Szukaj:Słowo(a): Forum wymeldowanie
dziekuje Wam :)))
Sytuacja wyglada tak, ze moja mama wyprowadzila sie od taty, z racji przemocy
jaka nad nia stosowal i zamieszkala u mojego brata. W tym czasie moj tato
uznal, ze nalezy ja wymeldowac - mama sie odwoluje i sprawa jest w toku.
Mama pomieszkiwala troche u brata, troche u nas, troche u swoich rodzicow.
Teraz brat bierze slub i mama nie chce przeszkadzac mlodym. Wiec u brata nie
moze, u rodzicow tez nie bo to daleko i tam sie nudzi (a moi dziedkowie maja
ogromny dom), u przyjaciela tez nie, bo to nie jej mieszkanie... a poza tym
teskni do mojej corki... No wiec, najlepiej u nas...
Widzac co sie ze mna dzieje, nie czekalam, az schudne ponad miare i zwrocilam
sie do pscyhologa. Na razie mam za soba 2 wizyty. Nie bardzo chce chodzic z
mama na terapie, gdyz bedzie to kolejne miejsce dzielenia wlosu na czworo. A
mama swoja droga chodzila na terapie w zwiazku z przemoca i efekt byl taki, ze
w okresie swojej "asertywnosci do bolu" miala do mnie tak duzo pretensji, ze
anorekcja powrocila (ok 2 lata temu). Ciekawe, bo wtedy nie zdawalam sobie z
tego sprawy (a takze wtedy kiedy bylam nastolatka) - teraz jestem wyedukowana i
szukam pomocy. Stad tez moja aktywnosc na forum.
Zatem dziekuje za wszystkie sugestie, biore je do serca :)))
asia
Czy rodzice odpowiadają za długi dorosłego syna??
Przepraszam, że pytam o to na tym forum, ale nie wiedziałam gdzie.
Czy rodzice odpowiadają za długi pełnoletnich (34 lata) dzieci posiadających
swoje rodziny? Brat jest wymeldowany z mieszkania rodziców, ale komornicy
nadal tu przychodzą bo on nie posiada nowego adresu - czy mogą ściągać
zadłużenie od rodziców czy tylko od dłuznika? Dług zaciągnął w momencie kiedy
był jeszcze zameldowany pod danym adresem.
Brat jest bezrobotny, jego żona zarabia 500 zł, mają troje dzieci - a dług to
chyba około 20000zł w różnych firmach.
Proszę powiedzcie co wiecie na temat podobnej sytuacji, bo mama jest już w
stanie załamania nerwowego
prosze o pomoc:)
Mam pare problemów i byłbym wdzieczny gdybyscie drodzy forumowicze byli zdolni
mi odpowiedziec na pare pytan:)
Pytałem na innym forum i mi nie odpowiadaja:(
Mam ziemie w PL , zgode na budowe myjni samochodowej , pracuje w anlgii , mam
nieuregulowana sluzbe wojskowa (jestem wymeldowany tymczasowo - dzieki czemu
wojsko daje mi spokoj),
Pytania:
1-Czy jezeli zarejestruje sie jako bezrobotny to na rozpoczecie biznesu
dostane 10.000zl slyszalem ze teraz takie dotacje daja??????
2-Gdy otworze firme w PL i bede w tym samym czasie pracował w uk - to czy bede
wtedy musial placic wiecej podatkow?
Slyszalem ze teraz mam luz ale jezeli bede uzyskiwal dochody tu i tam to
bedzie gorzej:(
Oczywiscie nie musze dostac dotacji ale by sie przydala:) a po drugie jak
otworze firme to nadal bede musial pracowac za granica a placic podwojnie nie
chce wiem ze moja sytuacja jest nieco zakrecona PROSZE O PORADY
Zameldowanie na BW3
Witam wszystkich,

Zamierzam wreszcie sie przemeldowac. Czy moze mi ktos potwierdzic czy do tej
cyznnosci wystarcza okazac akt notarialny, czy tez trzeba miec jakies
zaswiadczenie ze spoldzielni? Rozumiem rowniez ze przy meldunku na pobyt
staly trzeba miec zaswiadczenie o wymeldowaniu sie z poprzendiego miejsca
stalego pobytu?

Druga sprawa i w mniejszym stopniu zwiazana z tym forum, ale zapytam sie przy
okazji - rozumiem ze przy zmianie miejsca zameldowania nalezy rowniez zmienic
adres w prawie jazdy - jak to wyglada od strony praktycznej - zglaszam w
wydziale komunikacji Urzedu Ochota? Rowniez co z urzedem skarbowym - trzeba
tam jechac osobiscie czy tez Urzad Ochoty informuje US o przemeldowaniu?

Pozdrawiam, MtothaJ
Kilka dodatkowych pytan jesli moge....
Tak szczegolowej, kompletnej i fachowej odpowiedzi nigdy sie nie
spodziewalam!! Bardzo, bardzo dziekuje!! Jest to dla mnie niezmiernie
pomocne.

Szybko zorientowalam sie z sasiadujacych postow, ze Pani slynie na tym forum z
ogromnej kompetencji. Nie chcialabym naduzywac uprzejmosci, ale mam pare
dodatkowych pytan. Jesli jest to mozliwe, bardzo chetnie zaplacilabym Pani za
poswiecony mojej sprawie czas (moze sie Pani ze mna skontaktowac prywatnie pod
adresem myplanet@att.net).

Oto z czym sie nadal borykam.

1. Od 9-ciu lat mieszkam zagranica. W tym czasie wyszlam za maz i zmienilam
nazwisko. Jednak w Urzedzie Stanu Cywilnego w moim rodzinnym miescie nadal
figuruje jako panna (gdy zjawilam sie tam po slubie celem wyrobienia dowodu
osobistego z nowym nazwiskiem, zazadano, bym pozostawila _oryginalny_ dokument
aktu slubu w tamtejszych archiwach, czego nie chcialam zrobic, jako ze
wiedzialam, iz w Polsce mieszkac nie bede). Moim ostanim stalym adresem w
Polsce bylo tez mieszkanie, ktore ma byc sprzedane (z ktorego nigdy sie
oficjalnie nie wymeldowalam).

Czy na dokumencie notarialnym powinnam zatem opisac sie nastepujaco: imiona,
obecne nazwisko, z domu panienskie nazwisko, obecny adres (ktory nie figuruje
w zadnych moich polskich kartotekach)? Czy na wszelki wypadek moj znajomy
powinien miec kopie aktu slubu?

2. Najwiecej watpliwosci mam odnosnie dokumentow, ktore Pani wspomniala. Z
tego, co rozumiem, powinnam miec dwa dokumenty
Kupuje mieszkanie i mialam podobna sytuacje...lokatorzy chcieli sie wymeldować
dopiero po akcie cale szczescie zadalam wlasnie takie pytanie na forum i
wspaniala Bebiak:)odpisala mi ze musza sie bezwzględnie wymeldować!pogadalam na
ten temat troszkę ze znajomymi i każdy z nich potwierdzil żebym nie kupowala
mieszkania z lokatorami bo potem mogą zacząć krecic(fakt,że mogą ale nie
muszą...) itd... a wiec ja szczerze radzę Ci żeby w chwili podpisania aktu
sprzedajacy przedstawili zaświadczenie że NIKT w lokalu nie jest zameldowany..w
innym wypadku?jak już na początku kręca to nie wiem co może byc
poźniej..pozdrawiam cieplo i trzymam kciuki PS.podobno nie jest tak
łatwo "wyrzucić"kogoś z mieszkania tym bardziej jak jest zameldowany....
Gość portalu: Anna napisał(a):

> Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, chyba będzie lepiej jeśli się
> przemelduję, choć wcale mi się nie uśmiecha pielgrzymka po wszystkich
> wymienionych instytucjach :-).

To sprawa odpowiedniego rozplanowania i logistyki.
Najpierw idziesz wymeldować się, potem zameldować. Do meldunku trzeba mieć
jakiś dokument potwierdzający twoje prawo do lokalu (akt. notarialny, przydział)
Jeśli jestes facetem przed 50-tką, to jeszcze niezbędna jest książeczka
wojskowa.

Potem wysyłasz poleconym pismo do odpowiedniego USC z prośba o akat urodzenia
(i z adnotacja, że to do nowego dowodu). Po około 2 tygodniach dostajesz ów akt.
Wtedy idziesz złozyc wniosek o nowy dowód (przy okazji prawo jazdy, dowód
rejestracyjny samochodu).
Po miesiącu idziesz odebrać te dokumenty.

Potem sama musisz jedynie udać się do banku i OFE.
Do US możesz NIP-3 ściągnąc z internetu i wysłac pocztą poleconym, a do ZUS
wysyła zakład pracy.
To wszystko.

> Mam jeszcze jedno pytanie: mieszkanie kupiłam
> już bez ulgi budowlanej, na współwłasność z rodzicami. Ja mam tylko 10%
udziału
>
> ale docelowo mamy zamiar znieść współwłasność na moją rzecz. Tymczasem chcemy
> korzystać z ulgi remontowej na jego wykończenie. Może wiesz jak ma się sprawa
z
>
> tą ulgą w takich przypadkach?

Oj. Aż tak biegły w podatkach, to ja nie jestem. Odsyłam do forum eksperdzkiego
Pana Gomułki
co ta konkretna firma zrobi to trudno przewidzieć...
Ale my mając taką godzinę odlotu (parę lat temu z innym biurem, powrót z Krety)
zostaliśmy wymeldowani dnia POPRZEDNIEGO o godz. 12 w dzień. samolot o 5 rano,
transfer z hotelu o 2 w nocy. od 12 do 2 rano mieliśmy "się podziać"...
większość ludzi siedziało na walizach w recepcji. My za pare groszy dokupiliśmy
dobę hotelową i zostaliśmy w swoim pokoju do samej 2 w nocy. dzień był jak
każdy inny - plaża, prysznic itp, tyle że obiad już jednliśmy na mieście a nie
w hotelu, potem spać na pare godzin i do domu.
czytałam już też pare wypowiedzi na tym forum, ze ludzie robili to samo, brali
rachunek i żaali zwrotu z biura podrózy, ale czy im wyszło to nie wiem. my
wtedy na to nie wpadliśmy :-(
Meldunek
Czesc!
Czytalem na forum o zameldowaniu i paru rzeczy nie moge znalezc.
Czy majac umowe najmu na czas nieokreslony melduje sie na czas nieokreslony
(na stale), czy meldunek bedzie wazny tylko tak dlugo az nie otrzymam lub dam
wypowiedzenie najmu.Czy w chwili gdy otrzymam wypowiedzenie umowy najmu
meldunek automatycznie wygasa, czy musze sie sam wymeldowac, czy robi to ten
wlasciciel mieszkania.Jezeli bede mial juz meldunek to czy wlasciciel
mieszkania moze mnie z niego wyrzucic?Chce sciagnac moja dziewczyne,czy moge
ja dopisac do swojego meldunku bez osobnej zgody wlasciciela? Jakie sa
rodzaje medunku?Dzieki za pomoc.
Dzieki za pomoc.
Poza kórtką...
...co Cię trzyma na forum?

pontifexmaximus 09-01-2003 19:14
Bartq miałem zapytać się już dawno. Co cię trzyma w Gorzowie?

pontifexmaximus 06-01-2003 11:10 odpowiedz na list odpowiedz cytując
nic mnie już z Gorzowem nie łączy. (...)w tym roku wymelduję się z Gorzowa -
już niedługo). (...) tu przewagę ma cięzki klimat czarnej skórzanej kórtki,
Witam wszystkich niedzielnie :) Nie wiem, ale coś to, nasze forum niemrawe się
zrobiło? Czy, tylko mnie się tak wydaje? Zapracowani wszyscy, zagonieni.
Zmęczeni? To prawda, że po tak inensywnym świętowaniu nie chce sie wracać do
rzeczywistości. A ona ci, ta rzeczywistość, nie najlepsza...właściwie
tragiczna!

Ciekawe co będzie z naszym zdrowiem, ja jeszcze jako tako:) Ale,już miałam
przedsmak "opieki zdrowotnej",będąc po receptę dla mojej
podopiecznej...wymeldować stamtąd i zameldować tutaj, a jak tam pojadę, to co?

To dobrze, że w moim rejonie lekarze jeszcze pracują! Ale i oni nie mają dużo
do powiedzenia, tak mi się wydaje! Jak przypomnę sobie pełna frazesów i buty,
gębę pewnego ministra (innych też) to, mnie coś chce trafić!
Ciekawa jestem co, rząd zrobi z tym "niezdrowym" fantem. Rząd sam się wyleczy
to, już wiemy, ale co dalej???
sibylle napisała:

> interesowalala Cie procedura wymeldowania z PL,
> zagladnij tutaj
>
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=12982321
> Dobrnoc ;) :)
Wymeldować się możesz w każdej chwili. To nie jest problem. I nieprawdą jest,
że trzeba się zameldować pod innym adresem. Jeśli oświadczasz, że wyprowadzasz
się za granicę będziesz musiała w urzędzie meldunkowym zwrócić jednak dowód
osobisty.
Osobiście radziłbym Ci się nie wymeldowywać. Meldunek Ci w niczym nie
przeszkadza a masz czas, by się nad tym zastanowić. Masz też dowód, który w
razie wysłania, czy zgubienia paszportu, pozwala Ci się poruszać i załatwiać
wszystkie sprawy. Polski dowód jest tak samo ważny w UK jak paszport.
Nie prawdą jest też to, że meldunek może nyć potzrebny do załatwiania spraw w
UK. Adres w Polsce tak ale meldunek nie. Tu nie ma meldunków więc nikt o nic
takiego nie pyta.
Jeśli chodzi o sprawy podatkowe. Było to już wałkowane na tym forum. Moim
zdaniem jeśli nie miałaś żadnych kontaktów z US w Polsce i zaczniesz pracować w
UK nie będzie problemów. Po kilku miesiącach pobytu na wyspach bez problemu
udowodnisz, że przniosłaś swoje interesy życiowe za granicę (z resztą, nie
sądzę, by ktoś Cię o coś pytał. I znów - meldunek do tego nic nie ma.
domali napisała:

> Z tego, co mi wiadomo, nie ma już obowiązku meldunkowego.
> Kiedyś, żeby się wymeldować, musiałaś przedstawić jakiś dokument, który
> potwierdział, gdzie będziesz zameldowana. Teraz już tego nie ma.

nieprawda.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=15587880&a=15590689
Pzdr

PS Jako ciekawostka z innego forum ))

Obowiązek meldunkowy to nie farsa - właśnie mnie to spotkało. Choć jestem
właścicielem mieszkania to przebywam w nim sporadycznie przez około 2 tygodnie.
Mam na tyle "miłych" sąsiadów w klatce (to blok 4-piętrowy), że nie zapomnieli
donieść na policję o moim przebywaniu tam zbyt długo. Miałem bardzo nieuprzejma
wizytę panów nierobów na niebiesko (zamiast ścigać bandytów gnębią porządnych).
Może i bym zrozumiał takie postępowanie sąsiadów i ANIOŁKÓW gdybym był sąsiadem
niemiłym i uciążliwym. Jak mam teraz z powodu "obowiązku meldunkowego" i sprawy
jaka miała miejsce kłaniać się innym z uśmiechem?

Albert Polarczyk (2004-02-14 23:00:11)
Do pani Bebiak - kupno- sprzedaż - pomocy !!!
Witam serdecznie !!!
Na koniec czerwca rozmawialiśmy o zblizającej się transakcji mojego życia :)
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=13790311) no i stało się, pod
koniec tygodnia lub na początku następnego podpisujemy umowę kupna na takich
zasadach ze wplacam im w dniu podpisania umowy 40 tys, a reszte za 3 m-ce.
Oni beda sobie w tym czasie zamieszkiwac w tym mieszkaniu, ale powstaly male
mam nadzieje probelmy
1. Sa w trakcie wykanczania domu i planuja do polowy sierpnia zamknac
wszystkie z tym zwiazane sprawy czyli odebranie budynku. Na moja prosbe zeby
do dnia podpisania umowy wszyscy sie wymeldowali staje sie dla nich strasznym
problemem bo bez odbioru budynku chyba nie maja gdzie!!! Co zrobic (w umowie)
zeby miec w miare jak najwieksza pewnosc ze mi sie wymelduja??
2. Ten problem dotyczy nas. W te 3 m-ce bedziemy sprzedawac nasze niewielkie
mieszkanko. Moja zona jest wlascicielem mieszkania, ale oprocz nie w
mieszkaniu naszym zameldowany jestem ja i babcia zony ktora de facto mieszka
u swojej corki jest bardzo chora i w zasadzie nie slyszy, niewiele mowi i
wogole nie ma z nia za bardzo logicznego kontaktu. Co zrobic zeby babcie
przemeldowac w szybkim czasie??

P.S. Tylko wydawalo mi sie ze wiem juz wszysciutko :(
z gory dziekuje za pomoc
pozdrawiam
Łukasz
Bebiaku,jak myślisz - kupno mieszkania z lokatorem
Jakie jest realne niebezpieczeństwo podpisania aktu notarialnego w momencie
kiedy sprzedający wciaż jest zameldowany w tym mieszkaniu i jedynie obiecuje,
że wymelduje się za 2 - 3 miesiące i dopiero wtedy da klucze?

Chodzi mi o odpowiedź na ten wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=13983434
Cena mieszkania to 90 000 zł.
Chciałabym też wiedzieć, czy umowa przedwstępna musi być podpisana w obecności notariusza ?
wiem, że ten wątek przewijał się na forum, ale niestety nie mam czasu tego śledzić :(

Ad. 3. Nie wiem, czy dobrze rozumiem ? z dniem, w którym podpisuję akt notarialny, sprzedający mi
mieszkanie mają się wymeldować?
A jednak..
O tym magicznym artykule 777 różnie tu się mówi na forum. A jeśli się
wymelduje, podpisze akt notarialny tym samym pozbędę się mieszkania, a potem
nie wiadomo jak długo będę musiał czekać na pieniądze z kredytu od kupującego?
Czy zapisuje się w akcie termin przekazania pieniędzy nawet z kredytu i co
jesli nie wpłyną?
Kupno mieszkania na rynku wtórnym?
Zamierzam nabyć mieszkanie na rynku wtórnym, wiem że ten wątek pojawił się
już wielokrotnie na forum jednak w dalszym ciągu mam pewne niejasności. Ja
już wybrałam i zaakceptowałam mieszkanie poprosiłam właścicieli o
przygotowanie dokumentów ww lokum, nie wiem co dalej czy już mam podpisywać
umowę przedwstępną itd? Naprawdę nie wiem co zrobić i w jakiej kolejności, co
mam zrobić oprócz sprawdzenia stanów ewentualnych zaległości? Kiedy
właściciele mają się wymeldować - umówiliśmy sie na przeprowadzkę w styczniu?
Jestem cała w nerwach a jeszcze teściowa mnie cały czas straszy, prosze o
pomoc.
Proszę o radę. Jakąkolwiek.
Witam,
Napisałam już co prawda na forum Dom, ale odkryłam, że tu odpowiada Ekspert.

Zmarła moja mama, która była głównym najemcą. Ja i moje dziecko jesteśmy
zameldowani w tym lokalu ale nie mieszkamy tam faktycznie.
Właściwie nie zależy mi na tym mieszkaniu, ale okazało się, że mamy siostra
ma bardzo ciężką sytuację rodzinną i nie ma gdzie mieszkać. Postanowiłam więc
ubiegać się o umowę najmu, ale "życzliwi" sąsiedzi donieśli, że nie
mieszkałam z mamą.
Nie wiem co teraz robić :-(
Mogę się odwołać do sądu, ale jakie mam szanse?
Jestem gotowa wykupić to mieszkanie, ale czy jako córka zmarłego najemcy mam
do tego prawo?
Zastanawiam się, czy ciocia sama nie mogłaby się ubiegać o to mieszkanie. Ale
jakie ona ma szanse?
I ostatnie: czy mogą mnie i dziecko wymeldować, jeśli nie mam możliwości
zameldować się tam gdzie mieszkam?
Małżeństwo a Dowód osobisty???
Witam i na poczatku pfrzepraszam jezeli wpisałem sie do złej tematyki Forum, ale nie mam pojecia gdzie o czyms takim pisać.

Ma powazny problem i potrzebuje waszej pomocy:
od 2 lat jestem za granica panstwa Polskiego, obecnie jestem wymeldowany z Polski, i nie zamiezam sie meldować, Ale w Lipcu tego roku się żenię!!! i własnie problem w tym że nie mam waznego dowodu osobistego poniewaz nie jest mi do niczego potrzebny za granicą, ale z tego co teraz wiem to nic nie zalatwie w urzedzie bez dowodu osobistego.

Wiec postanawiam sobie go wyrobic, ale nie mam zamiaru sie meldowac w polsce, czyli chce sobie wyrobic dowod osobisty ze stałum zamieszkaniem" poza granicami panstwa", slyszałem że jest taka mozliwosc, ale nie spotkałem jeszcze osoby która by taki dowod miała.

moje Pytanie jest takie:

Czy jest mozliwosc wystawienia dowodu osobistego z adresem zamieszkania nie w Polsce????????

Drogie zas pytanie mam takie:

czy faktycznie niczego w zwiazku z slubem nie załatwie na Paszport????

bardzo was prosze o pomoc.

Pozdrawiam
czy policja w Szczecinie jeszcze działa?
No właśnie...pisałam na Waszym forum we wrześniu 2002. Miałam wtedy kolizję z
mieszkanką Szczecina [kolizja miała miejsce w Płocku]. Mamy koniec lutego, a
tej pani jeszcze nie odnaleziono. To znaczy, policja wie, kto to jest (na
podstawie numerów rejestracyjnych), ale ile razy dzwonię do Płocka, to mi
mówią, że "wysłali telegram" i że policja w Szczecinie udzieliła im szalenie
precyzyjnej informacji, że owa pani "wyprowadziła się".
Przez tyle miesięcy nie mogą stwierdzić, dokąd się kobieta wymeldowała?
Nie uwierzę, że zlikwidowała mieszkanie, przeszła przez zieloną granicę i
uciekła na antypody z powodu skasowania mojego "malucha" za 1400 złotych
polskich.
No i nie wiem, czy pisać oficjalne zażalenie do naczelnika z Płocka, czy co?
W czasie procesu karnego tej pani chcę wnieść pozew cywilny o moje koszta
związane z holowaniem [ściślej, lawetą], kasacją itp. W sumie też nie taka
straszna ruina dla tamtej kobiety - niecały tysiąc złotych...
glonikk napisała:
> Nigdzie nie mogę znaleźć "Verwertungsnachweis", sprawdzałam już
> na tym drugim forum, ale niiiiiic...

Nie wierze
P wpisaniu Verwertungsnachweis w wyszukiwarce i szukaniu w tresci wychodzi cos
takiego:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=16701778&a=16705999
> A zaraz obok w rubryce
> jest "Verbleibserklaerung", też tego nie znalazłam.

Przy ostatecznym odmeldowaniu samochodu trzeba przedlozyc albo swiadectwo
utylizacji (Verwertungsnachweis) albo oswiadczenie o tym, co sie z danym
wymeldowanym samochodem dalej dzieje (np. zostal sprzedany za granice,
przekazany do muzeum, cholera wie co).

MfG

C.
Pare wąznych pytań.
Witam jestem pierwszy raz na forum szukałem wiele odpowiedzi i znalazłem ale
mam jeszcze kilka innych pytań:

-Witam otwieram firmę która będzie znajdowała się w domu rodziców:
Znalazłem na forum odpowiedź że musi być to umowa najmu lokalu ale czy w
miejscu kwoty wynajmu mogę wpisać 0 zł?
-Powierzchnia pokoju to ok 16 metrów kwadratowych czy w takim przypadku mogę w
koszta wliczyć jakąś część opłaty za prąd lub jakich innych kosztów?
-Płacę już ubezpieczenie w KRUS jakieś pól roku czy otwierając działalność
będę musiał płacić jeszcze ZUS czy tylko jedno z nich?
-I czy w moim przypadku kiedy otwieram firmę pierwszy raz będę miał zniżkę ZUS?
-Czy będąc wymeldowany mogę założyć firmę, a od października rozpocząć szkołę?

Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję i pozdrawiam

Za odpowiedzi z góry dzię
Wiejskie klimaty Warszawy
Ja pochodzę ze wsi, która liczy 400.000 mieszkańców i ze dwa miesiące temu
wymeldowałem się z zamiarem zameldowamnia się we wsi Warszawa, ale jak czytam
posty "prawdziwych warszawiaków" na tym forum to mam wrażanie, że Warszawa jest
bardziej wsiowa od mojego poprzedniego miejsca zamieszkania, więc na razie mam
zamiar pozostać bez meldunku. Po dwóch miesiącach dochodzę do wniosku, że jest
to zupełnie do niczego niepotrzebne.
leo51 napisał:
> Jak znajdę trochę czasu to poszukam tych artykułów GW.

Dla serafina szkoda sie wysilać, on i tak będzie wiedział swoje. Może się
dokształci najpierw, że postanowienia umowne sprzeczne z ustawą są niewazne,
zanim cos doradzi.
Chyba Ty kiedys pisałes na forum fajny wywód na temat posiadania, i niestety,
tak jest, co oczywiscie nie oznacza, że czasami działając bezprawnie (o ironio!)
udaje sie pozbyc takich ludzi z mieszkań.
Najlepsza rada: przed podpisaniem aktu u notariusza zażądać wymeldowania.
z prostego powodu
przejrzyj forum sprzed tygodnia - już padały teksty "to ja "wymelduję" jedną
osobę"
jak to sprawdzić ile osób mieszka? liczenie na uczciwość? patrz wyzej
wierz mi - to się nigdzie nie sprawdza

a może mieszkam sam za to codziennie 8 osób w gości przyjeżdza windą (każda
oddzielnie ?
metoda "ilośc osób" prowadzi do niesnasek i podglądactwa a nie zapewnia
prawdidłowości rozliczeń

a juz zupełni ena marginesie - to jest koszt wspólny i domyślnie powinien być
dzielony wg klucza "z metra" (co akurat ma jakiś sens- jest szansa ze w
większym mieskznaiu więcej smieci sięprodukuje i czesciej winda jeździ)

pozdrawiam - nie pytany o zdanie
za małą próbę wybrałeś

naprawde - Wasza sprawa - ale poczytajcie forum a cżłonkowie Komisji niech
zobaczą w ciągu następonych kilku miesięcy ile będzie "wymeldowań", o
braku "domeldowań" nie wspomnę
pomysł "od łba" był korzystny jedynie dla TP i nikogo więcej (tak jakby ekipy
nie korzystały z wind)
kto to sprawdzi i jak ile osób pzrevywa na terenie lokalu? czuy gośc 2 razy w
tygodniu to już mieskzaniec? 3 ? 4? 5?
nie brnijcie w to!

od metra - tak jest domyślnie (wszak to koszty wspólne) w każdej wspólnocie . W
zasadzie zmina tego sposobu wymaga zgody "Walnego"
Próbowałem z paragrafem o 6-miesięcznym trybie wypowiedzenia (posiadanie tytułu
prawnego do innego lokalu mieszkalnego) i wymeldowaniem z powodu
niezamieszkiwania lokalu przez lokatorów. Beznadziejna sprawa. Udowodniłem
przed sądem, że lokator wynajmuje inny lokal w kamienicy w Krakowie na firmę,
której jest właścicielem, a zameldowane u mnie córki w rzeczywistości mieszkają
w innych miastach. Nie potrafiłem udowodnić przypuszczenia, że lokatorzy są
właścicielami innych nieruchomości, w których realnie mieszkają. Nie zdołałem
wymusić przed sądem zeznań lokatorów na ten temat. Obrona argumentowała, że
wynajęty na firmę lokal służy celom biurowym (mimo charakteru mieszkalnego
kamienicy), a córki po studiach we wskazanych przeze mnie miastach dostały taką
pracę, która wymaga od nich podróży, przebywania poza Krakowem i wynajmowania
tam mieszkań. Sąsiedzi zeznawali, że widzieli w moim domu ich rzeczy i według
nich mój dom stanowi owo "centrum życiowe".

Według mnie przepis o 6-miesięcznym trybie wypowiedzenia jest martwy. Nie widzę
logicznego sposobu udowodnienia faktu niezamieszkiwania w lokalu przez
lokatorów, tak samo jak nie widzę sposobu udowodnienia przez eksmitowanego
lokatora faktu niezamieszkania w lokalu przez jego właściciela. Stąd moje
wcześniejsze wypowiedzi na tym forum.
Pozdrawiam.
Jeśli nie mają tytułu prawnego do lokalu to:
1. Wystąp z pozwem do sądu o nakazanie eksmisji.(jak najszybciej)
2. Ustal jaki jest w twojej okolicy poziom czynszu wolnego ( z Internetu) i obciąż ich odszkodowaniem ( Art. 18 spec ustawy)w podobnej wysokości + świadczenia, o ile już tego nie zrobiłaś.
Koniecznie pisemnie, oddzielnie na każdego, ZPO {za pokwitowaniem odbioru}, prawnie oznacza to tak jakby pismo otrzymali.
Jak nie będą płacić, pozew do sądu o zapłatę odszkodowania ( nie od razu, poczytaj spec ustawę, tam są terminy}.Jeśli komornik będzie miał z czego ściągać należności, to najlepsza droga do pozbycia się ich.
Zrób szybko te 2 ruchy (wnieś pozew i ustal pisemnie odszkodowanie), a potem spokojnie przeglądaj to forum.
O meldunku ich zapomnij, prawnie nie ma on znaczenia, jeśli mieszkają nie da się ich wymeldować.
Jak widać niewielu prawników tu zagląda.
Każdy z nas to przechodził i wydaje sie ze urzędy meldunkowe tworzą sobie różne procedury w podobnych sprawach.
Na twoim miejscu zapytałbym pisemnie Prezydenta o przesłanki(prawne i inne) jego decyzji, a potem kolejne pismo dlaczego nie ma odpowiedzi.
Jesli coś odpowie to kolejne pismo o dalsze wyjaśnienia.
Zamęczyłbym drania pismami.Urzad musi dać odpowiedż - a niełatwo wytłumaczyć durnotę- może się zmęczą?
Może jest jakieś forum internetowe twojej gminy (u mnie burmistrz takie ma - odpowiada na pytania).
U mnie było tak - od lat najemca nie mieszkał (wyemigrował na stałe), a urząd po przeprowadzeniu postępowania- wywiady, zeznania sąsiadów i takie tam, ostatecznie skierował sprawę do sądu (takie ponoć są/były procedury. Sąd wydał decyzję z automatu i gościa wymeldowali, ale trwało to miesiącami.
A podobno meldunek miał zniknąć.
Wartość zaświadczenia o wymeldow.-moje wątpliwości
Będę kupować mieszkanie, do notariusza idziemy w poniedziałek. Wszyscy radzą,
także i na tym forum, by przed podpisaniem aktu notarialnego (a tym bardziej
przekazaniem pieniędzy) upewnić się, czy aby rzeczywiście w lokalu nikt nie
jest zameldowany (patrz: druczek z urzędu meldunkowego). Ja mam jednak pewne
wątpliwości: jaką wartość ma taki dokument, jeśli nawet pobrano go tego
samego dnia, w którym sporządzany jest akt notarialny, skoro wizytę
właściciela w urzędzie meldunkowym a wizytę u notariusza dzieli z fizycznej
konieczności trochę czasu, w ciągu którego ów właściciel bądź jego
współmałżonka mogą zdążyć zameldować w lokalu dowolną ilość osób, nawet
trzecich, jeśli już nie siebie samych?
Tak czy inaczej jedynym moim zabezpieczeniem pozostaje adnotacja w akcie
notarialnym (o tym, że właściciel zobowiązuje sie wymeldować siebie i
innych). Po co więc wszyscy tak piszą o tych druczkach? Forumowicze,
wyjaśnijcie mi to, proszę!
Praca w Anglii a NIP 3 ??? !!
Siedze w Angli. Na tym forum dowiedzialem sie ze niestety ktos tam kiedys
podpisal niekorzystna dla nas umowe podatkowa. Wiec albo zapodam PIT zero w
przyszlym roku, albo zaplace(juz zaraz) albo wypisze sie z tego interesu,
czyli zloze w US NIP3.
A wiec chce zlozyc NIP3 i miec spokoj.Tym ze kiedys moge wrocic i US moze
sie wkurzyc albo ucieszyc,zalezy czy bedzie chcial mnie oskubac, bede sie
martwil pozniej. Czy ktos wie???
Moge tego pita zlozyc w kazdej chwili( lub wyslac )?
czy musze sie wymeldowac?
Czy bede musial nadal skladac jakies PIT zerowe ??
I czy bede mial jakies koszmary typu US skrada sie do moich angielskich
drzwi:)?
I czy jest jeszcze cos o czym powinienem wiedziec w tym kierunku??
Wielkie dzieki.
halo,
nie mam czasu, przeczytalam jednak wpis. ustalmy na poczatku pewne zalozenie i
reguly. pisuje wtedy , gdy mam czas i ochote. nie interesuja mnie duchy
przeszlosci, choc przez chwile odnioslam wrazenie , ze m.s. to broda z racji
stwierdzenia dotyczacego forum w niemczech. bardzo mozliwe, ze znamy sie z
niemiec, ale raczej z forum, na ktorym i ja od 2 lat pisuje, i na ktorym
zareklamowalam tez forum mistera. ms. musi miec inny nick, bo zadnego pilkarza
tam nie wiedzialam.
to wszystko z mojej strony w kwestii podobienstwa i autoprezentacji, byloby
wielkim bledem sadzic, ze dyskutuje z kims, kto nie jest indywidualnoscia sama
w sobie, a taka kiedys byl mister. zyjacy, oddychajacy, mowiacy- czego wyraz
dal w rozmowie telefonicznej ze mna. wszelkie podobienstwa do osob z innych for
tym samym zostaja oddalone, licze ms, ze odpowiesz na pytanie czy jests broda,
czy tez kims innym.

kardiologu, dlatego owszem moge przedstawic mistera poznanego przed laty (dzis
nie wiem jaki jest) tylko pod jednym warunkiem- dasz spokoj z owa poczekalnia
pacjentek, inaczej bedziesz musial dlugo czekac na kolejne zlecenie i to z
mocno odroczonym okresem platnosci.

wymeldowana,
b-w
Byliśmy u developera i kierownik marketingu i sprzedaży sensownie wyjasnił nam
że nie ma co się przejmować tą stojącą w wykopie wodą. Wierzymy, zobaczymy jak
to będzie naprawdę ;-)
Nam powiedzieli w Sednie, że na koniec sierpnia planują stan surowy zamknięty a
więc pkt I, II i III z załącznika umowy. Też się chcemy szybko wprowadzić, bo,
śmiejemy się z mężem, że jak sprzedamy mieszkania i się wymeldujemy to będziemy
jakiś czas chyba bezdomni :-). No nic, ja już się nie mogę doczekać w każdym
razie. Szkoda tylko że minie lato i nie będzie mozna posiedzieć za długo w
ogrodzie. Chyba zrobimy jakiś wieczorek zapoznawczy? :-) Mam nadzieję że forum
i nasza wspólnota będzie działała prężnie :-)

Pozdrawiamy przyszłego sąsiada

Ewa, Jurek i 7-miesięczny Franuś
Jezu, ale to pokrecone
Wiem wiem, proste poczytaj sobie na forum....

Jestem w Anglii od 2002 roku to od kiedy mam placic ten cholerny podatek od
2002-2006, czy od momentu jak wyszlismy do UE 2004, od nowego roku wchodzi juz
to rozporzadzenie i problem z pod2jnym podatkiem z glowy. Ale co zrobic z tym
2002-2006 lub 2004-06

Nie mam zony, samochodu, domu , psa, kota i kokluszu w Polsce nic.... nawet sie
wymeldowalem tylko nie wiem po co.

Do kogo moge zadzwonic kto da mi 100% wykladnie prawa w tym zakresie, a nie
jakas biurwa w US co mi kazala wypelnic formularz o dietach jak tam bylem
pytac........ Jezu Pomocyyyyy !!!! kobieto ty nic nie kumasz.

Wroce do Polski bede gwizdal sobie na US a za 2 lata zapuka do mnie Milicja
Podatkowa PiSu i powie Panie ale Pan nam tu wisi za 4lata plus odsetki i co ja
wtedy zrobie, oglosze upadlosc ??

Jesli znacie jakis telefon, prawnika etc. co moze mi z tym problem pomoc
pliz wyslijcie mi namiar na maila : maciejk77@interia.pl
Witam i proszę o pomoc DAROWIZNA ...???
Witam

Kilka dni temu dowiedziałam się iż mama chce darować mieszkanie
(własnościowe), którego jest właścicielką mojemu niepełnoletniemu synkowi.
Mama nabyła mieszkanie w trakcie trwania małżeństwa z moim ojcem (mieszkanie
było kupione na jej książeczkę mieszkaniową i zakupione tylko przez Nią).
Obecnie od ponad 10 lat jest po rozwodzie z ojcem (którego pobytu nie znamy).
Ojciec jest wymeldowany, ale z prawem do ponownego meldunku. W sprawie
rozwodowej nie było podziału majątku.
Mój syn razem ze mną zamieszkuje i jest meldowany w mieszkaniu które mama
(również tu zamieszkuje) chce mu podarować. Mieszkanie nie przekracza 70 m2.
Syn nie jest właścicielem żadnej innej nieruchomości.
Czy mama może podarować mieszkanie bez obecności ojca?
Czy My (mąż i Ja) jako rodzice będziemy „zarządzać” mieszkaniem aż do
osiągnięcia pełnoletności syna?
Jakie opłaty wiążą się z w/w darowizną?
Czy syn (a może My) będzie zwolniony z podatku?
Kto robi wycenę wartości mieszkania?
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź, za którą będę bardzo wdzięczna.
Szukałam na forum podobnej sprawy, niestety nie znalazłam, dlatego
postanowiłam napisać.
Swoim klientom zawsze zalecam robienie umowy przedwstępnej w formie aktu
notarialnego.
W sytuacji , którą opisujesz w umowie należy zapisać wszystkie warunki.
1 ceną sprzedaży
2. terminy płatności zadatek (nie wyższy niż 20% ) kwota powyżej 20% zapisana
jako zaliczka.
3. Termin zawarcia umowy przyrzeczonej (akt notarialny sprzedaży mieszkania )
4. Termin przekazania lokalu.
5. Ustalenie kary umownej na wypadek przekroczenia terminu przekazania.
6. Zapis w umowie ,że mieszkanie zostanie przekazane opróżnione z mebli
oraz ,że do dnia przekazania z mieszkania zostaną wymeldowane wszystkie osoby.

www.doradca.gratka,pl
<a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
co do wymeldowania topoczytaj na forum.
Odnosnie przelewu pieniedzy na konto za granice, to sprawdz ile bank policzy
sobie prowizji - bo mozesz sie zdziwic.
W umowie notarialnej podaje sie numer konta, na ktore maja byc przelane
pieniadze. Dodatkowo, przed przelanem pieniedzy, kredytobiorca wypelnia w banku
zlecenie przelewu na wskazane konto. Teoretycznie powinno to byc to samo co w
akcie notarialnym. NIech biorący kredyt sprawdzi czy bank sie zgadza na takie
rozwiazanie.
Zaufanie do przyjaciol to wazna sprawa ale zgodzic sie na przelanie sporej sumy
na takie zaprzyjaznione konto -to odwaga. Chyba, ze masz pelny dostep do tego
konta:-)
Aha i sprwdz jeszcze, jak sie urzad skarbowy w twoi mnowym kraju zapatruje na
taka transakcję. Jak to jest traktowane z punktu widzenia twojego przyjaciela.
czy to nie okaze sie jakas darowizna albo posrednictwem finansowym?
1. Każde niestawienie się w celu złożenia wyjaśnień działa tylko przeciwko
Tobie - pozbawiasz się szansy na obronę.
2. Roszczenia w spr. poniesionych kosztów musisz mieć udowodnione w postaci
faktur, rachunków - wówczas przed sądem możesz wnioskować o zwrot nakładów albo
brat z własnej woli tyle Ci zwróci...
3. Wymelduje Cię bez większego kłopotu własciciel, jeśli faktycznie nie
mieszkasz w lokalu ani tam nie bywasz, nie zajmujesz się mamą. Nie musi - ale
może. Dlaczego nie spróbujesz się dogadać z bratem i mamą, aby wnieść swój
udział do wykupu mieszkania a potem go sprzedać i podzielić zysk pomiędzy was?
Jeśli brat będzie miał 100% udziału to może robić, co chce. Nie musi Tobie nic
oddawać. Chyba że wniesiesz sprawę do sądu, ale marne szanse, jesli nie
udowodnisz swojego nakładu.
4. Ewidentnie widać, że po prostu macie problem z bratem i mamą w dogadaniu
się - i to nie zaczęło się dziś. Więc dlaczego szukasz pomocy u obcych ludzi na
forum, zamiast poprawić relacje z rodziną? Gdzieś kiedyś coś razem zawiniliście
i teraz to się mści... Każdy dba o swoje poletko i nie ma co się bratu dziwić -
po prostu wziął sprawy w swoje ręce...
Dziewczyny, pomóżcie z KRUS-em...
Cześć Kochane!
Nie było mnie tu....wieki!! Dostałam pracę, i wpadłam w taki wir, że niech Bóg
broni. A potem leżałam miesiąc w szpitalu na zapalenie trzustki. I 1,5 miesiąca
byłam na zwolnieniu. a za parę dni będe prawdopodobnie bezrobotna - bo
wyobraźcie sobie ośmieliłam się zachorować! No ale cóż, trudno. Będę szukać
czegoś innego.

Znów proszę o radę (bo już mi raz genialnie doradziłyście w kwestii prezentu na
roczne urodziny dla dziecka mojej pożal-się-boże szwagierki i jej cudownego
dziecka). To małżeństwo brata mojego męża nie ma już przyszłości,rozwód wisi w
powietrzu. Teść wymeldował od siebie szwagierkę i wypisał ją z KRUS-u.tylko
trochę zgłupieliśmy po jeden urzędnik mówi że teść będzie musiał zwracać
porodowe, a drugi że to szwagierka będzie musiała zwracać. zaznaczam że ona
nigdy tam u teściow nie mieszkała i na roli nie pracowała. Pisałam już na forum
"prawo i pieniądze" ale nic konkretnego mi nie odpowiedzieli. Może wy się znacie
kochane, albo ktoś z waszej rodziny?

ściska gorąco was wszytkie i wasze szkraby

mag
Cześć dziewczyny!
Ja tylko wpadam na chwilkę bo w pracy dalej "kołowrotek" ) Przede wszystkim
zasyłam buziaczki dla kolejnych dwulatków, zdrówka, szczęścia i wszystkiego naj
naj!!!
Witam nową mamusię Dorotę i jej córeczkę Wiktorię. Hurraa wreszcie, któraś z
mam mieszka ode mnie "rzut beretem". Dorotko jestem Agnieszka. Mam syna Daniela
(10,5 lat) oraz córeczkę (również Wiki - 16.01.2003 . Mieszkamy w Bytomiu.
Mam nadzieję, że "nie uciekniesz" z naszego forum a może i w realu uda nam się
spotkać )))
UWAGA! Chwalę się - Dyrektor podpisał baardzo ważne dla mnie Zarządzenie ...
zostaję na swoim stanowisku ufff cóż za ulga. W domu - cóż powolutku (odpukać
obym nie zapeszyła) zaczynamy rozmawiać tzn. doszliśmy wreszcie do jako takiego
porozumienia, tzn. ja chcę żeby T. się wyprowadził a on teraz wreszcie też tego
chce. Musimy się tylko dogadać co do podziału majątku (bo nie chciałabym
ponosić kolejnych kosztów z przeprowadzeniem podziału na drodze sądowej. Chcemy
to załatwić notarialnie. Ustalić konkretną kwotę, wezmę kredyt, spłacę Tomka a
on się wymelduje (Monika czy tj. dokładnie pół na pół czy bierze się pod uwagę
fakt z kim zostają dzieci ????). W przyszłym tygodniu idę do adwokata więc może
dowiem się jak to prawnie, czysto i szybko załatwić ...
Dziewczyny przepraszam za taki misz-masz informacyjny.
pzdr cieplutko. agnieszka
dlaczego rozwód a nie separacja??
Witam, nie myślałam,że kiedyś przyłączę się do tego forum ( Mój związek
sypie się od kilku lat i w końcu postanowiłam to zmienić, tym bardziej, że
kochany mężulek zabrał tydzień temu szczoteczę do zębów i poszedł, nie wiem
gdzie, chyba do teściowej, ale nie mam zamiaru jej o to pytać. Zostalam z 2
malych dzieci. Stwierdzil, że na dzieci będzie płacił, kiedy i ile zechce a
na cznsz to już nie, bo już tu nie przebywa. Nie zamierza się jednak
wymeldować ))Mamy sprawę o separację założoną z mojej inicjatywy ale to
wszystko ciągnie się niemiłosiernie już od roku. Poradźcie dziewczyny, co
robić? Nie wiem czy nie powinnam zmienić wniosku o rozwód.
To czemu reklamujesz na forum agencję? "Papierami" pewnie nazywasz zaswiadczenia
z administracji o niezaleganiu z czynszem itede. Zakładam, że człowiek, który ma
wiecej niz 2 szare komórki składa, że mieszkanie powinno mieć zapłacony czynsz
media, przepisany telefon i wymeldowanego byłego właściciela. Zresztą o
wszystkich potrzebnych dokumentach informuje notariusz. "Papiery" to takie
typowe dla agencji gadanie, robienie szumu, że to niby takie skomplikowane. To
są podstawowe dokumenty, o których wie każdy człowiek funkcjonujący w dużym
mieście w XXi wieku. Przepraszam, nie każdy - bo agencje żerują na tej niewiedzy
Praca w Irlandii a podatek w Polsce
Witam!
Od pazdziernika zeszlego roku przebywam i pracue w Irlandii. Z uwagi na
osiagniecie dochodu w polsce w 2005 rozliczalem z zarobkow polskich jak i
irlandzkich. Fiskus przyjal i zawierdzil. W obecnym roku podatkowym bede
pracowal w Irlandii i jak szczescie dopomoze rowniez w Polsce. starajac
znalezc odpowiedz na dreczace mnie pytania odwiedzilem wiele forow i niestety
nie odnalazlem wyczerpujacej odpowidzi na nastepujace pytania:
-czy jesem zobowiazany do rozliczenia sie w Polsce z dochodow irlandzkich za
rok 2006(nie wymeldowalem sie z kraju)
-czy w przypadku podjecia pracy w polsce w osatnie 2-3 miesiace roku
podakowego bede zobowiazany do rozliczenia z kazdym z krajow oddzielnie czy
razem
-czy kupno mieszkania bedzie wplywalo w jakikolwiek sposob na wysokosc lub
sposob rozliczania sie
Za odpowiedzi bede niezmiernie wdzieczny. Adres emailowy podany wyzej
Juz mialam nie pisac na forach
szkoda zdrowia a tu temat.Jak ze zlodzieja listy ktora tyle krwi napsula
normalnym ludziom zrobic szefem TWP,super przepis aby w Ojczyznie nigdy nie
wygasl antysemityzm.Propagandzisci PiSu lby maja jak baniaki po paliwie czyli
jak baki.Bronek co ty blaznie robisz, bedziesz spuszczony jak ci ktorych ty
teraz wywalasz.Czy takiemu durniowi ktos podaje jeszcze reke.Koszty nie sa
wazne,a co jest wazne wartosci ktore ci wisza,o ile miales jakies
wartosci.Zachowujesz sie jak najgorszy SB obejrzyj Witolda jak wczoraj Zyte
bronil tez farsa.Nie ide wymeldowac abonament bo nie bede finansowala
idiotow.Ciekawa nominacja tworcow Warto rozmawiac jak taka ma byc publiczna to
ja pie...Do wszystkich grzebiacych w publicznej to nie jest wasze ani
kaczorow my placimy abonament i czastka tej telewizji jest kazdego z nas.W
czasach glebokiego peerelu za czasow Szczepanskiego nasz telewizja publiczna
choc rezimowa byla najwyzej oceniana z publicznych w Europie.
czy wasze dzieci maja polskie paszporty?
mam nadzieje ze wybaczycie to pytanie niezupelnie zwiazane z tematem tego forum.
Czy wasze dzieci maja polskie paszporty?
zabieram sie od lat za zrobienie im polskich paszportow... Najpierw nie mialam
czasu, potem czekalam na przystapienie Polski do EU.
Inna sprawa, ktora mnie troche gnebi: wyjechalam z Polski ok. 10 lat temu.
Wyjezdzajac nie wymeldowalam sie z domu moich rodzicow. Jeszcze przed
wyjazdem, w Polsce zgubilam moj dowod, juz nawet nie pamietam czy bylo to
zgloszone, w kazdym razie nie mam nowego dowodu. W tym roku jakas pani z gminy
rozmawiala z moim tata i powiedziala mu, ze skoro mieszkam za granica to
powinnam sie wymeldowac. Kiedy tata udal sie do gminy inna pani powiedziala
mu, ze wrecz przeciwnie, nie powinnam sie wymeldowywac, bo jezeli kiedys bede
chciala wrocic do Polski to moge miec problem z ponownym zameldowaniem sie...
Jak to jest u was? Co powinnam zrobic?
Czy polski rzad bedzie chcial ode mnie podatkow od mojej zagranicznej pracy?
poradzcie
Kalina
Teściowa wpedza mnie do grobu!! - poradzcie!
Czesć !!
Mam bardzo duży kłopot z teściowa,duzo tego jest wiec napisze o najbardziej
istotne problemy,ponieważ nie wiem gdzie moge zasięgnąć pomocy ,może na
jakimś forum,może wy byłyście w podobnej sytuacji.
Tak doszło do potwornej awantury męża z teściową po ostrej wymianie zdań ,
ostatecznie kazała mu się wymeldować z mieszkania mieszkamy przez 4 lata u
mnie ale mieszkamy z moimi rodzicami córka i moim bratem, była by możliwość
zameldowania męża u mnie ale chce tego uniknac,poniewaz w razie czego zawsze
jak jest zameldowany u matki to w razie czego coś mu sie kiedys bedzie
nalezało,jak zamknie oczy. Drugi problem,powazniejszy jest taki,ze 4 lata
temu kupili auto w salonie ona złotówki nie dokłada do kredytu, wszystkie
opłaty płaci mąż a ona powoli jak jesteśmy ku koncowi spłaty,zaczyna
wykrzykiwac ze auto jest JEJ!!! i ma zakusy aby odebrac nam g, a co miesiac
kosztuje nas to ok.700 zł. sam kredyt!!! i co tyle lat wyrzeczen i ona chce
nam to odebrac:( !!! czy moze byłyscie w podobnej sytuacji, gdzie mozna
zasiegnac opinii lub jakiejs porady,przeciesz trafi mnie cos,normalnie
miejsca sobie nie moge znalezc przez to wszystko!!! musimy z mezen jak
najszybciej jakos wykombinowac z tym autem bo ta wstretna babka jest tak
zdesperowana,ze zdolna jest do wszystkiego!! a nie oddam jej auta, tyle lat
od geby sobie odmawialismy zeby splacic a ona sobie mysli,ze teraz to ona nam
pokaze, ryczec sie chce:(
proszę iść na forum dom
wrzucić w wyszukiwarkę "meldunek" i dostanie pan parę linków
była ostatnio prowadzona dyskuzja o wymeldowaniu przez babcię
szczrze-nie może pan syna wymeldowac bez zapewnienia mu lokalu
zastepczego.meldunek nie poświadcza prawa do lokalu(na zasadzie własności)tylko
jest stwierdzeniem faktu przebywania w lokalu.
co do opłat polecam lekture kodeksu rodzinnego
Teneryfa 08.07.2008 Barcelo Varadero Itaka nabija
Witam,
Może ktoś lecie 08.07 na Teneryfę do Barcelo Varadero. Pewnie jest
więcej nabitych w butelkę. Itaka w tym sezonie ogłasza wycieczki
jako 8 i 15 dniowe, w katalogu jest wpis, że gwarantują 14 pełnych
dni świadczenia usług hotelowych. Dostałem właśnie potwierdzenie
wylotów ( na druku rezerwacji nie było tej informacji ) i okazuje
się że wylatuję 08.07 o 23:00, a wylot powrotny jest o 03:00 nad
ranem 22.07. Jakby nie liczyć w hotelu zamledujemy się
najwcześniej 5 6 rano 09.07, czyli z pierwszej doby ucieknie nam 21
godzin. Wylatujemy z powrotem o 3 rano 22.07. Transfer z hotelu
zacznie się więc około 24.00 21.07. Z moich wyliczeń wynika, że
będziemy tam tylko 12 noclegów. Zanim uiściłem resztę złożyłem
reklamację w biuerze ( i jesze 2 rodziny ). Zobaczymy co odpowiedzą.
Ale co nie zrobią jest to bardzo nieuczciwa reklama myląca klienta.
Pan w Itace stwierdził, że jak sam dotrę na Teneryfę to mogę się w
hotelu zameldować 0 12:00 08.07.2008 i wymeldować o 10.00
22.07.2008. Ale jak się spytałem czy zagwaratnują mi, że nie będę
musiał opuścić pokoju o 12:00 21.07 i błąkać się z walizkami i
dziećmi do 24:00 to stwierdził że nie bo to zależy kiedy zacznie się
transfer. A kiedy zacznie się transfer zależy od lokalnego
rezydenta, a do tego nie zadzwoni. Porażka. Ta spraw nadaje się do
nagłośnienia. Przeglądałem fora i jest sporo takich przypadków.
tez kiedys rozbilam auto bylego - przepraszam, obtarlam, ubezpieczone. Balam
sie do domu wrocic, a jak wrocilam to darl sie przez tydzien, ze mi wiecej w
zyciu auta nie da do dyspozycji. Jak zgubilam rekawicdzke za 30 zl to sie darl
tez tydzien, ze mi nowej nie kupi.

pomoc byla jak najbardziej w ramach - jak mowilam, mial sporo oszczednosci.
Zarobilby na tym, bo nie bylaby to pozyczka, tylko mieszkanie by kupil po
korzystnej cenie i jeszcze by mu ojciec DOMEM na pismie zagwarantowal. Co ja
sie nadenerwowalam, jak rodzice sprzedawali dom - oczywiscie stracili na tym
wiecej niz moj byly by wylozyl na to mieszkanie, bo na szybkiego tak sie
sprzedaje. Emocjonalnie sie tez na wszystkich odbilo - ja do tej pory miewam
koszmary, ze mi ktos obcy w domu mieszka...

Czytam na forum czasem o waszych mezach i problemach - wspolne konto,
niewspolne konto, zameldowal, wymeldowal, moje, jego - smutne to, ze niby z
jednej strony milosc i malzenstwo, a z drugiej leci sie na kase. Tez tak
mialam, teraz jednak mam normalnego faceta, mamy do siebie zaufanie, szanujemy
sie i nikt nikomu nie wylicza. Oby tak pozostalo!
Spostrzegawcza bestia z niego: "jak przychodzi noc, to zapala się co
dwudzieste
> okno. Ludzie wyjechali, tylko się nie wymeldowali."

Facet opisał to, co sie dzieje z Piotrkowska i o czym brzęczy forum
od 3 lat. Miato wymiera i co pewien czas wstawia mu sie sztuczne
serce - tak jak Manufaktura Masz jakiś problem? Najłatwiej jest
rechotać nad czyimś spostrzezeniem, bo samemu sie nic niczego nie
spostrzeze.

PS. Z ostatnio wstawianych sztucznych serc bardzo podobała mi sie
parada lalkarzy na Pietrynie - zajebista byla :))
ps-na czym polega bieda rachelki :)))
niestety - na jej watki jako ze biedna kucharka korzystac moze jedynie z forum GW sa publicznie dostepne...gdyby rachelka potrafila zalozyc sobie strone moglaby sobie decydowac kto sie ma wymeldowac z jej watku...

ale jak to mowi staropolskie przyslowie - kto nie ma w glowie ten ma w kuchni ;)))))
marcus_crassus napisał:

> niestety - na jej watki jako ze biedna kucharka korzystac moze jedynie z forum
> GW sa publicznie dostepne...gdyby rachelka potrafila zalozyc sobie strone mogla
> by sobie decydowac kto sie ma wymeldowac z jej watku...
>
> ale jak to mowi staropolskie przyslowie - kto nie ma w glowie ten ma w kuchni ;
> )))))
>
>
> no i rozwin jeszcze ten temat,ze kto nie ma w glowie,ten zawsze moze wieksze
majtki nosic panie mecenasie.
Droga Redakcjo!
Z ustawy wynika, że najlepiej to nikogo za próg domu nie wpuszczać. Jeszcze taki
zostawi szczoteczkę do zębów i oświadczy, że tu mieszka. Lektura jakiegoś
prawniczego forum internetowego sugeruje również, że dziecko należy wywalić z
domu odpowiednio wcześnie, bo jeszcze mu strzeli coś do głowy. Dziunia jakaś
pytała, jak zameldować jej chłopaka w domu mamuni BEZ WIEDZY mamuni, bo
chłopakowi potrzebny meldunek, a mamunia boi się zameldować.

Rozmowa o rozkwaszeniu nosa jak najbardziej prawidłowa. Z treści ustawy wynika, że:
1. jeśli osobnik nie wymeldował się wyprowadzając, możesz go wymeldować ty
2. meldunek nie jest prawem do nieruchomości.
3. zająć ruchomości w mieszkaniu można, gdy np. najemca nie płaci czynszu
wynajmującemu. tylko że najemca wówczas w mieszkaniu przebywa
4. tu nie ma mowy o przebywaniu. poszedł Urząd Skarbowy WON
w tv same powtórki, na forum wszystko przeczytane nudy na pudy....spac?jak tu
spac jak co chwile do wc trzeba wstawac..Ja juz mam dosc 3 miechy siedze w domu
oszczedzalam sie jak moglam (rozwarcie i krótka szyjka) i teraz co? 37tc i 1
dzień-termin na 4 luty a pan doktór powiedzial ze jeszcze moge ze 2 tyg.
przetrzymac dzidzi po tym 6 lutym ((((((((((((normalnie chyba mnie szlag
trafi....Tak chcialabym by sie ten mały lokator już wymeldował...
mmalicka a jak z meżem pogoniłaś już chłopa ? no chyba że jestem nie
nabieżaco....
Umowa z Agencją-jak to właściwie jest?
Kupuję mieszkanie,właściciel ma umowę z Agencją(już się dowiedziałam na
forum,że ja nie ponoszę żadnych kosztów,bo nie podpisywałam umowy z
Agencją).Natomiast nurtuje mnie teraz coś innego,chcieliśmy zawrzeć umowę i
dać przy podpisaniu 10% sumy a resztę przelewem po wyprowadzce i
wymeldowaniu(tak wydaje nam się bezpieczniej),pośrednik natomiast
stwierdził,że tak się nie robi i namawia nas na wpłatę całej sumy przed
podpisaniem umowy(trochę się tego obawiamy).Wiemy już od notariusza,że zapłata
może mieć różną formę,to my się umawiamy z właścicielem.Chcieliśmy załatwić to
bez pośrednika(nie zrobił na nas dobrego wrażenia),okazało się,że obiecał
właścielowi,że weźmie od niego tylko 1000 zł(facet ma umowę na sprzedaż tego
mieszkania i kupno innego)za wszystko,jakoś wydaje mi się to mało
prawdopodobne.A może nie mam zaufania do ludzi?Pozdrowienia dla wszystkich z
Forum,jest super,zawsze można na Was liczyć
Gość portalu: rec napisał(a):

> A romuś_j też taki rozkojarzony w tym temacie.

Tak myślisz? Chcę zebrać obiektywne opinie, bo może pan radny Wiśniewski ma za
sobą poparcie większości płocczan. Jeśli tak, to nic na siłę, prawda? :-))))
A sam uchyliłem się od wyrażenia swojego zdania, żeby ludzie nie wyrażali swoich
opinii przez pryzmat swojej sympatii lub antypatii do mnie. :-))

> A niby to pół Polski zalicza na rowerze za jednym zamachem.

Niby? Sugerujesz, że to nieprawda, czy tylkoo zwykła zazdrość przez Ciebie
przemawia? ;-)))))

> Już wcześniej pisałem, że chyba mu rower ukradli..Zresztą na tym
> forum to albo malkontenci albo pieniacze...

...albo Rec, człowiek o krystalicznym wprost charaktrze... ;-)))))))))
BTW: wymeldowali Cię z Płocka na prowincję za niepłacenie czynszu? ;-))))
Urząd Skarbowy w moim miescie NIP3 nie przyjmuje i każe wysyłac bezpośrednio do
II US w W-wie, który zajmuje się pracującymi za granicą. Był problem gdyż żeby
miec potwierdzenie wysłania trzeba zażądac "zwrotki", a do tego trzeba podać
zwrotny adres w Polsce. Podałem adres zwrotny babci z adnotacją "adres do
korespondencji", bo ja już mieszkam na stałe w UK, a w Polsce jestem tylko parę
dni, żeby pozałatwiać sprawy. Równiez wymeldowałem sie w ub. roku podatkowym, co
zreszta też jest obowiązkowe, choć pewnie nie ścigane:
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=34968248&a=34986386)
Myślę że pozostawienie nieruchomości w której nie jest sie zameldowanym i sie
nie mieszka, sie jej nie wynajmuje nie powinno byc problemem, podobnie jak
posiadanie konta w banku. Ciekawe jednak czy można mieć koto w banku w Polsce
mając adres zamieszkania w UK i będąc z Polski wymeldowanym. Sądze że po
zawiadomieniu o tym banku, mogliby zamknąć rachunek bo takie mają przepisy. Ja
kanto zamknałem i chyba będę sie posługiwał kontem w eBanku założonym na babcię :)
Zona, choc również wymeldowana, ma 2-miesieczne dochody w 2006, wiec musiałaby w
2006 płacić w PL podatek od dochodów w UK, ale planujemy założenie firmy w UK i
wrzucenie paru rzeczy w koszty, zresztą i tak pewnie byłyby same straty w
pierwszym roku.

A co do rozwiązania tej kwestii "na górze", trzeba przywrócić diety, tak jak
było kilka lat temu i wcześniej. Umowa z lat 70 pewnie musi zostać, ale diety to
już teraz kwestia pani minister finansów.
Ewa ...
>Tak wiec najlpiej dowiedz sie w polskim urzedzie skarbowym ...
Dowcip roku! :)))

Jakby w Polskim urzędzie skarbowym można się było czegoś dowiedzieć, to nie
byłoby takiego błądzenia w ciemnościach i rozpaczliwego szukania odpowiedzi po
forach.
Mam identyczny problem co ty 101krotko - też nie wiem. Choć WYDAJE MI SIĘ, że
raczej nie, jeśli masz przeniesione centrum interesów życiowych gdzieś poza
Polskę i możesz udowodnić, że te pieniądze zarobiłaś tu, legalnie (np. P-60).
Jedyne, co jest dla mnie naprawdę niejasne, to ten nieszczęsny NIP-3, bo chyba
raczej jestem przekonana, że trzeba go składać (albo się wymeldować), ale nadal
nie mam odpowiedzi na pytanie, co z tymi, co ... nie złożyli od razu i teraz
zachodzą w głowę, czy sprawę zignorować, czy zaryzykować i dać urzędowi
skarbowemu szansę wlepienia kary opieszałym :((((
A poza tym jeśli już, to nie za wszystkie lata, tylko do 2007 bo wtedy zacznie
obowiązywać ustawa o unikaniu podwójnego podatkowania w wersji
przychylniejszej :) Chyba że zamierzasz iść w ślady Aniek i zmyć się stąd
jeszcze w 2006 :))
Co to ma do Poloni ? Dlaczego watek o turystach z Polski ma dotyczyc
osob "zamieszkalych na stale za granica".
Czy wy myslicie, ze ktos tu jest taki glupi, ze poleci po kilkunastu,
kilkudziesieciu latach rejestrowac sie w waszym systemie ewidencji, po to tylko
by sie z tamtad wymeldowac?

Ostatecznie, dlaczego to "komunistyczne obwieszczenie na slupie" jest podpiete…
kogo to z Poloni obchodzi?

FORUM BEZ CENZURY I GRUBEJ ULI
A nie mowilem?
Jelopy krajowe przejely to forum. Nie ma co sie wysilac i cokolwiek wyjasniac,
to bezprzedmiotowe. Jelopy krajowe wiedza lepiej, ba oni wszystko wiedza.....
A ty koles nie plac podatkow w Polsce, wymelduj sie z swojego polskiego
grajdolka, bo nie mozna okrakiem siedziec w dwoch miejscach, i zacznij
normalnie zyc bez ogladania sie. W tajemnicy powiem ci, ze obywatelstwa
polskiego nie mozna sie pozbyc oddajac polski paszport. Ta procedura jest
upierdliwa i tak beznadziejna, ze na pewno nie bedziesz chcial sie w nia
mieszac. Wyrzucac paszport za plot konsulatu nie oplaca sie, poniewaz
natychmist nowa polska ubecja tudziesz kler wpisza cie na czarna liste. A
konswkwencji nie bedziesz mogl przewidziec. Lepiej zakop swoj paszport w swoim
ogrodzie, bedziesz mial satysfakcje,ze gnije.....I najlepiej utrzymuj bardzo
nikle kontakty z Polakami tam, gdzie mieszkasz.
problem z meldunkiem
Witam ! Do tej pory zaglądałam tylko na forum,ale dzisiaj musiałam już napisać
Otóż mam problem z meldunkiem.Do tej pory zameldowana byłam w domu
rodzinnym,który w zeszłym roku wykupiła moja siostra za grosze.W domu
mieszkała razem ze swoją rodziną i naszą Mamą.Teraz jednak musiałam się
wymeldować,gdyż siostra ma sprzedać mieszkanie aby pomóc Mamie spłacić długi
bankowe i kupić Jej mniejsze mieszkanie.Siostra z rodzina ma zamieszkać w domu
na działce należącej do rodziny jej męża.
Ja mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu razem ze swoją rodziną,w innym,odległym
mieście.Tu nie mogę się zameldować,wiadomo dzieci.Mąż zameldowany jest u
swoich rodziców w jeszcze innym mieście.
I teraz mam problem z meldunkiem.Teściowa niby chce nas zameldować ,ale od
dwóch tygodni napotyka na same trudności,bo będzie więcej płacić za mieszkanie
itp. A w końcu dzisiaj w rozm.telefonicznej stwierdziła ,że meldunek nie jest
obowiązkowy i nie musimy się meldować,co podobno potwierdziła jej pani w gminie.
Wiem,że miało się zmienić "prawo meldunkowe" i teraz ma być ułatwiona
rejestracja ,ale my mieszkamy w wynajmowanym M.A właściciel po prostu nie
zgodzi się na rejestrację,czy meldunek.Będziemy musieli opuścić lokal .
Sama nie wiem co mam robić! Moja Mama nie będzie mogła nas na razie
zameldować,dopiero za rok.teściowa cały czas kręci i jest na "nie".
Co mi i dzieciom ewentualnie może grozić bez meldunku/rejestracji? Przecież
będę miała nieważny dowód osobisty.I czy taka sytuacje mam gdzieś zgłosić?
Proszę o rady Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
Agnieszka
> A skąd oni (w PL) będą wiedzieli ile zarabiam w UK i jak ściągną ode mnie kase?
-Jak ktoś w PL doniesie na Ciebie do US i jak US wyśle do UK zapytanie o konkretną osobę to Inland Revenue może przesłać informacje o Twoich zarobkach.
(Rocznie kilkaset tysięcy osób donosi na kogoś do US.)
-Jak sam się udasz do US o wyjaśnienia to też mogą Cię wziąść pod lupę.
Nie wiem, na razie nie przychodzą mi do głowy inne pomysły.

> A jak się wymelduje w PL?
Poczytaj tu na forum o "centrum interesów życiowych", dużo tutaj już o tym było.
Pozdrawiam
no ja tez sporo czytam na ten temat i niestety wszyscy pisza co innego albo sa
to informacje nie do konca dla mnie jasne. na innym forum ludzie mowia ze
trzeba sie wymeldowac z polski zeby udowodnic ze sie ma centru m zyciowe w uk.
przeciez jak bede chciala miec podwojne obywatelstwo to po co sie wszystkiego
pozbywac.
czyli od razu po przyjezdzie rozliczam sie podwojnie a jak uplyna te 183 dni to
moge juz tylko w uk?
A po co? Przeciez i tak to nic nie zmieni. Kto myslal w 1976r ze Polska bedzie
w UE i funt bedzie tak wysoko stal. Wyszlo na to ze trzeba placic dwa razy.
Taki polski life. Albo jestes uczciwy i panstwo cie na szaro, albo jestes
przestepca nie rozliczajac sie. Nie wazne co sobie wykombinujesz fiskus taka da
wykaldnie, ze trzeba placic. Slyszalem ze niby maja prowadzic negocjacje w
sprawie zmiany tej umowy:) juz to widze, zwlaszcza teraz kiedy PIS skacze na
kase. Tak czy siak, jest zle. harujesz tu czesto za najnizsza a w PL chca od
ciebie haracz za to ze masz zameldowanie or mieszkanie or samochod or wykupione
miejsce na cmentarzu - znaczy, ze kiedys masz zamiar wrocic do PL:) DObre co?
Duzo sie naczytalem o podatkach na tym forum. A wiec wymeldowalem sie z PL i
mam spokoj. W PL nie mam mieszkania or samochodu .... i nie wykupilem sobie
miejsca. jestem czysty. Sa tanie linie lotnicze, wiec moge odwiedzac PL i nie
bac sie ze jakis smutny [pan bedzie chcial zatrzymac mnie na dluzsze wakacje:)
To chyba byloby na tyle w tym trudnym zagadnieniu.
tanczacnawietrze napisała:

> Jeśli ktoś z was był w podobnej sytuacji, lub ma jakiś pomysł, jak mogę to
> rozwiązać, proszę o pomoc.
>

chcesz pomysłu, proszę - wymelduj internet i idź spać w nocy a nie siedź przed
kompem. zanim jednak się wymeldujesz, jako ostatnią czynność, przeczytaj
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=94143021&a=94143021
witam wszystkie czerwcowe mamy i ich dzidziusie. "Wymeldowałam" się z forum dla
przyszłych mam mających termin na czerwiec i miło mi, że jest tu już parę
koleżanek z tamtego forum. Ja urodziłam moją Natalkę 7 czerwca, ważyła 3920 i
mierzyła 58 cm. To nasze drugie dziecko, mamy już półtoraroczną córeczkę. Czyli
w domu niezły młyn Jeśli chodzi o karmienie piersią, to podobnie jak
dorisw1978 uważam, że dokarmianie butelką powoduje brak pokarmu własnego w
dostatecznej ilości. Pozdrowionka dla wszystkich
Komunizm się skończył, nie ma "przydziałów".
Ale jeśli jesteś tak bogata, to kup mu mieszkanie, może będzie Ci dozgonnie
wdzięczny;)
Jeśli od dłuższego czasu nie mieszka (i nie zamierza), należy go wymeldować w
trybie administracyjnym.
O tym już było w innym wątku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=49720543&v=2&s=0
> Czy można zmienic zamki i wystawić walizki bez konsekwencji?

Jeżeli jest nadal zameldowany, to raczej nie - nie wiadomo jak zareaguje
policja. Oni działają schematycznie - jest zameldowany, to może wyjść do
lokalu. Nie wiem, czy taki wyrok ich zainteresuje.
A w wydziale meldunkowym nie wystarczy wyrok z sądu? Przecież w wyroku nie ma
nic o sposobie opuszczenia mieszkania. Spróbuj złożyć pismo załączając wyrok i
zobacz w jaki sposób odpowiedzą.
Nie znam się na sprawach wymeldowania, ale jest to dość powszechny proceder,
więc na pewno ktoś z Forum ci pomoże.
Piszesz glupoty i sama o tym wiesz.

Idziesz do sklapu i napewno nie kupisz takich patyczkow do uszu za 300 zl.
Ale oczywiscie mozesz poszalec juz w ubrankach i np. mam kolezanke, ktora
przebierala dziecko okolo 5 razy dziennie i zupelnie nie rozumiala 1 kompletu
ubrania na jeden dzien.

Nie zastanawiam sie czy 600 PLN jest duzo czy malo, by wydaje mi sie, ze powinno
sie to odnosic do konkretnej sytuacji dziecka. Jesli dziecko jest bardzo male,
wymaga zakupow wylacznie pieluch i ubranek to ta kwota jest dosc wysoka. Potem
staje sie jednak nizsza.
Wszystko jednak powinno byc rozpatrywane w zaleznosci od wieku i ... rowniez
miejsca zamieszkania.
Np. mozliwosci "rozwoju" dziecka w wiekszym miescie, a tym samym wydawania
zwiazanych z tym pieniedzy sa znacznie wieksze niz na wsi, gdzie niestety
rozrywek typu kino, teatr, muzeum, wystawy itp. brak.

I np. dopisywanie wydatku tupy "wyjscie do kina" podczas, gdy do najblizszego
kina ma sie okolo 150 km zaczyna byc w niektorych momentach smieszne, bo to
wyprawa na caly dzien.

Nie obserwuje zycie Pelagi i nie stanowi dla mnie to najwazniejszego punktu
studium przypadku na tym forum, stad nie jestem na biezaco czy ojciec jej
dziecka "wymeldowal" sie z jej zycia i czy na wlasna prosbe zrezygnowala ona z
podwyzki alimentow. Smieszne jest to, ze o ile na innych osobach zaraz bylyby
powieszone psy raz przerownych, ze dzialaja na szkode dziecka, sa glupie itp.
tak Pelaga nalezy do krow swietych tego forum i niektorzy nie osmiela sie
napisac tego co mysla.

A standard zycia Palegi.. Coz, skoro dostala tylko 600 zl.. jak widac byl dosc
niski
hmm... mi się wydaje, że możesz zawiezc dzieci do rodziców Sąd postanowił, że dzieci mieszkaja tam gdzie do tej pory Ja to rozumiem w ten sposób, że tam jest ich meldunek Przecież na czas wakacji dzieci nie wymeldujesz a facet jak chce to niech albo do dzieci przyjeżdża te 30km, albo na wyznaczone weekendy niech zabiera je do domu z powrotem Oczywiście powiedz facetowi, jak chcesz zrobic Ale skoro on jest stuknięty to żeby czasem nie wymyślił, że dzieci wywiozłaś czy coś w tym stylu Jak nie zrozumie dlaczego tak chcesz zrobic to lepiej odpuśc sobie Ale powiedz to stanowczo Postaw go przez faktem dokonanym Ja bym tak zrobiła, bo nie pozwoliłabym sobie żeby jakiś dziad mówił mi co mam robic, wwwrrrrr.... Normalnie jak czytam niektore historie na tym forum to mnie krew zalewa jak te dziady mogą się tak zachowywac I dochodzę do wniosku że w 99% przypadów jest to spowodowane nie interesowaniem się dziecka tylko, żeby jego matce na złośc zrobic, żeby ją sprowokowac, a potem wykorzystac w sądzie te fakty przeciwko niej
> Jak podaje Główny Urząd Statystyczny w roku 2005 wyjechało łącznie 144.800
> Niemców, a wróciło do kraju - 128.100 (!!!!!) - o czym jakoś autor NIE
> wspomina, bo nie wie i/lub mu do malowanego obrazka nie pasuje.

Mowisz o oficjalnie zarejestrowanych migracjach.
Ja znam ze swojego podworka 3 niemieckie rodziny, ktore ciesza sie z pracy za
granica. Dwoch lekazy w UK i informatyk w USA. Maja swoje domy/mieszkania wciaz
tutaj i bynajmniej sie nie wymeldowali - ciekawe ile jest takich jeszcze.

Poki co o powrocie nie mysla. Ja uwazam ze bardzo dobrze nalezy Niemcow
polonizowac a to stwarza sporo mozliwosci. A i stara "chora" imigracje na nogi
stawiac nalezy, chocby po to aby nie wstydzili sie w knajpie glosno po polsku
dowcipy opowiadac. A nie tylko swoje komplesky na polskich forach wyladowywali.
Kosodrzewino, posłuchaj.
Jeśli ci ludzie tu na forum wszyscy faktycznie sie dzieciaczkiem
bezbronnym zasłaniaja to ich zupełnie pokręciło. Nie daj sie wymeldować ze
swojego pokoju.Masz 17 lat i będziesz spać z rodzicami? A o nich tez nikt nie
myśli? Ty masz swoje życie, swoją szkołę, może chłopaka i każą ci ponosić
konsekwencje nie swoich wybryków. Twoj brat ma 20 lat! Stary koń.Niech sie
teraz martwi o jej byt skoro sie postarała o powiększenie rodziny.Nie traktuj
tego w kategoriach kto ustapi.Mój brat z żoną weszli do domu moich rodziców na
rok, najwyżej dwa.Mieszkają juz 14 lat, za nic nie płacą i tak dalej.Jeśli twoj
brat zamiast zarabiac na rodzinę dostanie wszystko na tacy już nigdy z tego nie
zrezygnuje.Nigdy.A twoja "krowa" będzie was doić ile wlezie.Bo przeciez jest
taka biedna, w ciaży i w ogóle potrzebuje ciągłego wspierania. Nie wyprowadzaj
się. Niech brat zacznie być dorosłym człowiekiem skoro sam sobie
skróciłmłodosc.Niech zacznie zarabiać i poszuka sobie stancji. Tu ktoś ci
doradzał chyba roznoszenie ulotek.Bardzo dobra fucha dla braciszka.
blokowanie

Witam wszystkie drutujące i zwracam się z pytaniem : gdzie rozłożyć
się z blokowanym szalem. Kończę właśnie pierwszy szal i wiem jak
należy blokować ( poczytałam na forum )ale nie wiem gdzie żeby
rodzina nie wymeldowała mnie z domu a na profesjonalną matę nie mam
szans. Liczę na podpowiedzi i pozdrawiam.
skoro mąż tak stawia sprawy to sama znajdź poradnię rodzinną i zapytaj co robić,
takie odzywki chyba spokojnie można podciągnąć pod znęcanie się psychiczne,
dziecko poza chlebem z masłem potrzebuje witamin, składników mineralnych i
innych, skoro mąż jest w stanie powiedzieć policji, że jesteś chora psychicznie
zacznij zbierać dowody, nagrywaj rozmowy, zgłaszaj drobne incydenty, zbieraj
rachunki za ten chleb z samym masłem, podaj go o alimenty w uzasadnieniu możesz
napisać, że nie chce łożyć na utrzymanie dzieci twierdząc, że chleb i masło
wystarczą + jego nieodpowiednie zachowanie, obiady gotuj dla siebie i dzieci,
brudne naczynia po nim zostaw, nie pierz,
w kwestiach wymeldowania nie pomogę bo nie mam pojęcia ale może masz możliwość
zasięgnąć porady prawnika a jak nie znajdż forum z poradami, z pewnością ktoś
pomoże lub da jakieś wskazówki.
w każdym razie bez względu na końcowy rezultat pamiętaj o dowodach, to małe
kroczki ale kiedyś uzbiera się potężna broń, nie wiem czy pracujesz, czy jesteś
zależna finansowo, jeśli nie jak najszybciej idz do pracy.
nic nie piszesz o innych relacjach, jeśli potrafi się czasem zachowac
odpowiednio może faktycznie warto spróbować najpierw terapii
polski_francuz napisał:

> absztyfikant zapodal, ze to nie on.
>

a ty jemu wierzysz? tu juz nie warto zagladac pf,to zrobilo sie bagno
szambereckich gownojadkow..zostaw im to forum niech razem tancuja z gwiazdami na
czolach jako polactwo. w koncu jak popatrzysz kto tu wdeptuje i z jakimi
mentalnymi zaburzeniami to lepiej sie wymeldowac stad.
marudny to kawal niepelnosprawnego eunucha,ale tu nieco wiecej ich tancuje
sliniac sie brzydko.
lepiej skieruj swa uwage na inne miejsca,a te sa dostepne w necie tylko trzeba
troche poszukac. jak czlowiek z takim marginesem polatzkim sie zadaje to
mysli,ze caly swiat to jakas wiocha polska,gdzie zamiast drogi jest klepisko z
wylanym szambem nan
ta gownarzeria opanowala agore,ale nie inne miejsca..na szczescie.
>
> Nie otrzymasz kolacji przed wylotem chyba,ze za nia
> zaplacisz,otrzymasz jedynie lunch ja bynajmniej tak mialem wlasnie
z
> Triada.Pozdrawiam

"bynajmniej"...... ?? Proponowałbym, żebyś nie używał słów, których
znaczenia nie rozumiesz, wtedy Twoja wypowiedź będzie bardziej
zrozumiała. Co do wymeldowań, 12 to norma na świecie, nieraz bywa 9-
10-11- zależy od hotelu i zwyczajów. Za co zapłaciłeś - to
dostajesz, proste, przecież zgodziłeś się na to podpisując
umowę/dogadując się. Sorry za wypowiedź, to forum można jedynie
czytać, a i to w raczej w kategoriach "basch" itp, ale używanie słów
których się nie rozumie, mnie rozwaliło, tym bardziej , że net masz,
więc głupotę przed napisaniem możesz sprawdzić.
Dziewczyno zastanów się co dla Ciebie lepsze życie bez meldunku, czy spłacanie do końca życia nie swoich długów?Ps. wymeldować się możesz bez wskazywania nowego meldunku. Jeśli jestem dla Ciebie mało przekonująca odsyłam Cię do forum prawnego (wpisz w google) tam jest wiele takich opowieści i zdesperowanych ludzi, którzy spłacają duużo więcej niż 17500zł
nie martw sie
po pierwsze nie ciazy na tobie zaden obowiazek alimentacyjny, po drugie zadne
babsko nie ma prawa sie zameldowac w twoim domu jesli nie jest wlascicielem tego
domu lub jej do tego nie upowaznisz, niezaleznie od tego ile osob jest w nim
zameldowanych i jakie, jedyne co to to, ze jesli brat bedzie mial zasadzone
alimenty, a nie bedzie sie z nich wywiazywal, to teoretycznie windykator, gdyby
ktos takiego wzial, ma prawo wejsc do twojego mieszkania i probowac zabrac
rzeczy, w takim razie lepiej wymeldowac brata, poza tym laskom, ktorym sie
wydaje, ze w zwaizku z tym, ze urodzily to sa swietymi krowami i wszyczy na
okolo maja na nie pracowac, widze po komentarzach, ze jest kilka na tym forum,
doradzam sie za branie odpowiedzialnosci za swoje decyzje i swoje dzieci, jestes
odpowiedzialna tylko za swoje dzieci, matka i ojciec maja zapewnic dziecku byt,
jesli wiesz, ze brat zle robi pertraktuj z nim, sproboj przekonac do
dpowiedzialnosci za dziecko, ale absolutnie nie bierz na siebie winy za
zachowanie brata sukinkota, nie zatrudniaj tez kobiety, ktora ma roszczeniowy
stosunek do wszsystkiego, bo cie wykonczy, dziecku trzeba zapewnic byt, a nie
probowaz wyludzac pieniadze, w niektorych przypadkach dziadkowie moga byc podani
o alimenty,
byl szal 3 lata temu jak ludziom z mozgu wode robili na roznych
forach - na temat jak udowodnic centrum zyciowe nie w polsce tylko w
anglii - wymordowac krewnych, wymeldowac, mogile na angielski
cmentarz przeniesc, etc. i podejrzewam ze sporo ludzi wymeldowalo
sie bez sensu, bo sie przestraszyli pewnie.
wiem ze nie musisz byc zameldowany w polsce aby otrzymac dowod.tutaj masz
racje.gdyby bylo inaczej to moj brat by go nie dostal.tez mieszka w niemczech od
ladnych kilkunastu lat-z polski juz dawno wymeldowany...a zapytalam na tym forum
tak orientacyjnie bo chcialam wiedziec czy ktos byl w podobnej sytuacji.
konsulat mnie "olal" wiec pomyslalam ze tutaj czegos sie dowiem.pozdrowka.
Byłam w podobnej sytuacji księzniczko i doskonale rozumiem TWOJE
OBAWY-ale w najgorszym razie..-przemyśl.Ja byla w domu smotnej matki
u zakonnic w jednym domu było koszmaniea w drugim super-pokoje
osobne.Kiedy az nadto burzyla sie do urzedników postraszyli
umieszczeniem dziecka w domu małeo dziecka z uwai na to że jestem
niezaradna i nie potrafię zapewic mu dachu nad glową-wtedy też
trafiłam do zakonnic -z jednej strony uciekalam przed damskim
bokserem a z drugiej przed opieka społeczną.Wiem jak ci ciężko,zle
ale co zrobisz?to juz nie te czasy gdzie w schroniskach zbierało się
menelstwo.
Jest jeszcze jedno rozwiązanie-w Zakopanem (byłam kilka dni temu i
widziałam na własne oczy)-szukaja kobiet do pracy z zakwaterowaniem-
do gastronomii,do pensjonatów,schronik turystycznych-wejdz na forum
zakopane i popytaj-daj ogłoszenia w necie.
Inna sprawa to dlaczego stałas sie bezdomna-ktos cie wymeldował?moze
trzeba abys zglosiła sie do tv-moze cos ruszy.
Chyba pisałam w dużych emocjach i może trochę niejasno...
1)właścicielem mieszkania jest moja mama,może coś poplątałam, ale sprawdziłam na
książeczce i napisane "spółdzielnia lokatorsko-własnościowa"... w każdym razie
właścicielem mieszkania jest moja mama,właścicielem a nie główną lokatorką
2)pokłóciłam się z mężem,chociaż kłótnia to dość delikatne słowo,ale to nie na
to forum... teraz mieszkam u mamy,ona nigdy nie mieszkała z nami,ma swoje
mieszkanie inne i w nim teraz przebywam (ma po prostu dwa mieszkania,w jednym
mieszkała ona a w drugim ja z mężem,ale właścicielką jest ona obu mieszkań)
3)> > I pytanie,czy moja mama może go jakoś wymeldować?
>
> Owszem - jak nie będzie mieszkał, to może...
chodzi właśnie o to,że tam mieszka i nie ma zamiaru się wyprowadzać,więc jakiś
może inny sposób?
4)"Mama do Twojego męża pisemnie informację, że mieszkanie jest jej
potrzebne(...)Listem
> poleconym do Twojego męża. Po tym terminie może po prostu pod jego nieobecność
> wymienić zamki i nie wpuścić go za próg. Rzeczy spakować, wydać przez drzwi."
i tu pytanie,może skoro jest zameldowany? a co w sytuacji,jak mąż wezwie policję
i pokaże dowód a tam meldunek?
5)jakby się można było pogodzić...no cóż,nie zawsze można i nie chciałam nikogo
wyrzucać z dnia na dzień,bo głupia pytałam ile czasu chce itd...oj głupia ja i
naiwna,wyszło na to,ze ja się wyniosłam a on sobie wygodnie mieszka i ma
wszystkich gdzieś....
6)bardzo dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź
He he, a co będzie jak tego dnia się zameldują ponownie? Nawet mają taki
obowiązek :)

Ciągle na forum pokutuje przekonanie, że zameldowanie ma jakieś znaczenie. Mogą
się wymeldować, a i tak po sprzedaży mieszkać tam dalej i co im zrobisz?
(wyeksmitujesz za 20 lat).
Zaświadczenie z godziną
przypadek napisał:

> He he, a co będzie jak tego dnia się zameldują ponownie?

Niektóre urzędy wydają zaświadczenie nie tylko z datą ale i godziną.
Jednak nie da się uniknąć zamierzonej nieuczciwości.

> Nawet mają taki obowiązek :)

Gdy się wyprowadzają? Zameldować?

> Ciągle na forum pokutuje przekonanie, że zameldowanie ma jakieś
> znaczenie. Mogą się wymeldować, a i tak po sprzedaży mieszkać tam
> dalej i co im zrobisz? (wyeksmitujesz za 20 lat).

Aż tak źle to nie jest: w umowach jest zapis i dobrowolnym poddaniu
się egzekucji co do obowiązku przekazania nieruchomości.
Rozumiem, ze nie masz do siebie szacunku.W pelni slusznie. Ponizyles maksymalnie
kobiete-matke twojego dziecka- osobe pewnie fizycznie slabsza i dodatkowo
oslabiona porzez alkohol na oczach tego dziecka.
To co powinienes zrobic to spakowac manatki i wymeldowac sie z tej rodziny.
Potem mozesz sobie chodzic do psychologa (to ostatnio modne) i uzalac sie nad
zlym losem chocby tu na forum...
Dam ci tez dobra rade- na przyszlosc w sytuacji z nietrzezwa osoba najlepsze co
mozesz zrobic to cicho sie wycofac i zadbac by nieletni nie uczyl sie chamstwa,
a sprawy wyjasniac potem na trzezwo.
Panie nowak66, a gdzie jest opisany ( zapis prawny)
taki przykład jak właściciel ma wymeldować niechcianego lokatora?:)))))

Krytykantów zwanych trollami na forum nie brakuje , więc daj Pan
sobie siana i przestań trollować.

Takie teksty zachowaj dla siebie, jak nie rozumiesz o co chodzi?
kleryk29bis napisał:

> Panie nowak66, a gdzie jest opisany ( zapis prawny)
> taki przykład jak właściciel ma wymeldować niechcianego lokatora?:))))
> Krytykantów zwanych trollami na forum nie brakuje , więc daj Pan sobie siana i przestań trollować.
Takie teksty zachowaj dla siebie, jak nie rozumiesz o co chodzi?

Trollem to jesteś ty, a ja doskonale rozumiem o co chodzi pytającemu.

Nie rozumiem tylko, jak można udzielać odpowiedzi nie mając pojęcia o czym się pisze, wskazując ustawę, w której nie ma mowy o wymeldowaniu przez osobę trzecią.
To tak jak w powiedzeniu: Wiesz, że gdzieś dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele, (a się wypowiadasz).

Przez takich jak ty fora internetowe pełne sa błędnych odpowiedzi i przez to tracą swoje zadanie pomagania ludziom.

Moja rada: nie jesteś pewny, że masz rację, to siedź cicho.
pies to zwierzę, dziecko to człowiek, nie mają rownych praw i nie
będą mieć...

jeśli chcesz rownych praw, to wymelduj się, a zamelduj swego psa...

argumenty typu "a co by było gdyby twoja babcia przez tę drogę
przechodziła za kilkanaście lat" stosuj na forum humorum...
Ktos moglby zareagowac ale czemu nie zona?
Wezwala policje super bedzie w kartotece juz cos, zabierac go nie muszą,
poradnie dla alkoholikow i ich zon tez sa i mozna sie poradzic co robic i jak.
Skoro jej jest mieszkanie jest w super sytuacji w Polsce przemocowca znecajacego
sie nad rodzina mozna wymeldowac na bruk i niech tam bije podobnych sobie,
przynajmniej dzieci beda mialy spokoj...
brak zgody na mieszkanie pod jednym dachem z przemocowcem i dziecmi, terapia
wlasna i rozwod to jedyna droga i tta decyzje ma podjąc zona w ochornie wlasnej
i dzieci sasiedzie nie zadecyduja za nia
a jasne mozna czekac az on sie zmieni i uderzy jeszcze raz.
Podobno jest forum tutaj dla ofiar przemocy i tam moze dowie sie wiecej,
mechanizmy sa zawsze te same ale ostatnio duzo o tym mowią, jasne a co uwazasz
ze powinni zrobic sasiedzi?
Wymeldowane auto z Niemiec
Mili,

pewnie temat był już na forum wielokrotnie wałkowany, ale mam kilka dodatkowych pytań. Chcę kupic auto sprowadzone z Niemiec przez polskiego handlarza.

Auto bedzie mialo brief z wbita informacja o wyrejestrowaniu auta, bedzie tez mialo dowod rejestracyjny. Bede mial tez umowe kupna auta pomiedzy Polakiem i niemcem i umowe kupna od Polaka.

0. Czy powyzsze dokumenty wystarcza do zarejestrowania auta w PL? Co jezeli handlarz nie bedzie chcial podpisac ze mna umowy?
1. Jak sprawdzic, czy auto nie jest kradzione?
2. Od jakiej kwoty bede placil akcyze? Od kwoty mojej umowy kupna, czy od kwoty umowy handlarza z Niemcem?

Na co zwrócic uwage? (prawnie)

Dziekuje za pomoc.

Gooe
jak....
oduczyć moją roczną córkę jedzenia w nocy? wiem pytanie nie na to forum, ale
ja pomału padam, nie dość że 3 miesiące temu wmeldowała nam się do łóżka i nie
idzie jej wymeldować, są to spazmy i histerie trwające 3 godziny.... a poza
tym chciałabym choć przespać noc.... jak oduczyć ją nocnego karmienia?
Rozwod polakow w UK
Witam. Czytam wasze forum juz od jakiegos czasu, ale pierwszy raz
zdecydowalam sie poprosic o porade. Z gory dziekuje za wszystkie
odpowiedzi.
Od ponad dwoch lat mieszkam w UK z mezem i corka (teraz
18miesieczna), ktora urodzila sie tutaj. Oboje z mezem jestesmy
obywatelami Polski (nie posiadamy innego obywatelstwa),slub cywilny
bralismy w Polsce, maz jest wymeldowany z polskiego adresu. Corka
nie ma numeru pesel i jej tymczasowy paszport utracil waznosc, a maz
nie chce sie zgodzic na wyrobienie nastepnego.
Dochodzac do sedna sprawy, chce wystapic o rozwod, ale nie jestem
pewna czy mam to zrobic tutaj, w UK, czy w Polsce, dodam ze nie
prowadzimy zadnych interesow w Polsce i wszystkie sprawy urzedowe
wiaza nas tutaj. I tutaj moje pytanie, czy sa tu moze kobiety ktore
mialy podobny problem i znalazly rozwiazanie, poniewaz ja nie wiem
od czego zaczac i gdzie sie zwrocic o pomoc.
PIT bez zameldowania?
Czy ktos z uczestnikow forum posiada wiedze na temat obligatoryjnosci
wypenienia druku PIT-37 przez osobe, ktora aktualnie nie posiada stalego
miejsca zameldowania (jak rowniez i pobytu) na terenie RP?

Wymeldowalem sie 20 grudnia ubieglego roku. Nie osiagnalem zadnego przychodu w
roku 2006 Polsce, jedynie za granica. Czy musze skladac zeznanie podatkowe,
czy tez moge zignorowac Urzad Skarbowy?

Z gory dziekuje za jakakolwiek sugestie.
> Interesuje mnie źródło tego zabobonu

No, to juz malo powiedziane, to juz nie tylko zabobon, ale swoista legenda,
takie polsko podatkowe voodoo , 21-wieczne poganstwo - wiara w mikrobozka -
cudotworce (i to w warunkach polskiego prawodawstwa!).

Na owego mikrobozka sklada sie ogolny tajemno-mistyczny czar wymeldowania
rozwiazujacy wszelkie niedogodnosci i kladacy na lopatki przegrzane mozgowia
rzeszy ekspertow ekonomicznych, podatkowych i obywateli fiskusolandii
ogolnoprawnych ktorzy nawzajem do teraz obrzucaja sie sprzecznymi paragrafami,
ksiazkami, niezgodnymi z soba wykladniami, klocacymi sie z soba wypracowanymi
orzeczeniami, zasadami, prawnymi tradycjami precedensami itepe.

Obiecalem sobie, ze max raz na miesiac bede sam siebie papugowal (ku chwale
gimnastyki umyslowej).

Ale linkiem rzucic moge:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=50054635&a=50226640
Nie mowie, ze najlepszy z mozliwych, dotyka jedynie lekko kawalka odrobiny
czubka gory lodowej. Jeden z setek innych. A numer jego czterdziesci i cztery.

Enjoy
"O 18:30 moje dziecko zaczyna jesc kolacje i nie bedzie nigdzie
wychodzilo z domu. Ma bowiem lat 4,5 "

A tatuś, który ma w ręku prawomocny wyrok sądu przyjdzie z policją i
otrzyma potwierdzenie utrudniania przez Ciebie kontaktów - bo to
faktycznie robisz uniemożliwiając Mu spotkanie z synem w domu (NIE
TWOIM ZRESZTĄ) i nie wypuszczając dziecka. Syna siłą nie zabiorą
jeżeli to masz na myśli pisząc, że policja może Ci skoczyć, ale
jeszcze kilka takich wizyt i Ty będziesz mogła skoczyć ojcu jeżeli
będzie dochodził sprawiedliwości w sądzie.
A jak Mu się nie będzie chciało z Tobą użerać, to oleje sprawę.
Ograniczy swoją obecność w życiu dziecka do przelewów raz w
miesiącu. Zajmie się swoją nową rodziną, zrealizuje się jako ojciec
innych dzieci. Ba, zrzeknie się praw rodzicielskich i... wtedy
dopiero będziesz miała problem. I to wcale nie z dzieckiem. Dziecku
po prostu powiesz, że tatuś je olał - co będzie po części zgodne z
prawdą.
Ty Madziulec będziesz miała wtedy problem. Bo zabraknie Ci
powietrza, którym żyjesz. Jeżeli ojciec Twojego dziecka wymelduje
się z Jego życia, to pozbawi Cię ostatniej nici umożliwiającej Ci
życie Jego życiem. Odbierze Ci szansę na zadręczanie Go, ciąganie po
sądach, gó...arskie domaganie się atencji przy pomocy czegokolwiek -
najlepiej dziecka, żadnego obrażania Cię i pomiatania.
No, przez pierwsze dwa-trzy lata będziesz opisywała swoje
nieszczęście na forach, ale co potem? Żadnych nowych scen, nowych
sensacji, żadnej pożywki.
Facet uwolni się wreszcie od Ciebie i co Ty zrobisz?
No.. niesamowite, takim niewinnym hasłem "ITAKA-to dobre biuro"
(bez ??? i bez !!!) rozpętałem taką dysputę. Miło mi , bo 66 postów
daje nam 2-gie miejsce na FORUM.
Ale do rzeczy, dajcie spokój tej walce na gwiazdki hotelowe, bo tak
na prawdę wszyscy wiemy,że problem jest w "kasie". Jak kogoś stać to
kupuje 5* (aby zminimalizować niespodzianki), a jak kogoś stać na
mniej to wybiera 3* lub 4*, licząc się z potencjalnymi
niedogodnościami. Tylko zapytam, czy "gwiazdki" to nie aby ludzie ,
których spotykamy na miejscu ???.. Masz 5* i chłopak w recepcji w
trakcie wymeldowania każe Ci przynieść ręczniki kąpielowe z pokoju,
a masz 3* "no problem" ???.. itp
Pozdr.,
Wojtek
ale to nie o meldunek chodzi poprostu troche kijowo poczuc sie traktowanym przez
rodzine najblizsza jak wlasnie ten "robak" z posta loli
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=68491978&a=68494368
wszystko mozna zalatwic w normalny sposob a nie - natychmiast masz sie
wymeldowac bo JA wykupuje mieszkanie D
> Zosiaczku, nie musisz mi tlumaczyc, ze nikt Cie niewymelduje , jestem juz
> bardzo duza dzieczwynka .

Tlumaczylam Ci jedynie dlatego, ze, jak sama zauwazylas, postawilas znak
zapytania. I kto tu jest jadowity?
Jesli chodzi o podateki, to tez slyszalam, ze nie ma znaczenia, czy sie
wymeldujesz czy nie, dopadna Cie wszedzie, zebys splacila dlug ojczyznie
Troche to wkurza. Bo jesli sobie przeliczymy tak funty czy euro na polskie, to
moze sie okazac, ze od kwoty nie ulegajacej opodatkowaniu tu, w Polsce bedziemy
musieli zaplacic slony podatek. Pomimo, ze mieszkamy zagranica i tu mamy swoje
wydatki, musimy placic polskiemu fiskusowi za to, ze jestesmy Polakami. Ale moze
sie myle i sa jakies przepisy na to. Bo przeciez co innego jest pracowac
zagranica i zyc z tego szmalu w Polsce, a co innego pracowac i zyc tu. Ale to
nie forum o podatkach
Toruń ma ujemny przyrost naturalny.
I nie śmiesz mnie podając jako źródło tego typu rewelacji posty z forum
napisane przez samego siebie.Ostatnie dane jakie przedstawił GUS na ten temat
mowią że jedynymi obszarami w kuj-pom z dodatnim przyrostem jest m.in.
m.Bydgoszcz nie jest nim natomiast m.Toruń.To tyle.A kwestia tych 8tys - to
ludzie których już dawno w Bydgoszczy nie ma a którzy teraz się wymeldowali
żeby nie płacić podatku od pieniędzy zarobionych za granicą.To tyle.
Gość portalu: xx napisał(a):

> Za wyjatkiem Wlodka, to reszta stalych bywalcow tego forum jednak mieszka w
> Czestochowie.
>
> Pozdrawiam,

Xx-ie! Ty tez chcialbys mnie wymeldowac???
Mysle ze obu wam sie to nie uda.
"Nie ten czas prosze was,
Nie ten czas..":)))
Zgadza się, firmy windykacyjne, to nie mafia, chociaż tu, w ostatnim akapicie
jest ładny kwiatek:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4634860.html
A sugestia wymeldowania się wynika z czegoś zgoła innego, niż praktyki firm
windykacyjnych. Nakaz wysłany, nawet nie odebrany, może skutkować prawomocnym
wyrokiem.

A co do szanowności rzeczonego PACIA:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=726&w=69920747
Nie będę komentował.
Ten wątek jest bardzo słabo reprezentowany na forum, przejrzałem i raczej nic
nie znalazłem.
Chodzi mi o następujące sytuacje:
1. Doczekanie do przedawnienia, przestałem spłacać kredyt 2,5 roku temu (nie
stać mnie) bank sprzedał dług firmie windykacyjnej, która teraz nagabuje głownie
moją rodzine
2. Jezeli firma uzyska sądowy nakaz zapłaty to chyba wg. prawa cywilnego musi on
zostac doręczony adresatowi , pytanie gdzie? jezeli sie wymeldował,
3. mieszkam z rodzicami i obawiam sie ze wpadnie komornik i troche rzeczy
zgarnie (mialem juz taki przypadek, a na wszystko nie mam oddzielnych rachunkow
i niktórych rzeczy nie udało sie uratowac)

Czy ktoś z was ma jakies doswiadczenie w tym temacie?

Przedstawicielom firm windykacyjnych dziękujemy!
Problem z Dowodem osobistym....
Witam i na poczatku pfrzepraszam jezeli wpisałem sie do złej tematyki Forum, ale nie mam pojecia gdzie o czyms takim pisać.

Ma powazny problem i potrzebuje waszej pomocy:
od 2 lat jestem za granica panstwa Polskiego, obecnie jestem wymeldowany z Polski, i nie zamiezam sie meldować, Ale w Lipcu tego roku się żenię!!! i własnie problem w tym że nie mam waznego dowodu osobistego poniewaz nie jest mi do niczego potrzebny za granicą, ale z tego co teraz wiem to nic nie zalatwie w urzedzie bez dowodu osobistego.

Wiec postanawiam sobie go wyrobic, ale nie mam zamiaru sie meldowac w polsce, czyli chce sobie wyrobic dowod osobisty ze stałum zamieszkaniem" poza granicami panstwa", slyszałem że jest taka mozliwosc, ale nie spotkałem jeszcze osoby która by taki dowod miała.

moje Pytanie jest takie:

Czy jest mozliwosc wystawienia dowodu osobistego z adresem zamieszkania nie w Polsce????????

Drogie zas pytanie mam takie:

czy faktycznie niczego w zwiazku z slubem nie załatwie na Paszport????

bardzo was prosze o pomoc.

Pozdrawiam
Przecież ktoś wybrał tego człowieka na prezydenta.
No i co? Przyznać się, kto głosował na Miałczyńskiego????!!!! Ja nie! Co więcej,
krzyczałem na różnych forach od dawna, że on się nie nadaje do tej roli. Dzięki
jego wyborcom Olsztyn pozostanie kolejne kilka lat za murzynami, gdzie większość
Polski idzie mocno do przodu.

PS. Od tygodnia nie jestem już obywatelem Olsztyna!!! Wymeldowałem się. Szkoda
mojej kasy na to miasto, chociaż wciąż bardzo je lubię... Moją 12-tkę,
Podgrodzie, LO II i zatorze, skąd pochodzi moja Żona. Trzymajcie się olsztyniacy.
W Polsce obowiazuja dwa rodzaje umow miedzynarodowych w sprawie podwojnego
opodatkowania. Najprosciej: jedna jest bardziej korzystna druga mniej. Zalezy
od kraju, z ktorym Polska podpisala umowe. Stany to ten sam rodzaj umowy co z
GB i jest to niestety ten mniej korzystny model. Polega na przeliczeniu
zarobkow w Stanach z USD na PLN (i tu sie wpada w drugi badz trzeci prog
podatkowy) i zsumowanie ich dochodami osiagnietymi w Polsce. Nawet jezeli nie
posiada sie dochodow w Polsce to i tak istnieje obowiazek zlozenia zeznania
tylko z dochodow w USA. Wyjatek stanowia te osoby, ktore udowodnia, iz
ich "centrum funkcji zyciowych" jest np w USA a nie w Polsce. No i ludzie
roznie to udowadniaja, najczesciej skladaja NIP-3 z informacja o wymeldowaniu,
sprzedaja mieszaknia itp. W razie jakichkolwiek klopotow z polskim US warto
pamietac o tym sformuowaniu i nie dac sie zbic z tropu. Jak ktos rzeczywiscie
mieszka w USA badz GB i nie ma dochodow w Polsce, tam oplaca ubezpieczenie i
podatki, tam sie uczy on lub jego dzieci to chocby mial tu mieszkanie jego
centrum funkcji zyciowych jest zagranica. to tyle :))) zapraszam na forum
ksiegowosc, milo tam i znajda sie chetni do pomocy w razie problemow.
Praca w UK, a meldunek (bram meldunku) w PL
Witam wszystkich na forum,

Pisze tu pierwszy raz i chciałabym zapytać czy da sie legalnie
pracowac i zyc w UK bez meldunku w PL.

Sytuacja wygląda następująco: nie mam własnego mieszkania w PL,
mieszkam w wynajętym locum, a stały meldunek mam u ciotki, u której
nie przebywam, meldunek służy tzw. celom administracyjnym. Ciotka
jest już w podeszłym wieku i w każdej chwili moze odejść do
wiecznosci, a ja spadkobierczynia jej chaty nie jestem. Tak więc
niezbędny do życia w PL meldunek moge stracić w każdej chwili.

Mieszkam i pracuje w Warszawie, mam zdolność kredytową na małe
mieszkanie. Jednak ceny mieszkań w stosunku do płac w wydają mi się
po prostu absurdalne, spłacanie do konca życia czegoś wielkości
króliczej klatki to niezbyt optymistyczna perspektywa.
Myśle o wyjeździe do UK i tu pojawia sie kwestia, co sie stanie
kiedy nowy właściciel wymelduje mnie z mieszkania ciotki?

Wiem, że w UK nie ma obowiązku meldunkowego, ale pracując tam
rozliczam się przeciez takze z urzedem skarbowym w PL.
Czy jako obywatelka RP bez meldunku bede miec w UK podobne problemy,
jak w PL?

Wszelkie rady i opinie mile widziane :-)
Nie chce płacić podatku w PL z zarobku w UK
Witam, pracowałam 7 miesięcy w PL, teraz nadarzyła mi się okazja wyjazdu do
pracy w Anglii. Jak zrobić by z fiskusem rozliczyć się tylko z pracy w PL a
za pracę w UK rozliczyć się tylko w UK? Wiem, że podobnych tematów było wiele
na forum, ale moja sytuacja jest dość szczególna ponieważ mam podwójne
obywatelstwo, polskie i niemieckie. Z Polski chce się wymeldować i przenieść
jak to się ładnie nazywa swoje "centrum życiowe" do UK...pytanie następne
jest takie, czy zrzeknięcie się obywatelstwa polskiego cokolwiek mi w tym
pomoże czy raczej nie ma sensu tego robić?
Kolejne pytanie to takie: czy lepiej w Anglii być Polką czy Niemką?
Pewnie wszyscy się zdziwią, że zamiast do Niemiec jade do UK ale prawda jest
taka, że nie lubie Niemców i ich mentalnosci, że w głębi serca wole być Polką
ale wiem, że obywatelstwo niemieckie w wielu przypadkach może się przydać...
Gość portalu: M.M. napisał(a):

> Ehhh, nie rozumiecie (bez obrazy) to nie jest tak, ze sie sklada formularz o
> przeniesieniu 'centrum interesow zyciowych' i sprawa zalatwiona. To US musi
> uznac, ze takie przeniesienie nastapilo i naprawde jest to rzadko spotykane
> jesli ktos sie _na stale_ nie wymelduje z PL, co nie znaczy ze niemozliwe:P

Rany, ja caly czas myslalem, ze wiesz o czym piszesz, ale Twoje ostatnie zdanie
jest z gruntu nieprawdziwe. O przeniesieniu nie decyduje kryterium
wymeldowania, ale kryteria podane w umowie pomiedzy rzadami JKM i Polskim. Na
tym forum bylo juz one przytaczane.

> I na zakonczenie _nie jest wazne co mowia angielskie
> przepisy_ zadna rezydencja podatkowa w UK etc sie nie liczy, poniewaz
> podlegacie polskim przepisom skarbowym tak dlugo jak dlugo ciazy na was
> obowiazek placenia podatku w PL.

Wedlug logiki jest odwortnie dokladnie, podlega sie polskim przepisom skarbowym
jesli ciazy obowiazek podatkowy. O obowiazku podatkowym decyduja nadrzedne
umowy miedzynarodowe. Tez o tym bylo, jesli nie tutaj, to na londynku.net.

I nie strasz, bo to nie Halloween!
mieszkanie - kupno i sprzedaż
Chcę sprzedać mniejsze mieszkanie i kupić większe.
Czy możecie polecić mi strony albo jakieś forum,
gdzie będę mogła się dowiedzieć na co zwrocic uwagę,
np. w umowie odnośnie wymeldowania poprzedniego
wlaściciela, itp. Im bliżej tego faktu, tym bardziej
ogarnia mnie strach, że przez jakieś komplikacje
okaże się, że nie mam ani starego mieszkania ani
nowego . Może któraś z was przechodziła przez to (
tzn. kupno i sprzedaż mieszkania ) i podzieli się
doświadczeniami.
1. Jeśli rodzice są jedynymi formalnymi właścicielami - mogą z domem
zrobić co chcą i kiedy chcą, nie pytając was o zdanie.
2. Wymeldować was też mogą - chociaż to już nie takie łatwe, lecz
możliwe.
3. Sprawa, w której szukasz porady wymaga właściwie wyłącznie waszej
decyzji - nikt na forum nie zna rzeczywistej sytuacji ani opinii
rodziców, więc nie sposób obiektywnie podpowiadać.
4. Nie widzę przeciwskazań, aby usiąść z rodzicami i poprosić ich
wprost (niezależnie od konsekwencji) o spisanie umowy notarialnej, z
której jasno będzie wynikało, że przekazują wam dom, ale za
dożywotnie dochowanie. Wówczas trudno, musicie się nieco pomęczyć i
im pomagać, ale takie życie - tyle że nie martwicie się faktycznie o
przyszłość. To chyba jedyner rozsądne wyjście:)
Nie masz racji Leno
Gość portalu: lena napisał(a):

> ale nie ma ku temu podstawy prawnej bo kupujacy ani nie wywolal
> tego bledu ani o nim nie wiedzial ani nie mogl go zauwazyc.(jesli
> idzie o umowe uzyczenia).

Owszem wiedział.

Autorka wątku na forum "Pośrednicy i agencje nieruchomości" założyła
wątek wcześniej, tam dokładniej opisała sytuację: Otóż u
notariusza, w obecności drugiej strony wyraźnie mówiła, że mieszkają
u niej osoby, którym użyczyła mieszkanie, a które się po 31.07.2008
a przed 14.08.2008 wyprowadzą i będzie je mogła wymeldować.

Notariuszka sporządziła zapis w umowie, że sprzedająca oświadcza, że
mieszkanie jest wolne od wszelkich obciążeń.

Kupujący obecnie powołując się na ten zapis (choć wiedzieli już o
notariusza o użyczeniu grzecznościowym) żądają obecnie zwrotu
podwójnego zadatku twierdząc, że sprzedająca wprowadzila ich w błąd
odnośnie stanu prawnego nieruchomości.

Nie było przecież żadnej przeszkody, by zapisała, że sprzedająca
oświadcza, że mieszknie jest obecnie użyczne osobom trzecim, a do
dnia zawarcia umowy przyrzeczonej będzie wolne od wszelkich obciążeń.

Proponuję kobiecie, by sie broniła, jak może - a Ty co proponujesz
innego? Zapłacić kupującym za błąd notariusza?
dowód osobisty
przydział własnościowego sp-go prawa do lokalu
zaświadczenie ze sp-ni o braku zadłużeń i rozliczenia inwestycji.
potwierdzenie wymeldowania wszystkich osób z lokalu

Pośrednik
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
Zaświadczenie o braku zaległości oraz,że osoba zbywająca jest właścicielem
spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Pamiętaj by spółdzielnie
potwierdziła,że koszty budowy zostały rozliczone.
Pamiętaj również by do aktu wszystkie osoby zostały z lokalu wymeldowane.

Pośrednik
forum.gazeta.pl/forum/71,46483,1540824.html?f=30057
Najlepiej jeżeli w dniu aktu będą mieć zaświadczenie o wymeldowaniu wszystkich
osób. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu muszą tam naprzykład jeszcze mieszkać to
można zapisać w akcie ,że np kwota 10.000 zł. zostanie zapłacono w dniu
przekazania lokalu wolnego od praw osób trzecich
Pośrednik
forum.gazeta.pl/forum/71,46483,1540824.html?f=30057
czy matka może mnie wymeldować z mieszkania?
Witajcie! Nie mam pojęcia czy to właściwe forum, ale może ktoś będzie
zorientowny w mojej sprawie i zechce mi pomóc. Jestem zameldowana ze swoją
rodziną w mieszkaniu spółdzielczym,ze statusem mieszkania lokatorskiego (nie
jest wykupione własnościowe prawo do lokalu), którego główną najemczynią jest
moja matka. Z tego co wiem to po jej śmierci mam prawo nadal zamieszkiwać w
tym lokalu i o ile wpłacę wkład członkowski to mogę stać się głównym najemcą.
Sprawa jest o tyle skomplikowana, że pozostaję w konflikcie ze swoją matką i
zamierzam wyprowadzić się od niej. Czy moja matka ma prawo mnie wymeldować,
jeśli tak to w jakim czasie może to nastąpić? A co jeżeli wymelduję się z
tego mieszkania sama tyle że tymczasowo? czy wtedy też może mnie wymeldować z
tego lokalu? Proszę o poradę, bo sama nie wiem jak to rozegrać, aby
mieszkanie nie trafiło z powodu naszego konfliktu w zasoby spółdzielni.
Ubezpieczenie jaka Krankenkasse / Steuerklasse?
Witam Szanownych Forumowiczów,

Dotychczas pracowałem dla niemieckiej firmy programistycznej w Polsce
prowadząc jednoosobową działaność gospodarczą
teraz chcą bym pracował w Berlinie jako normalny pracownik.
Moja obecna sytuacja:
-Dostałem nowy kontrakt od 1 stycznia 2010.
-Wynająłem mieszkanie i w zeszłym tygodniu zameldowałem się w Berlinie.
-Dostałem Lohnsteuerkarte ze Steuerklasse I.
-Firma w zeszły piątek wysłała papiery do Agentur für Arbeit.
-Teraz czekam na pozwolenie...ponoć bez problemów dla IT.

Moje pytania.

1. Jak przejść na Steuerklasse III?
Moja żona jest na wychowaczym i razem z synem mieszkają w Polsce.
Jeśli dobrze rozumiem aby mieć klase 3 musi być zameldowana również w Berlinie
i dostać swoją Lohnsteuerkarte, czy to możliwe?

2. Firma powiadomiła mnie że nie mogą dla mnie uzyskać Versicherungsnummer poprzez
Deutsche Rentenversicherung (coś chyba jak nasz ZUS?).
Mogą natomiast wystapić o ten numer do Krankenkasse jeśli do jakiejś przystąpie.
Czy muszę płacić ubezpieczenie w niemczech za listopad i grudzień
skoro do końca roku chcę prowadzić działalność w polsce płacić ZUS i
ubezpieczenie zdrowotne?

3. Czy moja rodzina będzie też w niemczech ubezpiecznona jeżeli ubezpiecze się
w Krankenkasse?
Tzn. jeżeli wymelduje się w polskiem NFZ poprzez formularz E-104 i przystąpię
do jakiejś Krankenkasse.

4. Czy może ktoś doradzić którą Krankenkasse wybrać?
Ciekawy wątek 'Panstwowa kasa chorych w Niemczech' znalazłem tu na forum:
www.poloniaberlin.de/forum/topics35/panstwowa-kasa-chorych-w-niemczech-vt6179.htm
5. Czy wniosek o pozwolenie na pobyt w Ausländerbechürde powinienem złożyć po
otrzymaniu
pozwolenia na pracę z Arbeirtsagentur czy już teraz?
Może jest to możliwe uzyskać tzw. Freizuegigkeitsbescheinigung w Bürgeramt?

Przepraszam sporo pytań może ktoś przechodził to i może doradzić
bo na razie mam lekki chaos w głowie jaka jest prawidłowa droga.

pozdrawiam
Mariusz

> 1. Jak przejść na Steuerklasse III?

musisz zone i dzeicko sprowadzic tu. Musi sie zameldowac. Nie wiem czy dostanie
steuerklasse... Ich najlepiej do Finanzamtu sie zapytac.

> 2. Firma powiadomiła mnie że nie mogą dla mnie uzyskać Versicherungsnummer popzez
> Deutsche Rentenversicherung (coś chyba jak nasz ZUS?).
> Mogą natomiast wystapić o ten numer do Krankenkasse jeśli do jakiejś przystąpie
Czy muszę płacić ubezpieczenie w niemczech za listopad i grudzień
> skoro do końca roku chcę prowadzić działalność w polsce płacić ZUS i
> ubezpieczenie zdrowotne?

ubezpieczenie musisz zaplacic za kazdy miesiac pracy w niemczech. jezeli to
wlasna firma zameldowana w niemczech i ty jestes zamaldowany tu to niestety tez.

> 3. Czy moja rodzina będzie też w niemczech ubezpiecznona jeżeli ubezpiecze się
> w Krankenkasse?

tak, beda ubezpieczenie na twoja karte. zarowno zona jak i dziecko.

> Tzn. jeżeli wymelduje się w polskiem NFZ poprzez formularz E-104 i przystąpię
> do jakiejś Krankenkasse.

Nie musisz sie w PL wymeldowywac.

> 4. Czy może ktoś doradzić którą Krankenkasse wybrać?
> Ciekawy wątek 'Panstwowa kasa chorych w Niemczech' znalazłem tu na forum:

ja mam BKK Taunus. Od 9 lat i jestem zadowolony.

> 5. Czy wniosek o pozwolenie na pobyt w Ausländerbechürde powinienem złożyć po
> otrzymaniu
> pozwolenia na pracę z Arbeirtsagentur czy już teraz?

hnmm.. z tego co wiem to taki wniosek sklada pracodawca..

> Może jest to możliwe uzyskać tzw. Freizuegigkeitsbescheinigung w Bürgeramt?

Po wejsciu Polski do EU Freizuegigkeitsbescheinigung nie jest wymagane. CHoc sa
jeszcze urzedasy, ktore tego chca..trzeba ich tylko uswiadomic.

jezeli chcesz to dam ci numer kolegi, ktory jest informatykiem, na podobnych
zasadach co ty. powinien ci pomoc. rzuc mi maila na camel_3d@o2.pl
DROGIE ŻYCIE WE WROCŁAWIU - co można zmienic ???
Czytam i czytam różne tematy na forum lecz mało kto myśli naprawde sensownie
co można byloby zmienić w naszym mieście by rzeczywiście żyło sie w nim
naprawde dobrze .
W dzisiejszych czasach , gdy ciagle narzekamy na brak pieniędzy ważną sprawa
jest pomoc ze strony władz panstwowych ale przede wszystkim lokalnych . to
własnie lokalna władza moze nam bezpośrednio pomagać , gdyz zna problemy
dotyczace danej grupy mieszkanców najlepiej .
niedawno w wiadomościach lokalnych mowiono o zmniejszającej sie liczbie
mieszkańców wrocławia ... czy i dlaczego sie tak dzieje ?

ja od niedawna tez mam zamiar wymeldowac sie poza wrocław . powodem ogolnie
rzecz biorac sa koszty ...
otorz mam samochod - w miescie place wieksze ubezpieczenie niz poza ,
mieszkanie i czynsz ( lub oplata za grunt ) - jest tez wyzsza w miescie niz
juz 10 km od granicy ,
pracuje akurat na psim polu a mieszkam kolo placu strzegomskiego - pokonanie
tej odleglosci zajmuje mi w jedna strone prawie 40 min - jadac od psiego pola
na olesnice ( mimo trwajacych remontow obecnie) dojezdzam pod olesnice
no i grunt pod dom czy zakup mieszkania poza wrocławiem tez jest tansze i to
znacznie ( 1m2 we wrocławiu okolo 2500-3000 a np w olesnicy mozna znalezc juz
kolo 2000 za 1m2 )
to podstawowe wygody i oszczednosci jakie moze przyniesc wyprowadzenie sie
poza miasto - jednak sa i utrudnienia
po pierwsze bez auta w chwili obecnej trudno dostac sie np z jakiej wioski
pod wroclawie do centrum no a jesli to jest to drozsze niz jazda po miescie
wazne jest tez zaplecze danej wioski miasteczka pod wroclawiem : szkola
przychodnia itp

A oto kilka moich wskazówek ja zatrzymac mieszkancow :
1 oddac w koncu tereny pod zabudowe na terenach miasta - zmniejszyc ceny tych
gruntów tak by byly porownywalne z cenami poza miastem
2 dbac o mieszkancow wprowadzajac rozne znizki dla osob zameldowanych w
miescie ( np zoo , ogrod botaniczny , muzea , kina , teatry itp)
3 wprowadzic ulgii mieszkaniowe za oplaty gruntow i nieruchomosci
4 sukcesywnie rozwijac system komunikacji miejskiej i wreszcie stworzyc
system logicznych scieżek rowerowych ( to co robi gmina naprawde jest ...bez
komentarza - powiem tylko ze za te pieniadze sam bym zrobil z 5 razy tyle
ścieżek - moze nie bylby tak prestizowe ale za to logiczne polaczone i
oznakowane )
5 no i natutralnie drogi i mosty - wiecej logiki w sysytemie trnasportu i
remontow !!!

to oczywiscie tylko niektore moje pomysly ...czekam na wasze opinie i
pomysly !!! goraco pozdrawiam !
Cześć! Po tych wyjaśnieniach już wszystko jasne (jakbyś nie podciągnęła watku
to i tak bym Cię znalazła, tyle, że i tak dopiero teraz, bo ja tylko
wieczorkiem w domku mogę wejść na forum - w pracy nie mam czasu).
Najpierw tytułem wyjaśnienia Ci co Ty w zasadzie nabyłaś w tym spadku. Sąd
stwierdził, że spadek nabyłyście z mamą po połowie. SPADEK tak nabyłyście -
podkreślam. Teraz trzeba ustalić co to był ten spadek. A tym spadkiem w Waszym
przypadku była połowa tego lokalu. Jeśli była to połowa (a była), a Ty nabyłaś
połowę spadku to połowa z połowy daje 1/4 tego TEGO PRZEDMIOTU SPADKU. Mama też
tak nabyła. Ale pamiętaj, że mama miała swoją 1/2 część tego lokalu (druga 1/2
była spadkiem). Stąd w stosunku do tego lokalu obecnie sytuacja jest taka, że
mama ma 3/4 (bo miała 1/2 i doszła jej 1/4), a Ty masz 1/4.
Gdy składasz zeznanie podatkowe w US to zgłaszasz, że w spadku nabyłaś 1/4
część tego lokalu i z wartości tej 1/4 US Cię rozlicza w sensie podatku od
spadku.
Dla pobrania podatku winnaś wskazać już wtedy rynkową wartość tego lokalu
(określasz ją na 160.000,-zł), czyli Twój udział to kwota 40.000,-zł.
Skorzystałaś ze zwolnienia pod pewnymi warunkami, a teraz chcesz z tej ulgi
zrezygnować - tak rozumiem. Ale czy jedynym powodem, dla którego chcesz się
wymeldować jest nabycie nowego mieszkania? Przecież wcale nie musisz się w
nowym meldować (chyba, że chcesz, to wtedy rzeczywiście tracisz ulgę).
Jednocześnie piszesz, że US przyjął inną wartość niż rynkowa (sprawa urzędu) z
tym, że wówczas to nie miało wielkiego znaczenia, skoro i tak nie płaciłaś
podatku (choć w/g mnie nawet w takim przypadku winna to być rynkowa wartość).
Jak Cię teraz potraktują, kiedy jednak byś traciła prawo do tej ulgi - nie
wiem. Dla mnie podatek powinnaś zapłacić od rynkowej wartości tego co nabyłaś w
spadku czyli (patrząc na Twoje wartości) od 40.000,-zł.
Czy (wracając do Twojego ostatniego pytania z pierwszego postu) teraz jest to
dla Ciebie chociaż trochę mniej pogięte?
Jeśli coś byłoby niejasne albo coś Ci jeszcze leży na sercu to oczywiście
napisz. Pozdrawiam Cię serdecznie:) B.

>