniu w sprawach o wykroczenia stosuje się odpowiednio także przepisy art. 95, 100 § 1 i 6 zdanie pierwsze, art. 105, 107, 108, 116-134, 136-142, 156 § 1-4, art. 157, 158, 160-166, 476 § 2 i art. 589g-589u Kodeksu postępowania karnego, a gdy sąd orzeka jednoosobowo, również przepisy art. 109-114 i 115 § 1, § 2 zdanie pierwsze oraz § 3 Kodeksu postępowania karnego. Tak w skrócie.... w trakcie czynnosci wyjasniających sie nic nei pamieta )) a przed sądem należy zasłonić sie 138 kodeksu postepowania karnego wg którego - Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo (wiem ze jest tu mowa o przestepstwie a nie o wykroczeniu jakim jest np przekroczenie predkosci ale np........jesli wiemy lub podejrzewamy ze osoba ktora przekroczyla predkosc jechala w stanie nietrzezwym tj, powyzej 0,5 promila to juz jest to przestepstwo i MOZEMY ZASTOSOWAC ten art Prosze spytac co sądzi o tym Pana znajoma Pani prokurator czy sie z taką opinia zgodzi;-))) Tak reasumując toobowiazkiem policji jest wskazanie sprawcy i jesli nei bedzie w stanie wskazc umorzy z powodu niewykrycia a jesli beidze zdenerwowana to skieruje do sądu sprawe tak "na pałę" twierdzac ze to Kowalski keiorwal i przed sądem nalezy wtedy walczyc ale nei na zasadzie udowadniania ze to nie ja keirowalem ale w sposob obalający twierdzenia strony przeciwnej niech policja udowodni kto kierowal ALE RADZE zawsze brac prawnika bo latwo gdzies cos chlapnac i tyle a tak niech mowi adwokat moze nei jest to tanie rozwiazanie ale taka moja rada Na marginesie to nalezy odrazu spytac o homologacje fotoradaru (przewaznie jej nie ma szczegolnei w autach policyjnych) sprawdzic miejsce w ktorym byl montowany czy nic nie zakloca tam jego pomiarow, sprawdzic czy byl wykorzystywany zgodnie z warunkami technicznymi, moze akurat snieg, deszcz padal i to znieksztalcilo wynik pomiaru i wiele innych jeszcze kwestii ) Dodatkowo wazny jest termin w jakim policja zajela sie sprawą Powszechnie przyjmuje się, że datą ujawnienia czynu zarejestrowanego przez fotoradar jest data „odczytania” zarejestrowanego obrazu. Będzie to więc data zbieżna z datą popełnienia wykroczenia albo późniejsza. Chodzi jednak o to, aby nie była ona zbyt odległa od daty zarejstrowania czynu. W wypadku prowadzenia czynności wyjaśniających nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego po upływie zakreślonego terminu (odpowiednio 14 albo 30 dni) stanowi ewidentne naruszenie ustawy. W niemczec są specjalni adwokaci ktorzy sie w tym tylko specjalizuja na marginesie powiem ze raz byl przypadek ze jechaly dwie siostry blizniaczki zrobiono foto z twarza itd i przed sądem policja nie byla w stanie udowodnic ktora to prowadzila i przegrala postepowanie;-))) Ogólnie 1. Nie moje auto nr rejestracyjen to nie są cechy szczegolne auta jak nr silnika i podwozia 2. Odmowa składania zeznan, wyjasniej, odpowiedz n apytanie i totalna amnezja 3.Prawnik w sądzie 4..Sąd jest niezawisły tzn .....moze wszystko:))))) potem ewentualnie mozna sie odwolywac do wyzszej instancji itd az ktoras w koncu uchyli ewentualny wyrok Hubertus ps. z smutkiem donoszę iz od tygodnia nie posiadam juz auta, mam nadzieje ze nowemu włascicielowi będzie dobrze słuzylo........ Ale moze niedlugo bedzie nowe tyle ze ne wiem czy tej samej marki bo bardzo mi sie podobają 1.9 JTD 150 kucyków |
CB Radio - Kontrole fotoradarowe Podkarpacka Policja rozpoczęła zmasowane kontrole fotoradarowe, wykorzystując nowa metodę wykonywania pomiaru. Jak wiadomo tradycyjny posterunek z fotoradarem jest w miarę łatwy do zauważenia, informacja o jego obecności szybko rozchodzi się w eterze CB co powoduje, że wykorzystywanie drogiego fotoradaru jest mało efektywne. Zrobienie zdjęcia kierowcy przekraczającemu prędkość to jeszcze nie koniec pracy dla Policji. Zdjęcia muszą być obrobione, dostarczone i to wszystko w terminie 30 dni od chwili popełnienia wykroczenia. -------------------------------------------------------------------------------- Podkarpacka Policja wpadła jednak na nowy pomysł. Wykorzystuje do kontroli fotoradarowych nieoznakowany cywilny samochód, najczęściej dostawczy, który zaparkowany na poboczu nie budzi podejrzeń. Fotoradar jest tak zamaskowany, że jedynie jego głowica wystaje przez okno. Fotoradar ukryty w cywilnym samochodzie jest najczęściej parkowany w tych miejscach, gdzie jest ograniczenia prędkości do 50 km/h a długi odcinek prostej drogi zachęca kierowców do zwiększenia prędkości. Ponieważ w pobliżu fotoradaru nie ma policjantów w mundurach, a jego operator jest ukryty, zauważenie posterunku z fotoradarem jest bardzo trudne. W odległości około 2 – 3 km od posterunku z fotoradarem, po obu stronach zaparkowane są dwa radiowozy. Oczywiście, wszyscy kierowcy je widzą, mający radio CB ostrzegają się o posterunkach rozlokowanych jeden po drugim w odległościach paru kilometrów, lecz nie wiedzą, że policjanci otrzymują przez radio informacje o kierowcach przekraczających prędkość od operatora fotoradaru, który mierzy prędkości pojazdów poruszających się w obie strony drogi. Kierowcy, którzy parę kilometrów wcześniej przekroczyli prędkość, są zatrzymywani pomimo, że w bezpośredniej bliskości posterunku drogowego zwolnili. Po zatrzymaniu, są informowani o popełnionym wykroczeniu, materiał dowodowy jest nagrany w fotoradarze – niedowiarkowie mogą się przejechać i obejrzeć, lecz zazwyczaj na miejscu przyjmują mandat. Jeżeli ktoś mandatu nie zechce przyjąć na miejscu, zawsze może dostać wezwanie z komendy do zapoznania się z materiałem dowodowym w tradycyjny sposób. -------------------------------------------------------------------------------- Metoda jest na pewno skuteczna, lecz wzbudza mieszane uczucia u kierowców. Jest to typowy przykład ustawiania posterunków policyjnych w celu drenaży kieszeni i poprawiania statystyk udzielonych mandatów a nie poprawy bezpieczeństwa na drogach. -------------------------------------------------------------------------------- Jeżeli usłyszycie w eterze informacje o dwóch patrolach policyjnych ulokowanych jeden po drugim w odległości paru kilometrów, bacznie obserwujcie pobocze drogi – każdy zaparkowany samochód może stanowić pułapkę z fotoradarem. -------------------------------------------------------------------------------- |
Szanowni Państwo! Poniżej zamieszczamy treść artykułu zamieszczonego w „Gazecie Wyborczej” w dniu 13 października 2006 roku. Mowa w nim jest o prawdopodobnym opóźnieniu w budowie systemu Cepik. Zapraszamy do lektury. Kompletowanie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) odwlecze się o kolejne dwa lata. Do tego czasu kierowcom mogą się zdarzać nieprawdopodobne przygody. Pan Jacek dostał w tym roku wezwanie do warszawskiej policji w charakterze świadka. Kiedy przyszedł, pokazano mu zdjęcie zrobione przez fotoradar parę miesięcy wcześniej: w mieście na północy Polski jechał z prędkością 53 km/godz. po ulicy, gdzie obowiązywało ograniczenie do 40 km/godz. Pan Jacek przyznał się do wykroczenia. Policjantka, wypełniając formularz, powiedziała, że czeka go mandat 50 zł. Pan Jacek chciał zapłacić od razu, ale okazało się to niemożliwe. Od wykroczenia minęło ponad 30 dni i sprawa z automatu trafiła do sądu grodzkiego - dowiedział się. Po kilku tygodniach pan Jacek dostał pismo z sądu w mieście na północy Polski informujące go o terminie rozprawy, a także o tym, że nie musi się na nią stawić. Po kilku tygodniach z kolejnego pisma dowiedział się, że wymierzono mu grzywnę 50 zł i zwolniono z kosztów postępowania. Po kolejnych kilku tygodniach przysłano mu list z numerem konta, na które miał wpłacić pieniądze. Cała ta procedura byłaby zbyteczna, gdyby pan Jacek został szybko "namierzony" przez policję. Niewykluczone, że tak się nie stało, bo za długo trwało wyszukanie dane pana Jacka w CEPiK. Przedstawiciele straży miejskich spoza Warszawy przyznawali nam w tym roku, że z opóźnieniem ustalają sprawców wykroczeń, bo nie mają dostępu na bieżąco do ewidencji. Aby coś ustalić, trzeba napisać list i czekać na odpowiedź - również listowną. Od niedawna straże miejskie mogą otrzymywać dane przez internet w ciągu 24 godzin. Ale MSWiA skarży się, że przez pół roku tylko 31 straży zwróciło się o zgodę na taki dostęp do danych. W lepszym położeniu jest policja. - Mamy coraz mniej problemów z CEPiK. Coraz rzadziej zdarzają się błędne dane, a nowy sprzęt znacznie zwiększył efektywność systemu - zapewnił nas komisarz Marcin Szyndler z biura prasowego Komendy Głównej Policji. Nad systemem CEPiK wisi fatum. W 1997 r. Sejm postanowił, że powstanie do 1999 r. Potem padały kolejne terminy. Trzy lata temu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało umowę z wybraną w przetargu firmą Softbank, która za opłaty od kierowców miała zbudować CEPiK do końca 2005 r. Termin okazał się nierealny. MSWiA nie zbudowało na czas bunkra do przechowywania kopii danych z systemu oraz sieci łączności, pozwalającej na bieżąco odczytywać i aktualizować dane. Przed rokiem MSWiA uzgodniło z Softbankiem przedłużenie budowy CEPiK do końca września 2006 r. Ale znowu nie wyszło. Teraz nowy termin to koniec 2008 r. - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym resortu spraw wewnętrznych i administracji. MSWiA postanowiło, że nie będzie budować nowej sieci łączności dla CEPiK, lecz wykorzysta do tego rozbudowaną sieć łączy policji. Do niej zaś podłączy się wydziały komunikacyjne w starostwach, gdzie rejestruje się auta. Pecha ma też bunkier na dane z CEPiK. Kamień węgielny pod budowę ułożył przed rokiem ówczesny szef MSWiA Ryszard Kalisz. Budynek miał powstać do końca 2006 r. Teraz MSWiA informuje, że dopiero szykuje się do wyboru firmy, która zbuduje bunkier. Są nawet poślizgi z tworzeniem ewidencji samochodów służb specjalnych, rejestrowanych w osobnym trybie. Dopiero za rok zacznie gromadzić dane. Andrzej Kublik Gazeta Wyborcza z dn. 2006-10-14 Źródło: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3683825.html A co Państwo o tym myślą? Prosimy o opinie !!! |
Witam, troszkę poszperałem i napisałem takie coś - może ktoś ma jakieś uwagi lub propozycje zmian. Będę wdzięczny. W związku z otrzymaniem wezwania dotyczącego postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Straż Gminną w Kamienicy Polskiej dotyczącego fotografii wykonanej przez urządzenie do automatycznej rejestracji wykroczeń drogowych w dniu 2006-06-10 godz. 10:55:11 polegającego na przekroczeniu dozwolonej prędkości o 22 km/h, stwierdzam: 1. Przesłana do mnie fotografia przedstawiająca kierowcę jest bardzo niewyraźna i uniemożliwia rozpoznanie przeze mnie kierującego. 2. Od zdarzenia upłynęło prawie 5 miesięcy, więc niestety nie pamiętam, kto w podanym dniu i godzinie prowadził mój samochód. 3. Na wydruku raportu (kartka ze zdjęciami) brak jest daty stwierdzenia popełnienia wykroczenia. 4. Brak jest informacji o wysokości wynikającej z tego tytułu grzywny oraz ilości punktów karnych. 5. Czynności wyjaśniające i kończące się nałożeniem grzywny nie mogą trwać dłużej niż 30 dni, jeżeli minęło prawie 5 miesięcy od daty wykonania zdjęcia to można sądzić, że termin ten nie został dotrzymany, a jeżeli został to zwłoka w odczytaniu zdjęcia jest po prostu dowodem na opieszałość i niekompetencję Państwa funkcjonariuszy. 6. Brak dokładnych informacji dotyczących świadectwa legalizacji pierwotnej oraz dopuszczenia typu urządzenia MULTANOVA 6F. W związku z powyższym proszę o: 1. Przesłanie do mnie zdjęcia wyraźnie przedstawiającego kierowcę, co może być pomocne w ustaleniu sprawcy. 2. Pełnego wydruku raportu zawierającego datę stwierdzenia wykroczenia. 3. Informacji na temat wysokości proponowanej przez Państwa grzywny oraz ilości punktów karnych za to wykroczenie. 4. Przesłania kopii świadectwa legalizacji pierwotnej oraz dopuszczenia typu urządzenia MULTANOVA 6F ważnych w dniu wykonania zdjęcia wraz z dowodem na prawidłowe ustawienie urządzenia (kąt 22o) w miejscu na które wskazuje legalizacja. 5. Ze względu na dużą odległość od Państwa siedziby, która jest dla mnie uciążliwa, o przeprowadzenie postępowania i wyjaśnień w formie listownej. Jednocześnie chciałbym poinformować, że: 1. USTAWA z dnia 24.08.2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia; Art. 97. § 1. W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy: 1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia, 2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, a nie zachodzi wątpliwość, co do osoby sprawcy czynu - w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, i 30 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2. 2. Art. 54. § 1. W celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych do sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja przeprowadza czynności wyjaśniające. Czynności te w miarę możności należy podjąć w miejscu popełnienia czynu bezpośrednio po jego ujawnieniu i zakończyć w ciągu miesiąca. 3. Sąd Grodzki w Szczecinku, w ogłoszonym 11 października 2006 roku wyroku ogłosił, że o ile straż miejska ma prawo do stosowania fotoradarów (na mocy rozporządzenia), to nie ma prawa występować jako oskarżyciel publiczny, czyli nie ma prawa do kierowania takiej sprawy do sądu grodzkiego. Byłoby inaczej, gdyby uprawnienia do stosowania fotoradarów wynikały z ustawy, a nie rozporządzenia ministra. Oto uzasadnienie wyroku odmowy wszczęcia postępowania: "Sąd uznał, iż brak jest podstaw do przyjęcia, że rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 30 grudnia 2002r w sprawie kontroli ruchu drogowego może być podstawą przyznania straży miejskiej statusu oskarżyciela publicznego i że straż miejska składając wniosek o ukaranie obwinionego (...) przekroczyła zakres swoich uprawnień. Brak skargi uprawnionego oskarżyciela nakłada na Sąd obowiązek odmowy wszczęcia postępowania. 4. Art. 178 ust. 1 Konstytucji przyznaje sądom (także orzekającym w sprawach karnych) uprawnienia do ustalania zgodności podstawowych aktów normatywnych z ustawami i odmowy ich zastosowania w konkretnej sprawie w przypadku stwierdzenia niezgodności tych aktów z ustawą (...), ponieważ sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko ustawom." 5. Legalizacja, zgodnie z art. 8n ust. 4 ustawy Prawo o miarach, traci ważność przed upływem okresu ważności dowodu legalizacji w następujących przypadkach: stwierdzenia, że przyrząd pomiarowy przestał spełniać wymagania, uszkodzenia przyrządu pomiarowego, uszkodzenia albo zniszczenia cechy legalizacji lub cechy zabezpieczającej, zmiany miejsca instalacji lub użytkowania przyrządu pomiarowego, w którym legalizacja była wykonana. |
Utworzenie systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym proponują posłowie Platformy Obywatelskiej w nowelizacji ustawy o ruchu drogowym. Jej pierwsze czytanie odbędzie się na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu. Na drogach zostanie umieszczona specjalna sieć fotoradarów. Dane o zarejestrowanych wykroczeniach będą niezwłocznie trafiać do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Wykorzysta ono nowoczesne technologie do przetwarzania zdjęć z fotoradarów oraz zidentyfikuje kierowców, którzy przekroczą dozwoloną prędkość na drodze. Operatorzy centrum mają też wzywać do uiszczenia mandatu. Centrum ma funkcjonować przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD). Uzyska ono możliwość karania mandatami zwykłych kierowców, a nie tylko tych, którzy wykonują przewóz drogowy. Zarówno automatyzacja systemu, jak i powierzenie kontroli nad nim GITD ma odciążyć policję i usprawnić nakładanie mandatów za wykroczenia drogowe. Jednak szczegóły dotyczące technicznych aspektów systemu będą określone dopiero w rozporządzeniu do ustawy. Odciążenie dla policji Obecnie w każdym województwie fotoradary rejestrują po kilka tysięcy wykroczeń miesięcznie. Funkcjonariusze mają na nałożenie mandatu 30 dni. Po tym terminie muszą sprawę skierować do sądów grodzkich. Wymaga to jednak przygotowania dodatkowej dokumentacji i obciąża sądy. Dotychczasowa procedura sprawdzania wykroczeń i identyfikacji sprawców powoduje, że egzekucja przepisów jest niewielka. Automatyczny system kontroli ruchu drogowego ma być znacznie wydajniejszy. W chwilę po tym, jak kierowca przekroczy prędkość, zostanie on zidentyfikowany. Zdjęcie trafi do centrum. Jego pracownicy będą mieli dostęp do bazy danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Po rozpoznaniu sprawcy zostanie mu doręczone wezwanie do zapłaty mandatu. Kierowca będzie miał na to 30 dni. Jeżeli w tym czasie nie zapłaci, kara zostanie podwojona. Rozmieszczenie fotoradarów System zmusi kierowców do przestrzegania dopuszczalnej prędkość na drogach i doprowadzi do mniejszej liczby śmiertelnych wypadków. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że główną przyczyną wypadków na drogach jest nadmierna prędkość. Kierowcy często nie dostosowują prędkości auta do panujących na drodze warunków, a nie tylko ograniczeń. W 2007 roku nadmierna szybkość doprowadziła do 11 978 wypadków, w których zginęło 1749 osób, a 17 933 zostały ranne. Gdzie zostaną rozmieszczone fotoradary? Czy mandatu nie uniknie kierowca, który dopuścił się nawet minimalnego przekroczenia prędkości? Ile zapłaci kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość o 5 km/h, w obszarze zabudowanym? Jakie kary będą stosowane na drogach ekspresowych i autostradach? Ile będzie kosztowało utworzenie centrum? Kiedy nowe przepisy wejdą w życie? Łukasz Kuligowski Więcej: Gazeta Prawna 17.09.2008 (182) â str.2 |
Bardzo dobrea inicjatywa. Właśnie mialem podzielić się nastepującycm asrtykułem. Droga przetarta, wygląda że to działa. Do roboty! http://wyborcza.pl/1,75478,6605488,Obyw ... gn=4809345 Obywatel anioł stróż Marcin Masłowski 2009-05-14, ostatnia aktualizacja 2009-05-15 09:22 Nienawidzą go łódzcy kierowcy, nie cierpią policjanci, sędziowie i urzędnicy. A pan Roman robi swoje. Znaczy - zdjęcia robi. I donosi, donosi, donosi... - To było miesiąc temu. Zadzwonił policjant z ruchu drogowego, żebym stawił się na przesłuchanie - opowiada właściciel firmy transportowej. - Poszedłem. Policjant pokazał mi zdjęcie naszego firmowego fiata. W środku siedział mój kierowca, rozmawiał przez komórkę. Spytałem, czy to zdjęcie z fotoradaru. Nie, dostaliśmy od pana Romana. Musimy ukarać pańskiego kierowcę mandatem za rozmawianie podczas jazdy -powiedział policjant. Tajemniczy pan Roman to starszy łodzianin, który nie wychodzi na miasto bez aparatu. Inni wolą fotografować znajomych czy przyrodę, ale nie pan Roman. On fotografuje kierowców łamiących przepisy. Niemal codziennie przynosi zdjęcia do sekcji ruchu drogowego na ul. Żeromskiego i składa zawiadomienia o wykroczeniach. - Jesteśmy na granicy wytrzymałości - przyznaje jeden z policjantów sekcji wykroczeń łódzkiej drogówki. - Właściwie pan Roman powinien mieć u nas biurko. Najgorzej było, gdy robił zdjęcia źle zaparkowanych aut pod cmentarzami 1 listopada. Dziesiątki wykroczeń! Godzinami wypisywaliśmy kierowcom wezwania. Według naszych informacji praca pana Romana zaowocowała krzywdą kilkuset kierowców. - Sam policjant mi tak powiedział - mówi biznesmen, którego kierowca zapłacił 200zł za rozmawianie przez komórkę. Pan Roman działa szeroko. E-mailami zasypuje urząd miasta, wojewódzki sąd administracyjny, Najwyższą Izbę Kontroli, Zarząd Dróg i Transportu. Korespondują z nim sędziowie, kontrolerzy, urzędnicy. Bo odpisać na skargę w terminie muszą. A panaromanowe skargi są najczęściej zasadne. - Dostaję od niego listy i kieruję je dalej zgodnie z kompetencjami -mówi Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi. -Pan Roman jak każdy obywatel ma prawo skarżyć. Przesyłam listy do zarządu dróg, do straży miejskiej. Walczy np. o to, aby instytucje wywieszały właściwe godło. A właściwe to "biały orzeł na czerwonym tle". W sprawie niewłaściwego - bo miedzianego - orła na oddziale NBP pan Roman uruchomił już sąd administracyjny, policję i NIK. Na razie bez skutku. Za to Uniwersytet Łódzki miał dość listów w sprawie orła w Auli im. prof. Wacława Szuberta i godło zmienił. Na właściwe, biało-czerwone. - Wiem, że niektórzy uważają mnie za szaleńca, nic na to nie poradzę - opowiada pan Roman. - Bolała Uniwersytet Łódzki zmiana godła na zgodne z konstytucją? Nie. Zrobili to, i dobrze. W końcu to nie ja wymyśliłem grzywnę, a nawet więzienie za naruszanie przepisów o godle państwa. A taka kara w kodeksie wykroczeń jest. - A nie ma pan wyrzutów sumienia - tak skarżyć na kierowców? - No, mam, czasem. Jednak skoro nie robi tego straż miejska i policja, to będę to robił ja. Będę truł policji, miastu i sądom. Do tej pory miasto nie wybudowało ani jednego wielopoziomowego parkingu. Może jak wkurzeni na mnie kierowcy zaczną do nich apelować, coś się ruszy? Ja nie odpuszczę. Prawo ma być prawem. Warszawa też ma anioła stróża... Dariusz Bartoszewicz ...który monitoruje kluczowe inwestycje miejskie. To Antoni Zbikowski, inżynier z prywatnej spółki deweloperskiej. Toczył już bój o Krakowskie Przedmieście, żeby szybciej się zmieniło w stołeczny salon. Apelował, aby wyremontować cały Trakt Królewski. Walczy o przywrócenie pałacu Karasia niedaleko pomnika Kopernika i Pałacu Saskiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza ("bo Hanna Gronkiewicz-Waltz z PO obiecała to w programie wyborczym"). Walczy też o sprawy mniejsze, np. usunięcie zardzewiałych słupów po trakcji trolejbusów, które od kilkunastu lat po Warszawie już nie jeżdżą. Ze słupami w końcu mu się udało. Źródło: Gazeta Wyborcza |
Jedziesz na wakacje, a tu nagle... pstryk. Fotoradar uwiecznił Cię na zdjęciu za przekroczenie prędkości. Nerwowo myślisz, jak uniknąć płacenia kary? Nie rozpaczaj - przeczytaj, jakie tłumaczenie ma sens i może przekonać policję. Specjalnie dla naszych internautów policjanci z wydziału ruchu drogowego zebrali najczęściej stosowane przez kierowców wymówki. Wyjaśniają też przy każdej z nich, w jaki sposób sprawdzają, czy mówisz prawdę. W wielu przypadkach, jak się okazuje, nie warto kłamać. Bo tylko będą się z nas śmiać, a i tak nie unikniemy zapłacenia kary. Możemy za to sprowadzić sobie na głowę kłopoty i sprawić, że zamiast mandatu dostaniemy grzywnę zasądzoną przez sąd grodzki, do którego policja prześle zdjęcie. Wtedy zapłacimy o wiele więcej niż gdybyśmy się nie kłócili. Bo sąd dolicza też koszty postępowania, czyli co najmniej kilkaset złotych w zależności m.in. od tego, ile razy w naszej sprawie musiał się zbierać. Oto najczęstsze wyjaśnienia kierowców: To zdjęcie jest nieważne Zdjęcie, na podstawie którego właściciel samochodu może dostać mandat musi: - mieć dobrze widoczny numer rejestracyjny auta - przedstawiać tylko jeden samochód jadący na pierwszym planie. Jeśli pasem obok jedzie inny, zdjęcie takie nie może być dowodem, bo nie ma pewności, który pojazd został zmierzony przez radar. To nie ja jechałem Nim ktokolwiek zostanie ukarany, zostaje wezwany właściciel samochodu do swojego (ze względu na miejsce zarejestrowania auta) wydziału ruchu drogowego. I jest pytany, kto autem jechał. Jeśli na fotografii wyraźnie widać, kto prowadził, nie ma problemu. Bo wskazana przez właściciela pojazdu osoba jest wzywana i karana. Ale na wielu dowodach winy twarz kierowcy jest niewyraźna. Wtedy osoba wezwana do wyjaśnienia musi przyznać się do winy. Jeśli tego nie zrobi, karę dostaje właściciel samochodu. "To Johnny z Nevady jechał. Przyjechał do Polski w odwiedziny i pożyczyłem mu wózek. Ale nie wiem, gdzie on teraz jest" - podobne tłumaczenia słyszą policjanci w całej Polsce. Co wtedy? Sprawa trafia do sądu. I jeśli zdołamy przekonać go, że tak było, jest szansa, że nam się upiecze. Musimy jednak mieć sztab świadków, którzy też znają Johnny’ego i widzieli, jak jeździł naszym autem. A składanie fałszywych zeznań to przestępstwo, za które grozi do pięciu lat więzienia. Największy problem policjanci mają z ustaleniem kierowcy, jeśli auto jest w leasingu albo stanowi tzw. flotę, czyli w dowodzie jest tylko nazwa jakiejś firmy. Wówczas wezwanie do wyjaśnienia wysyłane jest na adres tej firmy, do właściciela. Stawić jednak nie musi się on osobiście, może wysłać zamiast siebie osobę odpowiedzialną w spółce za samochody. Jak mówią policjanci, zwykle udaje się jej ustalić, kto jechał autem w danym czasie. Bo jeśli osoby winnej nie ma, punkty karne są darowane, ale grzywnę płaci zakład czy firma leasingowa, na którą zarejestrowane jest auto. Moją rejestrację ktoś podrobił! Kierowcy często tłumaczą się, że to nie ich tablice. Ich auto w tym czasie było gdzie indziej, a to, co zarejestrował fotoradar, to... podróbka. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że na zdjęciu oprócz rejestracji widoczna jest też nalepka kontrolna na przedniej szybie. A na niej widać rejestrację, często o wiele wyraźniej niż tą na tablicach. Tłumaczenie takie ma sens tylko wtedy, kiedy tej nalepki nie ma - gdy wydawano stare, jeszcze czarne tablice, nie rozdawano nalepek. Wtedy decyduje ostrość zdjęcia, marka i kolor pojazdu, podobizna wezwanego do kierującego - im więcej wspólnych szczegółów z Twoim autem czy Tobą, tym szanse na uniknięcie kary są mniejsze. Zdjęcie ogląda sąd grodzki. Jeśli rejestracja jest nowa, na białym tle, brak naklejki może oznaczać, że tablice są podrobione. Wtedy sąd, na podstawie ekspertyz biegłych, ustali, czy to my, czy ktoś inny przekroczył prędkość. Ukradli mi tablice rejestracyjne! Takie wymówki też są. Ale wówczas niezbędne jest potwierdzenie z policji, że rzeczywiście zostały skradzione tablice zarejestrowane przez fotoradar. I musi być dowód na to, że zniknęły nam z samochodu nim maszyna pstryknęła zdjęcie. Pamiętajmy, że policja zdjęcie może powiększyć, by przyjrzeć się bliżej osobie prowadzącego, czy rejestracji na nalepce kontrolnej na przedniej szybie. Przedawnienie sprawy Policja czy straż miejska z gminy, na której terenie stoi fotoradar, automatycznie kieruje fotografie do jednostki, pod którą podlega samochód. I kiedy w "naszej" komendzie zostanie wszczęte dochodzenie, zaczyna biegnąć czas. Od tej chwili policjanci mają 30 dni na ustalenie, komu wysłać wezwanie do stawienia się w celu wyjaśnienia sprawy. Jeśli nie zdążą, nie musimy się nigdzie stawiać, ale i tak nas sprawiedliwość nie ominie. Pogramy jedynie na zwłokę, bo sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego. Sąd ma rok na wszczęcie sprawy, potem się ona przedawnia. Jeśli w ciągu dwóch lat od zrobienia zdjęcia winny nie będzie ukarany, sprawa się przedawnia. Jeśli wyrok zapadnie albo przyjmiemy mandat i nie zapłacimy kary w wyznaczonym terminie, komornik może się od nas domagać pieniędzy przez trzy lata od dnia wystawienia. Potem nikt już nie ma prawa żądać od nas choćby grosza. Nie ukarzą Cię za kłamstwo Możesz bronić się ze wszystkich sił, używać wszystkich możliwych argumentów, jakie przyjdą Ci do głowy, by uniknąć kary - masz do tego prawo, bo to Ty jesteś podejrzanym czy oskarżonym. I nawet jeśli kłamstwo wyjdzie na jaw, nic Ci się nie stanie. Zapłacisz po prostu mandat, ale tylko za przewinienia zarejestrowane fotoradarem. [dziennik.pl] - Link |
Osoby które zadeklarowały obecność na Zlocie Czerwony kolor oznacza opłaconego. Informacje o opłatach dostępne tu. UWAGA ZMIANA: TERMIN WPŁAT DO 1 LIPCA 2009 Osoby które nie przeleją pieniędzy do 1 Lipca (wyjątkowe przypadki do 3 Lipca po wcześniejszym ustaleniu ) są wywalane z listy a na nich miejsce wchodzą osoby z listy rezerwowej. W razie jakiś pytań: zlotbasra@gmail.com lub PW do mac1os Dowódcy 1. Colonel 2. Mider 3. Pablo 1-st SOC/Konfederacja Południe 1. Dexter 2. Kermit 3. Gombek 4. Gorzki 5. Faust 6. Żyła 7. Kubas 8. Scalak 9. Azrael 10. De 11. Topola ZS "Strzelec" KOS: 1. Maciek 2. Borys 3. Ania (Foto) 4. Bartek 5. Magdalena (Foto) 6. Blondyn 7. Darek 8. Maciek 9. Olga (Foto) 10. Kęder 11. Sodi 12. Zielak 13. Łukasz 14. Valaux 15. Bogal 16. Kevlar GSA i przyjaciele 1. Yarpen 2. Gorgo 3. Mielona 4. Ania (Foto) 5. Olivka KEASG 1. Yogurt 2. Virus 3. Emil 4. Abstynent 5. Zając 6. Karol 7. Szon 105 JS 1. Balcer 10-th SFG 1. Matron 2. Padre 3. Ceron 1. Kubi 2. Sensdywigius delta Chrzanów 1. ctxpl 2. Irek 3. Hamster 4. Romin 5. Michu 6. Prosiak 7. Miłosz 8. Michael 9. Promil 10. Biały 11. Cichy 12. Macioo 13. Kurdy 14. komandos 15. monika 16. Dagmara (Foto) CAPRI LOUNGE SEAL TEAM + (CLST+) 1. Vitek 2. Tomcior 3. Wiewiur 4. Robal 5. Kreska 6. Michcior Nam /ALCO 1. Adams 2. Tomek 3. Pioter 4. Warek 5. Fijas 6. Marcu 7. pietroko 8. dzordz 9. Gulek Kraków i okolice 1. Kicpa (Kraków) 2. Ola (Kraków) 3. Guto (Kraków) 4. Kornik (Kraków) 5. Rufus (Kraków) 6. Kasztanek (Kraków) 7. Hajdi (Kraków) 8. Pucek (Kraków) 9. Gisher (Bochnia) 10. Ravic (Krosno) 11. Rambo (Krosno) 12. NimitZ (Kraków) 13. Gabriel (Kraków) 14. Eustachy (Kraków) 15. Dziadek (Kraków) Czarny Legion, Ostrów Wlkp 1. Szogun 2. Mantis 3. Beniu 4. Komar 5. Ogoor 6. Bart 7. Fragi 8. Kasia 9. Jacob 10. Don Vito ROR Radom 1. Kuba 2. Gacek 3. Karwall 4. Tuzim WIDMO (Końskie): 1. kosmi 2. Ździchu 3. Luqwas 4. Junior 5. Zenek HADS GRÓJEC 1. Biper 2. Małysz 3. Misiek 4. Halski 5. Maretzky 6. Norba 7. Senior ASF 1. Kac_zor 2. Zygi 3. Orzeł 4. Bedziu 5. Lubi 6. Relegio 7. polo 8. Kris 9. Pietro 10. LUK 11. Bocian 1cst Cavalery 1. Radar 2. Jaro 3. Rogal 4. Hellborn 5. Krecik 6. Kuzyn 7. Kowal 8. Vlahbej Rainbow 1. maua 2. Lucas 3. Spajder 4. Lucek 5. Qasz 6. Addams 7. Damian 8. BigJoe 9. Fizyk 10. Coyote 11. Shu 12. Barył 13. nfre_grom 14. Dadro 15. miel 16. janek 17. jinx 18. ashes 19. Magda (Foto) SkarżyskoKam 1. Ania 2. Gregor 3. Wojtas 4. Gionek 5. Przemas 6. Dudi 7. Domi TWB (Kielce) 1. Aion 2. Kebab 3. Macios 4. Mrozik PATmani i przyjaciele, Kielce 1. 0L0 2. GustaV 3. Lukas 4. Kret 5. Maruc 6. Inon 7. Skała 8. Buła 9. Pegrin 10. Iwona 11. Fasol 12. Paul 13. Regin 14. Misiofoch (Foto) MGreenElite, Stąporków 1. Pingu 2. Noname 3. Borek 4. WU 5. Nicpoń 6. Stachu GENERALS, Kielce 1. Apokalipsa(komandos) 2. grubby 3. hans 4. dudek 5. kukur 6. krzysztof_s 7. Michał 8. tweed 9. Stanik 10. bosiu 11. sliwga 12. karol 13. remi 14. giza 15. hajdi 16. Lee 17. wrona 18. Sleju FRAG Kielce 1. Nuru 2. Piotrek 3. Nomad 4. Miki 5. Darek 6. Pedr (Pantak) 7. Kamel 8. Ola 9. jachu Wezwani GSpW Kraków 1. Asterix 2. Michał 3. Elt 4. UFO 5. Coniu 6. Poteflon 7. Gienia (Foto) 8. Manio ALCO Geister / Ostrowiec Św 1. Żelu 2. [color=red]Demo 3. Kharn 4. Payda 5. Shadow 6. Królik 7. Hawueros 8. Grah 9. Suda 10. Pawello 11. Smigiel 12. Marcin 13. Podrzyk 14. Ziemek 15. Damian 16. Kristoff 17. Dante 18. Łosiu 19. Mariush 20. Przemek Starachowice 1. Suli 2. ARC 3. Mac1os B-52 4. Adi B-52 5. Andrzej B-52 6. Brylu B-52 7. Wrogi 8. Kanter 9. Nunez 10. Liukas 11. Lendzior 12. Error 13. Felu 14. Lester 15. minn81 16. Kevlar 17. Rzeźnik RDS Radom 1. !marysia! 2. Janciownik 3. monopol 4. mike 5. Dżem 6. Czester 7. Beast 8. beertek 9. Enc 10. Dakon 11. Bysio 12. Sake 13. Tomek 14. jarek 15. Jerry 16. BSK 17. Damien 18. Sylwia (Foto) 19. Kylu 20. Michał NAWE Lublin 1. Domel 2. Boron 3. Anarki 4. Kaczy 5. Woytek 6. Jack 7. Szopen 8. Myfas 9. Meg 10. Madman 11. Rum 12. Borsuk 13. Intruz 14. Szem 15. Mich Bravo Company 1. Holman 2. Sanders 3. Kicu 4. Spazio 5. Grishnak SAS Sochaczew 1. Włosu 2. Klaudia 3. HateMe! 4. Werner 5. Wężu 6. Todzi 7. Krzystof J 8. Szwagru 9. Szwagru 10. Józef 11. Kuba 12. Mańek 13. Jeffu 14. Gąsior 15. Misiek 16. Shadow 17. Ukesu 18. Cez Sekcja 6mm 1. Sponsor 2. Sponsor 3. Sponsor 4. Sponsor 5. Sponsor 6. Sponsor |
tego chyba jeszcze nie bylo... policja policją ale sady grodzkie... dlugie ale wartio przeczytac.
http://wiadomosci.wp.pl/k...=3&ticaid=11423 |
Zdjęcie z fotoradaru to jeszcze nie wyrok Jedziesz na wakacje, a tu nagle... pstryk. Fotoradar uwiecznił Cię na zdjęciu za przekroczenie prędkości. Nerwowo myślisz, jak uniknąć płacenia kary? Nie rozpaczaj - przeczytaj, jakie tłumaczenie ma sens i może przekonać policję. Specjalnie dla naszych internautów policjanci z wydziału ruchu drogowego zebrali najczęściej stosowane przez kierowców wymówki. Wyjaśniają też przy każdej z nich, w jaki sposób sprawdzają, czy mówisz prawdę. W wielu przypadkach, jak się okazuje, nie warto kłamać. Bo tylko będą się z nas śmiać, a i tak nie unikniemy zapłacenia kary. Możemy za to sprowadzić sobie na głowę kłopoty i sprawić, że zamiast mandatu dostaniemy grzywnę zasądzoną przez sąd grodzki, do którego policja prześle zdjęcie. Wtedy zapłacimy o wiele więcej niż gdybyśmy się nie kłócili. Bo sąd dolicza też koszty postępowania, czyli co najmniej kilkaset złotych w zależności m.in. od tego, ile razy w naszej sprawie musiał się zbierać. Oto najczęstsze wyjaśnienia kierowców: To zdjęcie jest nieważne Zdjęcie, na podstawie którego właściciel samochodu może dostać mandat musi: - mieć dobrze widoczny numer rejestracyjny auta - przedstawiać tylko jeden samochód jadący na pierwszym planie. Jeśli pasem obok jedzie inny, zdjęcie takie nie może być dowodem, bo nie ma pewności, który pojazd został zmierzony przez radar. To nie ja jechałem Nim ktokolwiek zostanie ukarany, zostaje wezwany właściciel samochodu do swojego (ze względu na miejsce zarejestrowania auta) wydziału ruchu drogowego. I jest pytany, kto autem jechał. Jeśli na fotografii wyraźnie widać, kto prowadził, nie ma problemu. Bo wskazana przez właściciela pojazdu osoba jest wzywana i karana. Ale na wielu dowodach winy twarz kierowcy jest niewyraźna. Wtedy osoba wezwana do wyjaśnienia musi przyznać się do winy. Jeśli tego nie zrobi, karę dostaje właściciel samochodu. "To Johnny z Nevady jechał. Przyjechał do Polski w odwiedziny i pożyczyłem mu wózek. Ale nie wiem, gdzie on teraz jest" - podobne tłumaczenia słyszą policjanci w całej Polsce. Co wtedy? Sprawa trafia do sądu. I jeśli zdołamy przekonać go, że tak było, jest szansa, że nam się upiecze. Musimy jednak mieć sztab świadków, którzy też znają Johnny’ego i widzieli, jak jeździł naszym autem. A składanie fałszywych zeznań to przestępstwo, za które grozi do pięciu lat więzienia. Największy problem policjanci mają z ustaleniem kierowcy, jeśli auto jest w leasingu albo stanowi tzw. flotę, czyli w dowodzie jest tylko nazwa jakiejś firmy. Wówczas wezwanie do wyjaśnienia wysyłane jest na adres tej firmy, do właściciela. Stawić jednak nie musi się on osobiście, może wysłać zamiast siebie osobę odpowiedzialną w spółce za samochody. Jak mówią policjanci, zwykle udaje się jej ustalić, kto jechał autem w danym czasie. Bo jeśli osoby winnej nie ma, punkty karne są darowane, ale grzywnę płaci zakład czy firma leasingowa, na którą zarejestrowane jest auto. Moją rejestrację ktoś podrobił! Kierowcy często tłumaczą się, że to nie ich tablice. Ich auto w tym czasie było gdzie indziej, a to, co zarejestrował fotoradar, to... podróbka. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że na zdjęciu oprócz rejestracji widoczna jest też nalepka kontrolna na przedniej szybie. A na niej widać rejestrację, często o wiele wyraźniej niż tą na tablicach. Tłumaczenie takie ma sens tylko wtedy, kiedy tej nalepki nie ma - gdy wydawano stare, jeszcze czarne tablice, nie rozdawano nalepek. Wtedy decyduje ostrość zdjęcia, marka i kolor pojazdu, podobizna wezwanego do kierującego - im więcej wspólnych szczegółów z Twoim autem czy Tobą, tym szanse na uniknięcie kary są mniejsze. Zdjęcie ogląda sąd grodzki. Jeśli rejestracja jest nowa, na białym tle, brak naklejki może oznaczać, że tablice są podrobione. Wtedy sąd, na podstawie ekspertyz biegłych, ustali, czy to my, czy ktoś inny przekroczył prędkość. Ukradli mi tablice rejestracyjne! Takie wymówki też są. Ale wówczas niezbędne jest potwierdzenie z policji, że rzeczywiście zostały skradzione tablice zarejestrowane przez fotoradar. I musi być dowód na to, że zniknęły nam z samochodu nim maszyna pstryknęła zdjęcie. Pamiętajmy, że policja zdjęcie może powiększyć, by przyjrzeć się bliżej osobie prowadzącego, czy rejestracji na nalepce kontrolnej na przedniej szybie. Przedawnienie sprawy Policja czy straż miejska z gminy, na której terenie stoi fotoradar, automatycznie kieruje fotografie do jednostki, pod którą podlega samochód. I kiedy w "naszej" komendzie zostanie wszczęte dochodzenie, zaczyna biegnąć czas. Od tej chwili policjanci mają 30 dni na ustalenie, komu wysłać wezwanie do stawienia się w celu wyjaśnienia sprawy. Jeśli nie zdążą, nie musimy się nigdzie stawiać, ale i tak nas sprawiedliwość nie ominie. Pogramy jedynie na zwłokę, bo sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego. Sąd ma rok na wszczęcie sprawy, potem się ona przedawnia. Jeśli w ciągu dwóch lat od zrobienia zdjęcia winny nie będzie ukarany, sprawa się przedawnia. Jeśli wyrok zapadnie albo przyjmiemy mandat i nie zapłacimy kary w wyznaczonym terminie, komornik może się od nas domagać pieniędzy przez trzy lata od dnia wystawienia. Potem nikt już nie ma prawa żądać od nas choćby grosza. Nie ukarzą Cię za kłamstwo Możesz bronić się ze wszystkich sił, używać wszystkich możliwych argumentów, jakie przyjdą Ci do głowy, by uniknąć kary - masz do tego prawo, bo to Ty jesteś podejrzanym czy oskarżonym. I nawet jeśli kłamstwo wyjdzie na jaw, nic Ci się nie stanie. Zapłacisz po prostu mandat, ale tylko za przewinienia zarejestrowane fotoradarem. źródło: dziennik.pl |