Szukaj:Słowo(a): Forum pracy w holandi
nie martw się.
Przeczytasz jak wrócisz;)

Podtrzymuję
"zawiść ludzka w naszym pięknym kraju jest ... niespotykana przecież! Hi hi!"
zawiści wśród Polaków jest bardzo dużo. Mnie to śmieszy i przeraża zarazem.
"zawsze byliśmy tolerancyjni ... ostanimi czasy zwłaszcza. Polak jak brat, serce
na dłoni". tolerancja - cechuje nas niezmiernie! świadczy o tym choćby tutejsze
forum

O donosikach - jeden już tu proponował pisanie donos... ups, przepraszam,
życzliwej informacji do zakładu pracy jedego z forumowiczów aby otworzyć oczy
pracodawcy na postawę pracownika na forum.

I domku na Krzywej - Pencoff zwrócił uwagę na wydawanie sądów o kimś w zasadzie
"na oko". Dalej rozmowa poszła w kierunku powierzchnii czynnych biologicznie. Ty
Zaplotko wyciągnełaś z moich postów m.in. niezwykle słuszną opinię, że ja to
chciałbym w betonie mieszkać itd. Ciekawe jak do tego doszłaś.

Kpienie z Glupika - raczej kpina z nadwyraz gorliwych postaw "życzliwego
informowania", z którymi nader często się spotykam. Niewiele takie postawy mają
wspólnego z kulturą współżycia w społeczeństwie jakiego przykłady podałaś w
Holandii, Belgii,USA, krajach skandynawskich.

Z mierzeniem przesadziłem - przepraszam i pozdrawiam
Na forum coraz bardziej kap, kap, kap.... powolutku, spokojniutko a czasami
zupełnie cicho ...
Za to strona www coraz obszerniejsza.
Bursztyn Lablafox ... muszę koniecznie zrobić sobie tę naleweczkę ze spirytusem
i po kropelce dolewać do herbatki. Może uda się przetrwać bez szczepionek
zimę A na prezent sobie zażyczę bursztynową bransoletkę, uchroni mnie przed
skutkami komputera
Tylko brakuje mi przynajmniej kilku zdjęć tego pięknego bursztynu.
A te 4 rzuty z okna oznaczają, że masz okna w mieszkaniu na 4 strony świata ?
Jeśli tak, to "bąba"

Em_Em Twoje zdjęcie "Ulica przed burzą" przyciąga wzrok. Te kamieniczki stojące
przy rynku z elewacją w pastelowych kolorach tworzą kontrast z granatowo-
popielatym niebem, oznajmującym nadchodzącą burzę. Nie można tego zdjęcia
przeoczyć.

Maria-Ludwika - "Widok z biura" podobny do mojego. Raczej mi kojarzy się z
wiosną, chociaż wiem, że niedawno robione są zdjęcia, a alejki między igliwiami
raczej zachęcają do spacerów niż do pracy.
ML jak będę w Holandii będę już wiedziała jak to Ciebie trafić Po tarasie i
balkonie widać, że kochasz naturę. Tyle kwiatów.

Wedrowiec - ja też nie zapomniałabym takiego widoku gór z okna. Takiego śniegu
parującego za oknem to nie zostawiłabym
Pewno już nie ma śladu po tej szopie rozpadającej się na zdjęciu "Krokusy po
drugiej stronie"
Droga Ewo,
mam nadzieje,ze pamietasz mnie?Pisalamkiedys do ciebie w sprawie mojego
zatrudnienia w Anglii.Mam na imie Ewa ,mieszkalam w POznaniu i bylysmy w
kontakcie.
Dzis przesylam serdecznosci z Berlina,gdzie mieszkam ,pracuje i jestem
cholernie szczesliwa...przy boku bardzo wartosciowego czlowieka.W zawierusze
przeprowadzki zgubilam twoje "namiary",a dzis poszukuje pracy w Anglii czy
Holandii dla mojej starszej (24 lata) corki Marty.Obecnie przebywa ona w
Amsterdamie,gdzie konczy sie jej kontrakt z rodzina,a dziewczyna,ze sporym
doswiadczeniem jako Au Pair,poszukuje pracy w tym charakterze.
Bylabym ci bardzo wdzieczna za zainteresowanie osoba mojej corki i recze za
jej solidnosc,sumiennosc i zaangazowanie w pracy.Dziewczyna zna b.dobrze
j.angielski,ktorym poslugiwala sie bez problemu w Holandii,przez ostatnie 2
lata.Stad poszukiwania pracy w krajach angielskojezycznych.
Ewuniu,byloby mi milo,gdybys odezwala sie do mnie.Ciesze sie,ze przypadkiem ,na
tym forum znalazlam twoje namiary i czekam na wiadomosci od Ciebie.
Z gory dziekuje za informacje zwiazane z Twoja agencja i jej wymaganiami.
Serdecznosci.
Ewa Wisniewska
przepraszam pana szanownego najmocniej! zaraz jak tylko uda mi sie namowic moj
komp do pracy to zmienie to!
Bedac operka spotkalam wielu facetow "operujacych" (fajne okreslenie :o))) ),
ale oni byli glownie ze Szwecji, wiec nie spodziewalam sie ich na tym forum, a
wiem, ze Polacy (w sensie mezczyzni) raczej rzadko wyjezdzaja na oper.
I jak ci sie wiedzie w Holandii?
pozdrowka
Mia
Mysle,ze wszystko zalezy od sytuacji poszczegolnych ludzi.
Ja nie narzekam,faktycznie jest spokojnie,blisko do Holandii,czy Francji,UK tez.
Belgowie ,ktorych znam nie maja do Polakow zadnych uprzedzen,nie zadaja 'glupich 'pytan na temat
Polski.W sumie niewiele o naszym kraju wiedza,malo sie tym interesuja.
Mozesz szukac pracy w Holandii o ile dostaniesz pozwolenie,tam tak jak w Belgii obowiazuje okres
przejsciowy.Tu ostatnio jest trudno znalezc dobra posada,szczegolnie bez znajomosci jednego z
jezykow urzedowych.Angielski jest przydatny,jednak jezeli zdecydujesz sie na stale zamieszkanie tutaj
nie wystarczy.
Wielu Polakow narzeka,poczytaj rozne watki tego forum(a to chleb blee,a to brudno etc;),ja mysle ze
trawa zawsze bardziej zielona za plotem ;)
Wszystko zalezy od osobistego podejscia,najlepiej jezeli emigruje sie do kraju,ktory sie podoba,i ktory
sie lubi,inaczej powieksza sie grupe "narzekaczy" i wiecznie sfrustrowanych imigrantow.
Pozdrowienia i powodzenia :)
sandraa1 napisała:

> za szybko poszlo,
> Ja pracuje w holandii ale mieszkam w belgii i zastanawiam sie za szukaniem
> czegos wlasnie tam. Ile wynosi srednia krajowa brutto?

wiesz nie wiem co to srednia ;)
srednia dla lekarza? inzyniera? peilegniarki? prawnika? sprzedawcy? i jakich
specjalnosci i z jakim doswiaddczeniem ;)

obawiam sie pytanie msui byc sprecyzowane odrobine bardzie zeby na nie
odpowidziec ;)

> I jak sie przelicza to na netto?

ehm mowisz po holendersku? wejdz na sajcik min finansow .be i tma sa reguly
podatkowe ;) w sumei kiedys w Nl pdoatk isiegaly -0w 60 wiec Belgia z ich 52max
pdoatkiem dla pracobioecow wyglada jak raj podatkowy ;o)

> W jakims poscie czytalam o A5 i A8 co to jest?

to sa stopnie kalsyfikacje eurourzedasow siebie zwacych eurokratami (jakby
czyms rzadzili a ne steplowali papierki ;). W sumie podatki maja smiesznie
niskie (max ok 20%) i jak na urzednika calkiem przyzwoite pensje. Trik polega
na tym ze musisz sie zglosic i przejsc egazmin.

na forum EPSO dowiesz sie wiecej ;)

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=9
BTW praca malo stresowa (ok no. walka z glodem przed lunchem po lunchu ze snem).
ale tego im nie pisz
Nie chodzilo mi o numer buta i kolor oczu. Come on...
Intresuje sie taka tematyka, bo sama kiedys pomagalam w Lodzi bezrobotnym w
pisaniu listow motywacyjnych i przygtowaniu do rozmow kwalifikacyjnych. Ludzie
po 40-tce, 50-tce kompletnie nie znali zasad rynku pracy ani jak szukac pracy.
Twoj pomysl moze wypalic, ale ludzie musza nabrac zaufania do twojej spolki i
do tego co mozesz im oferowac. Sama baza danych nie da im przeciez pracy.
Musisz zatem miec jakies kontakty albo mozliwosc zaprezenotwania ludzi z twojej
bazy na jakims odpowiednim forum (nie wiem, inne firmy, twoje wlasne kontakty,
konkursy, przetargi i Bog wie co jeszcze). Nie wiem jak wypadnie z tymi
listami, bo w Holandii bylo to tak uszczuplone, ze prawie nikt z moich
znajomych nie mogl sie zalapac. Nie wiem zraszta nawet jak wygladala procedura
przyznawania pozwolen na prace w trybie przyspieszonym.

Kasia
To moze pojedzie razem z "dciem" z Warszawy?
On lada chwila wyruszy do Holandii.

PS. Pisze zupelnie powaznie, dcia znam od kilku lat z internetu
i wiem ze szuka towarzystwa na wyjazd.
Chcialby zalatwic prace w Holandii bez posrednika,
bo posrednicy kaza sobie slono placic.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=84280184
Niestety jak sie domyslam - z jezykami to u niego slabo ...

alpepe napisała:
> ...Niech jedzie do Holandii, tam moze pracowac legalnie,
a z jezykami to sie dogada...

Chyba juz nie spodziewam sie niczego innego, w koncu pare dobrych lat zyje w
tym kraju-raju. Dzisiaj widzialem na Puławskiej w W-wie ułana pędzącego do
pracy (?!) grubo powyżej 120 km/h. Ludziom odbija jak np. wsiada do sluzbowego
samochodu albo wystarczy, ze na horyzoncie pali sie jakis czas zielone, ktore
zaraz zgasnie. Gaz do deski!
Bezprawie, agresja i brak wyobrażni jest w Polsce wszędzie. Nawet na tym
forum. I nie wiem, co mogloby to zmienic. Moze policja? Wlasnie wrocilem z
Holandii i jestem troche odzwyczajony od Warszawki. Tak to jest, ze tam
wszyscy tak szanuja sie nawzajem. U nas ludzie sie nienawidzą.
1. Depresja jest depresja poporodowa, a nie depresja po porodzie
naturalnym, na stronach who znajdziesz nawet, ze ryzyko po cc zachorowania na
depresje jest wyzsze. Zaś jeśli chodzi o tokofobie – kilka dni temu czytałam
jak jedna z forumowiczek pisała na ciaza-poród, ze prawdziwa tokofobia, zdarza
się niesłychanie rzadko, kobiety z prawdziwa tokofobia z reguły w ciąże jednak
nie zachodzą. Wiec i nie potrzebują zaświadczeń od psychiatrów, jak sadze.
2. Czy możesz podać skąd pochodzą te dane?
3. Tak, ale to nie wskazania lekarskie napędzają im statystykę, to
świadczyłoby chyba o fatalnej jakości opieki przedporodowej we Włoszech, ale
niechęć kobiet do porodów drogami natury. Dlaczego nie zacytować tu takiej np.
Holandii, kraj rozwinięty chyba bardziej nic Italia, a porodów operacyjnych tam
mniej niż w Polsce - w przeliczeniu, sporo za to porodów domowych, mnóstwo
ambulatoryjnych – rodzisz i wychodzisz do domu? Czyby była to miara opieki
położniczej przedporodowej?
4. Myślę ze hasło nadużywany – mieści w sobie cc na życzenie, po prostu.
Chyba nikt nikogo nie kładzie na stół ot, tak, dla fantazji.
6. Ha, tu bym wątpiła. Wystarczy poczytać na forach. Wyraźny niedostatek
wyobraźni, ze o wiedzy nie wspomnę. Jak czytam jak dziewczyny prą do kolejki na
stół, to aż mi się smutno robi.

Tu nie ma nikogo z Holandii,
wiec nikt Ci nie pomoze ...
Nie tak dawno bylam na prywatnym Forum Holandia ale teraz nie udalo
mi sie go znalezc.
Podaje wiec link do "Praca w Holandii", zapytaj sie tam.

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=41789
Konflikt o dziecko
forum.gazeta.pl/forum/w,67,97633408,97648674,Matka_karmi_Sad_To_nic_dziecko_ma_byc_z_ojcem.html

polsko-holenderska awantura o dziecko
Autor: wel1 09.07.09

Kilka razy proponowalismy redakcji gazety wlasnie ten temat - o
jednym z rodzicow (najczesciej matce), ktory bez zadnego
porozumienia z drugim po prostu wyjezdza zabierajac dziecko, a potem
czesto uniemozliwia w dodatku spotkania z dzieckiem (hm, czy ta pani
te kontakty umozliwiala?...)

Ta rzewna historia o kobiecie, ktora karmi dziecko (tytul
obliczony na efekt)
i znikad w Holandii nie miala pomocy, jest bzdura, redaktorow
chetnie skontaktuje z inna matka w NL, ktora w miesiac dostala
mieszkanie i wszelka pomoc (darmowy adwokat plus zasilek, potem
pomoc w znalezieniu pracy) w sytuacji konfliktu/rozwodu z mezem.

Ale oczywiscie latwiej wyjechac do mamy i taty, i sie zemscic na
mezu (i kazac sobie placic alimenty narzucajac wlasne warunki).
Jak to dobrze, ze w koncu sad polski nie ulegl takiemu widzimisie.
Bo w innym znanym mi przypadku wlasnie ulegl i ojciec do dzis nie
widzi ukochanego dziecka, choc placic i to niemalo, musi.
Nie jest tak, ze skoro tata nie ma pokarmu w piersi, mniej kocha
dziecko, o mamusie! A dziecko chcialoby kochac oboje rodzicow.
Sad postapil w jedyny mozliwy i wlasciwy sposob.

Elka to naganiaczka do pracy w Holandii, mieszka w Polsce a pracuje
w agencji naganiajacej do pracy. O Holandii troche wie ale nie do
konca.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=76533476&a=78251357
Zycie w Holandii
Forum dla Polakow mieszkajacych w Holandii;dla wymiany doswiadczen i
nawiazywania kontaktow.
Praca w Holandii.Zycie w Holandii.Polacy w holandii. Polakow w Holandii.Poli w
Holandii.

www.witam.nl
Equipe B.V.
Witam
Holenderskie Biuro Pracy uruchomiło wczoraj serwis internetowy dla wszystkich
zainteresowanych praca w Holandii w Equipe B.V.
Jest to nowy serwis, ciagle wzbogacany w nowe informacje.
W serwisie jest forum, na którym mozna zadawać konkretne pytania.
equipe.owo.pl/portal/news.php
Serwis ten jest częścią strony polskojęzycznej Equipe B.V.
equipe.owo.pl
ZAPRASZAM WSZYSTKICH SERDECZNIE
Praca dla ludzi z niemieckimi paszportami!!!
Do zaoferowania mam prace w holandii dla ludzi posiadajacych niemiecki
paszport, im wiecej ludzi tym lepiej. Praca polega na przycinaniu, metkowaniu
i pakowaniu do kartonow drzewek bonsai.Praca jest poprostu swietna!!Stawka
wynosi 7,5e za godzine. Zakwaterowanie 45e + 20e ubezpieczenie. Jest coraz
mnie miejsc wolnych dlatego chetnych ktorzy naprawde sa zdecydowani na wyjazd
prosze o kontakt mailowy pod adresem sirus_virus@vp.pl Prosze o kontakt
mailowy bo nie mam zbytni czasu by odwiedzac fora i sprawdzac odpowiedzi na
posty.Pozdrawiam
dzien dobry z kraju tulipanow. szukalem forum budowniczego ale ze trafilem na
entuzjastycznych gosci pracujacych lub szukajacych pracy w krainie polderow to
jest moim obywatelskim obowiazkiem przekazac wam to co wiem.
Dla osob szukajacych zatrudnienia w Holandii podaje adres biura
pracy:www.werk.nl firmy poszukujacej pracownikow z polski/z tlumaczem/ www.romi-
uitzendbureau.nl na stanowiskach:elektromonter,nadzorca w grukowaniu
ulic,realizacja ogrodow,sortowanie smieci,kierowcy ciezarowek,pakowanie
prodiktow drobiowych,sprzatacze,pracownicy masarni,i...wyciskacze sokow!zajecia
mniej lub wiecej nie chodliwe dla wiekszosci "holendrow".
zycze powodzenia!
p.s.
wiadomosc z ostatniej chwili.serwis informacyjny radia trojki wlasnie podal ze
holandia otwiera sie dla polakow chcacych w tym kraju legalnie pracowac.do tej
pory byla to jedynie wielka brytania,irlandia oraz szwecja.
rodacy ! ostatni gasi swiatlo!chodzi o polskie firmy zatrudniajace polakow w
holandii.zmiana wchodzi w zycie od wiosny 20005
Gość portalu: omc-wwa@o2.pl napisał(a):

> Dostałem propozycję wyjazdu di Holandii i pracyw wbiurze polskiej firmy (
> branża transportowa). Nie wiem jakiej pensji oczekiwac i jakie są tam koszty
> utrzymania...Proszę o pomoc...
>

ehm to forum wprawdzie jest jako podforum praca ale obawiam sie ze tutaj nikt
cie dobrej rady nei da bo nei wiedza ludziska. poszujak na forum holenderskim.

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24271
BTW praca jako delgowany pracowniek firmy? jedz. poza polska pensja masz diete
ok 50Euro/dzien nieopodatkowane + darmowe mieszkanie + moze pare przelotow do
Pl jako benefi.
> > w Holandii prostytucja jest legalan, co ciekawe jest to jedyny legalnie
> > wykonywany zawod dla obcokrajowcoc spoza unii. czy to nie lekka obluda???
> Wiesz, na tym forum czasem pisuje pani podpisująca się goga.74 - z tego co
> wiem, pracuje (legalnie) w Holandii. Jestem w 100% pewien, że w innym
> zawodzie.

jesli tak jest ,to napewno musiala sie starac o pozwolenie na prace, a nie
dostala jej z marszu.
> PS. Coraz mniej rozumiem, o co Ci chodzi.

jestem za wprowadzeniem modelu szwedzkiego.
ignorant11 napisał:

> Sława!
>
> Poglad o nizszym katolickim etosie pracy niz protestncki zostal dawno juz
> sfalsyfikowany...
>
> Wystarczy spojrzec na Bawarie, czy polnocne Wlochy i prawie katolicka W
> Brytanie!
>
> Natomiast warto zwrócic na znaczenie handlu zamorskiego, którego glownym
> beneficjentem byly kraje nadmorskie, a który omijal slowianski interior.
>
> Jednak to Slowianszczyzna zajmuje polowe Europy i polowe Azji, a ponadto ma
> ogromne wplywy w USA, i Australii...
>
> Mysle ze Slowianszczyzna wychodzi z zapasci i nic nie zmienia tu wymysly
> folxwagendojczów naumianych madrosciami z folkiszerbeobachter lub der
sturmer..
> .
>
> Pozatem Slowianie wniesli olbrzymi wklad do budowy cywilizacji wspolczesnej,
> czego moga tylko zazdroscic malolotni umyslowo Germanie...
>
> Za kilka, góra kilkanascie lat Niemcy beda terenem interwencji
> miedzynarodowych, aby zapewnic spokuj na tym jednak waznym strategicznie
> terenie.
>
>
>
>
> Pozdrawiam i zapraszam na:
> Forum Słowiańskie

Akurat Wielka Brytania jest protestancka,katolicy sa tam kilkunastoprocentowa
mniejszoscia.Wybitnie katolickie sa dwa najbogatsze kraje Unii Europejskiej
Luksemburg i Irlandia ,z kolei w Holandii i Niemczech katolicy niemal zawsze
stanowili okolo 50% populacji.
Zycie w Hiszpanii
Witam i ciesze sie ,ze znalazlam to forum.Obecnie mieszkam w Holandii ale mam
nadzieje,ze juz niedlugo przeprowadze sie do Hiszpanii a konkretnie na Gran
Canaria.Z jednej strony nie moge sie doczekac-z drugiej natomiast mam wiele
watpliwosci i do konca nie wiem czy decyzja, ktora podjelam jest sluszna [ale
tego pewnie dowiem sie na miejscu i to po kilku latach hehe]Praca i
mieszkanie nie stanowia dla mnie problemu,chcialabym jednak dowiedziec sie
czegos odnosnie obowiazkowych ubezpieczen,podatkow,oplat oraz szkolnictwa na
poziomie szkoly podstawowej.Uwielbiam Hiszpanie i mam nadzieje,ze z Wasza
pomoca bedzie mi latwiej zaczac w niej nowe zycie.
Dziekuje i pozdrawiam Magda
Jesli o mnie chodzi, to - wydrukowawszy sobie post
Oszoloma z RM z jego przyznaniem sie do winy (udzial w napadzie na Holenderki)
i durna informacja o jego miejscu pracy ("Nasz Dziennik")- powiadomilam listem
poleconym Prokurature Generalna III RP o popelnionym przestepstwie, kierujac
kopie (w przekladzie) do konsulatu Krolestwa Holandii w Londynie i Trybunalu w
Strasburgu ( o czym, rzecz jasna, Prokurature informuje). Nb. i innych
NORMALNYCH z tego forum do tego samego namawiam.
gabrielacasey napisała:

> Oszoloma z RM z jego przyznaniem sie do winy (udzial w napadzie na
Holenderki)
> i durna informacja o jego miejscu pracy ("Nasz Dziennik")- powiadomilam
listem
>
> poleconym Prokurature Generalna III RP o popelnionym przestepstwie, kierujac
> kopie (w przekladzie) do konsulatu Krolestwa Holandii w Londynie i Trybunalu
w
> Strasburgu ( o czym, rzecz jasna, Prokurature informuje). Nb. i innych
> NORMALNYCH z tego forum do tego samego namawiam.
I stanie się jego udziałem męczeństwo. "Błogosłwawieni prześladowani dla
sprawiedliwości, bo ich jest Królestwo Niebieskie." "Głupi będzie służył
mądremu" - tak jak (z zachowaniem wszelkich proporcji) Judasz przysłużył się
Jezusowi w Jego drodze do chwały, co wcale nie zmniejsza winy Judasza.
PS: z doniesieniem do prokuratury- dobra rada. Juz
to zreszta zrobilam, wysylajac - z kopia do konsulatu Holandii w Londynie -
doniesienie do Prokuratury Generalnej RP, zalaczajac jako dowod jednoznacznie
faszystowskie wypowiedzi Oszoloma z RM z tego forum oraz jego przyznanie sie na
tymze forum 1) do czynnego udzialu w napasci na Holenderki; 2) do pracy
w "Naszym Dzienniku" - lobuza bedzie latwiej odnalezc.
Przedtem ppor. Komentator robil w paszportach, ale go wylali, bo publicznie
zaprzeczyl oswiadczeniu Marszalka Senatu. Teraz go przeniesli do gospodarki i
nielepiej mu idzie.

Jak tam "burgundowe Schengeny" i praca w EU od 1 maja, poruczniku? W takiej
Holandii na przyklad? A jak sie miewa panstwo prawa? Bo pan profesor Pastusiak
powiedzial w telewziji ze MSZ dopuscilo sie "falandyzacji" prawa.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=9417683
Wlasnie znalazlam to forum (poprzez Kraje arabskie),spedzilam pol wieczoru
czytajac je i dodalam do ulubionych. Super. Wiec bardzo prosze go nie
zamykac!!! Moja fascynacja Bliskim Wschodem trwa od niedawna co prawda, ale po
ostatnich wakacjach w Syrii i Jordanii bardzo sie wzmogla. Po skonczeniu
studiow dolaczylam do grona ekspatow i cudownie mi z tym mieszkaniem i praca za
granica. Trzy miesiace temu zaczelam prace w Holandii, jest ok, choc moje mysli
nieustannie plyna w kierunku BW. Dzieki za wasze historie wszystkie. Chcialabym
kiedys moc opowiedziec takie wlasne.
to go or not to go ...
Witam wszystkich,

Od kilku dni przegladam forum szukajac informacji na temat emigracji
na stale do Kanady.(Dostalem pozytywna odpowiedz z urzedu
emigracyjnego /okres oczekiwania 2 lata/) teraz szukam odpowiedzi
na pytanie czy jeszcze warto emigrowac do Kanady?

Wiem, ze kazdy z przypadkow jest/byl inny, kazdego rzucily inaczej
losy do Kanady. Sam tez jestem emigrantem i mieszkam obecnie w
Holandii. Ciagnie mnie jednak dalej. Jedynie zdrowy rozsadek
nawoluje do rozwagi. Mam skonczone studia (w tym jedne poza Polska) -
dobra prace w zawodzie (podobnie moja zona). Dlatego zastanawiamy
sie czy warto? Czy warto zaczynac od nowa ...

W moim przypadku nie wiem na jakich zasadach mialo by nastapic
uznanie dyplomu. Pare lat temu znalazlem gdzies w sieci liste
uczelni z Europy ktorych dyplomy sa uznawane w Kanadzie "od reki"
(chyba, ze to bajka) Czy bede musial przejsc zmudna droge
nostryfikacji i kolejne studia?

Przeliczajac zarobki i koszty zycia w Europie a w Kanadzie wyglada
na to ze Kanada jest tansza - widac to np. po cenach domow. Z
drugiej strony trudno porownywac pudelka z zapalek(Kanada) do
konstrukcji z cegly i betonu(Europa).

Zastanawia mnie tez:

1/ kwestia emerytury - jak wyglada zycie po 60?
2/ Czy przysluguje pracownikom platny urlop jak w Europie(25
dni/rok)?
3/ Opieka medyczna - czy jest taka super jak "wiesc gminna niesie"?

pozdrawiam,

Latajacy Holender
zegarek6 napisał:
> Mimo wszystko dzięki za wypowiedzi(pomoc.....chyba na forum takowej
> raczej nie ma co się spodziewać....)wszystkim Paniom.
>
Zegarku nie zwieszaj glowy. Jesli wiesz co chcesz od zycia to znajdziesz.

A fakt ze moze nie na tym forum, hmmmm .... musisz sobie zdac sprawe z tego ze
wiele z nas mieszka poza Europa (ja bylam tam 2 razy w ciagu ponad 10ciu lat),
wiec nie mamy pojecia o obecnych realiach zycia tamze, a te ktore mieszkaja we
Francjii, Holandii czy Londynie sa na tyle "ustabilizowane zyciowo" ze nie
orientuja sie w zalatwianu pracy poza wlasna branza.
Czy pomagacie / pomoglibyscie rodakom z Polski?
widze na innych forumach jak to ludzie pytaja sie o prace (szczegolnie na
forum Holandii), widac ze bezrobocie hula w PL. Czy czujecie sie w obowiazku
jakos pomoc rodakom lub rodzinie z Polski? Jezeli tak, jaka forme pomocy
okazujecie? Czy w zwiazku z wejsciem Polski do Unii pomoc jest jeszcze
bardziej potrzebna/nasilona czy ludzie juz sobie bardziej radza poprzez
wyjazdy na tzw. roboty?
Ciekawe dyskusje (1) widmowolnosci 28.01.05, 16:24
• S-nia Pracy "Daremny Trud" (12) mister1 28.01.05, 16:17
• Co słychać ? (22) mister1 28.01.05, 16:13
• 45 euro dla kazdego (2) widmowolnosci 28.01.05, 03:10
• Nijmegen - sobota 29 stycznia wystawa kotów (1) mohandis.bolandi
27.01.05, 15:33
• Holenderskie WaffenSS (5) mister1 27.01.05, 08:20
• Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) (7) mister1 27.01.05,
07:25
• kuchnia (19) mister1 26.01.05, 08:05
• 28 października 2007 - Polska wchodzi do Schengen (1) mister1 26.01.05,
07:46
• Transport publiczny w Holandii (12) hermanowy 25.01.05, 17:05
• Jak pracowac - dziesięć antyrad (1) misterl 25.01.05, 13:00
• Powodz w Zelandii w 1953 roku (noc z 31/1 na 1/2) (1) misterl 25.01.05,
09:43
• slowniki - i inne ciekawe linki (3) mister1 25.01.05, 09:29
• Smierc marokanskiego bandyty (35) mister1 25.01.05, 02:20
• W oparach absurdu (6) mister1 24.01.05, 18:19
• Profesor dr Bob Smalhout (3) mister1 24.01.05, 17:44
• Ciekawe ksiazki i czasopisma (7) mister1 24.01.05, 13:42
• Goscinnosc holenderska (19) mister1 23.01.05, 21:16
Forum Glowne "Wprost" (1) mister1 22.01.05, 23:53
• C & A (3) mister1 22.01.05, 21:37
• UWAGA! są jeszcze bilety na Polski Bal Karnawałowy (3) mister1 21.01.05,
19:03
• Gratuluje Pomyslu !!! Zycze Powodzenia!!! (2) widmowolnosci 19.01.05,
14:48
• Co sie stalo z Zydami holenderskimi ? (1) mister1 17.01.05, 09:52
• Katolicy i protestanci w NL (1) mister1 17.01.05, 09:45
Gość portalu: kaczory11 napisał(a):

> W Holandii dla przykladu narastaja w ekspresowym tempie anty-
> niemieckie i anty-francuskie nastroje. I to wlasnie za wasz
> arogancki stosunek do innych krajow.

Moze tak, ale chyba bardzo chylkiem i cichcem. Jesli chodzi o otwarte zajecie
stanowiska, to jakos nie slychac holenderskich atakow na Niemcy, ale za to
slychac bardzo glosno w calej Europie niewybredne ataki parlamentu
holenderskiego na Polske, oraz jawne postulaty o zabronieniu Polsce dostepu do
rynkow Wspolnoty, szczegolnie jesli chodzi o rolnictwo. To Holandia, nie
Niemcy, naobiecywala Polsce udostepnienie swego rynku pracy. I co z tego?
Trzeba wszystko brac na serio??? Kiedys bylo inaczej, a teraz jest tak:
Holandia chcialaby aby Polska nie miala dostepu do popytu konsumpcyjnego w EU
oraz do podazy pracy. Juz slysze ten krzyk na forum, gdyby tak zachowali sie
Niemcy, jak robia to w ostatnim czasie na okraglo Holendrzy.

>Jezeli tak bedziecie sie
> zachowywac, a wszystko wskazuje ze tak, to sami te UE rozwalicie
> z wielkim hukiem ze szkoda dla wszystkich i to bardzo szybko -
> wy niemcy i zabojady.

Moze, tak, moj poglad jest inny. Ale nawet jesli tak - to to chyba jakos
sprawiedliwej, gdyby ten rozwalal, kto budowal i placil.

> wy niemcy i zabojady.

Nie wiem kim "Wy" sie czujecie, to mi obojetne, bo przyznaje, ze taki poziom
dyskusji jest poza obrebem moich zainteresowan. Oprocz checi obrazania trudno
dostrzec jakis wklad myslowy w takich zwrotach, jak ten powyzej cytowany. Na
tym wiec koncze, dobranoc.
Mój mąż pracuje u Dudy.Czytam Wasze wypowiedzi i chcę dodać, że to bezwzględny wyzyskiwacz.Za 12 godz.ciężkiej pracy masarzy-fachowców płaci 1100-1200 mies.Wszyscy marzą o wyjeżdzie do Irlandii lub Holandii, pracodawca wyzyskuje do maksimum ciężką sytuację na rynku pracy, pracownicy się buntują i będą uciekać, jeśli będzie okazja.Być może, zanim by wybudowano zakład, po wejściu do Unii i utracie najlepszych fachowców, zmieniłby sposób traktowania ludzi, ale pamiętajcie-nie straciliście wiele.Gdzieś na forum praca w wątku "gdzie nie warto pracować, najwięksi wyzyskiwacze"natrafiłam na bardzo niepochlebny wpis o zakładach Duda Bis.Ciężko jest.
Witaj ML
wlasnie chyba znowu zaczyna mi sie koniowatosc
oczy bola
ale na szczescie na razie tylko oczy
za kilka godzin mam wizyte u okulisty

jeszcze nie wiem w jakim miescie, wszystko zalezy od tego gdzie moj maz
dostanie prace
w ogole na razie nie jestem pewna czy to bedzie holandia czy anglia
ja wolalabym w anglii bo mowie po angielsku ale z kolei z holandii jest blisko
do polski i mozna kilka razy w roku pojechac
no, chyba za bardzo odbiegam od przeznaczenia tego forum, przepraszam
wszystkich uczestnikow, obiecuje ze juz wiecej nie bede odwalac prywaty
Droga Koleżanko
Zanim poumieszczasz swoją ofertę we wszystkich możliwych wątkach na tym forum,
radzę najpierw przeczytaj wymagania osób poszukujących bo wychodzą takie
kwiatki, że studiując w Polsce masz zamiar jechać do Holandii opiekować się
dzieckiem...To tylko dobra rada jeśli naprawdę chcesz znaleźć pracę szczególnie
jako opiekunka.
pozdrawiam
luzix
Nie wiem jak do końca z tym jest,ale mój sąsiad pracuje w Holandii i firma daje
mu służbowe auto,którym wraz z kilkoma innymi ludźmi dojeżdża do pracy-
zmieniaja się co ileś tak kilometrów i trasa zlatuje.Uważam,że takie wyjście
jest najlepsze,a nie ryzykowanie z przewoźnikami.Z jednej strony młodzi
kierowcy niby mają lepszy refleks i bardziej sa wytrzymali,z drugiej zaś lubia
się popisywać,łamać przepisy i za wszelką cenę jak najszybciej dojechać.I to
niestety niesie ze sobą duże ryzyko.A jak ja juz mam ryzykować życie jadąc
sobie dorobić-to podziękuję.Wolę psozukać jakiegoś dorobku na miejscu za dużo
mniejsze pieniądze,albo przy pomocy Rodziny próbowac coś samemu załatwić za
granicą.Takie firmy poza tym lubią wykorzystywac pracownika...Wszystkie firmy
oferujące pracę niech lepiej przeczytają sobie ten artykułi komentarze na forum
i inaczej rozwiążą sprawę transportu-niech zapewnią transport a nie dorobek
piratom drogowym za kierownicą busów.I oby do takich smutnych sytuacji jak
opisana w tym artykule już nigdy nie dochodziło...ciekawe,czy przedstawiciele
firmy pracowniczej i przewozowej mogliby spojrzeć Rodzinie Sabiny w
twarz...Założę się,że nie mają za grosz sumienia i nie stać ich nawet
na "głupie parę słów"
zamieniasz sie w mlynek do kawy i krecisz
ja bylbym szczesliwy gdyby ilosc Polakow i Polek przyjezdzajacych do Rajchu
i Niemcow i Niemek jadacych do Polski byla w takim balancie
jak Holendrow jadacych do Niemiec i Niemcow jadacych do Holandii
respektive Dania Francja czy GB (NB. ilosc robotnikow budowlanych z GB jest
wieksza niz z Jugo czy Polski)

Ale juz ilosc uczestnikow z Polski w Niemczech na tym forum jest wieksza
niz ilosc Niemocow w Polsce - a co dopiero ci poza tym forum.

Z tym ze Polacy (Polki) tu glownie przyjezdzaja do Niemiec dostac prace
i szanse na przezycie - dla mnie jest to ucieczka z biedy
a Niemcy jada do Polski zalozyc tam interes
i to nie tylko te nieszczesne markety
ale np. rolnictwo, ktore sie Polakom i Polkom nie oplaca jak wiele innych
rzeczy ktore sie Niemcowi w Polsce oplacaja a Polakowi NIE bo program w TV za
ladny albo takie inne przeszkody zyciowe.

Walter
Praca na czarno.
A propos watku nowojorskiego chcialam zapytac,czy ktos z Was pracuje
nielegalnie?Wiem,ze ogolnie jestesmy tutaj(na tym forum)negatywnie nastawieni
do tego typu ankiet,ale...Ja- tak,jestem poza tym w Holandii absolutnie
nielegalnie,bo tu po trzech dniach trzeba sie zameldowac(mam nadzieje,ze mnie
nikt nie zadenuncjuje),a wczesniej udalo mi sie uzyskac wyksztalcenie wyzsze na
piecioletnim uniwerku w ramach pobytu turystycznego,co tez jest oczywiscie
nielegalne... Wiec?
P.S-Watek ten,jesli sie rozwinie moze miec nie lada znaczenie,z punktu widzenia
zachecenia pozostalej w macierzy polpulacji do poddania sie ruchom
migracyjnym,tzn.mam na mysli te czesc populacji,ktora ma wstret do biurokracji.
praca w holandii?... potrzebuje pomocy!
Witam!
Czy ktos z was, szanowni forumowicze jest w stanie mi pomoc. potrzebuje
informacji na temat pracy w holandii. interesujemnei jakakolwiek praca,
legalna badz nie (oczywsicie lepiej byloby gdyby byla to praca legalna),
wazne zbey pozwalala na utrzymanie sie tam, nie wymagam wielkich zarobkow,
nie chce opjechac tam po to zeby zarobic kupe kasy i wrocic tutaj. chce
rozpoczac zycie tam i nie mam sie o co zahaczyc. nie mam wymagan co do
rodzaju pracy. jest mi to obojetne. chce meic po prostu od czego zaczac.
jesli ktos majakiekowliek informacje na ten temat lub wie gdzie ich szukac,
prosze o kontakt na forum lub na poczte.
pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje.
maleo
7godzinsnu napisał:

> Witam!
> Czy ktos z was, szanowni forumowicze jest w stanie mi pomoc. potrzebuje
> informacji na temat pracy w holandii. interesujemnei jakakolwiek praca,
> legalna badz nie (oczywsicie lepiej byloby gdyby byla to praca legalna),
> wazne zbey pozwalala na utrzymanie sie tam, nie wymagam wielkich zarobkow,
> nie chce opjechac tam po to zeby zarobic kupe kasy i wrocic tutaj. chce
> rozpoczac zycie tam i nie mam sie o co zahaczyc. nie mam wymagan co do
> rodzaju pracy. jest mi to obojetne. chce meic po prostu od czego zaczac.
> jesli ktos majakiekowliek informacje na ten temat lub wie gdzie ich szukac,
> prosze o kontakt na forum lub na poczte.
> pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje.
> maleo

Nielegalna praca to marne pieniadze i tulaczka.Poczekaj rok i bedziesz
pracowal jak czlowiek w NL...
Czy po wejściu do Uni też będzie tak beznadziejnie.Jakie szanse
ma na holenderskim rynku pracy inż. Co trzeba załatwić, żeby
pracować legalnie,czy tak jak w innych krajach podjęcie nauki w
tym pomaga. Czy ciężko jest w Holandii o pracę. Z tego co
piszecie to najgorszy kraj dla Polaka. Dajcie znać na Forum.
kombinuję do jakiego kraju prysnąć i rozważam wszystkie warianty.
chcesz wyjechac.odwiedz strone www.intercen.pl Warto sprobowac. Mi sie udalo
i bylem bardzo zadowolony.

Gość portalu: Tom napisał(a):

> Czy po wejściu do Uni też będzie tak beznadziejnie.Jakie szanse
> ma na holenderskim rynku pracy inż. Co trzeba załatwić, żeby
> pracować legalnie,czy tak jak w innych krajach podjęcie nauki w
> tym pomaga. Czy ciężko jest w Holandii o pracę. Z tego co
> piszecie to najgorszy kraj dla Polaka. Dajcie znać na Forum.
> kombinuję do jakiego kraju prysnąć i rozważam wszystkie warianty.
Gość portalu: Tom napisał(a):

> Czy po wejściu do Uni też będzie tak beznadziejnie.Jakie
szanse
> ma na holenderskim rynku pracy inż. Co trzeba załatwić, żeby
> pracować legalnie,czy tak jak w innych krajach podjęcie nauki
w
> tym pomaga. Czy ciężko jest w Holandii o pracę. Z tego co
> piszecie to najgorszy kraj dla Polaka. Dajcie znać na Forum.
> kombinuję do jakiego kraju prysnąć i rozważam wszystkie
warianty.
czesc
Holanadia nie jest zlym krajem
tylko trzeba troche wysilu a praca jak w kazdym kraju znajdzie
co do otoczenia jest tu zajebista atmosfera
nie polecam spolek z Polakami
chyba ze ich dobrze znasz
Agnieszka
praca w Holandii?...prosze o pomoc!
Witam!
Czy ktos z was, szanowni forumowicze jest w stanie mi pomoc. potrzebuje
informacji na temat pracy w holandii. interesujemnei jakakolwiek praca,
legalna badz nie (oczywsicie lepiej byloby gdyby byla to praca legalna),
wazne zbey pozwalala na utrzymanie sie tam, nie wymagam wielkich zarobkow,
nie chce opjechac tam po to zeby zarobic kupe kasy i wrocic tutaj. chce
rozpoczac zycie tam i nie mam sie o co zahaczyc. nie mam wymagan co do
rodzaju pracy. jest mi to obojetne. chce meic po prostu od czego zaczac.
jesli ktos majakiekowliek informacje na ten temat lub wie gdzie ich szukac,
prosze o kontakt na forum lub na poczte.
pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje.
maleo
Czesc, Witam Was i choc niespecjalnie mam ostatnio czas na zagladanie na forum
to niemniej pozdrawiam! Dorwali mnie w pracy i zaprzegli do roboty.. ach, no
ale przeciez nie narzekam, chociaz chyba nie zalicze Holandii do kraju "w
ktorym najlepiej sie pracuje" :-) ( to tak a propos postow o Italii na moim
watku)
Saba
nie bedzie zas. rodzinnego bo praca w Holandii
Taki problem ma moja koleznka, pytala w wielu miejscach, ale informacji nie
uzyskala za duzo, poprosila wiec mnie abym poszperala w internecie,
postanowilam zapytac na tym forum. Mąż kolezanki ma stala prace, ale oprocz
tego czasami wyjezdza dorobic. Był w Holandii. W tym roku w rozliczeniu
rocznym podali ze byl za granica, rozliczyli sie na podstawie JAROGRAFU, tak
nazywa sie ten dokument, sa tam wyszczegolnione wszystkie ...diety, koszty,
ubezpieczenie, itp. Jednak przy obliczaniu dochodu odliczane sa tylko diety od
przychodu bruuto, skladki na ubezpiecz., koszty pracy nie, No i docod wyszedl
taki ze nie przysluguje rodzinne na 3 dzieciCzy tak moze byc? Gdzie mozna
uzyskac wiecej inf. na ten temat, w gmieniegdzie zalatwia sie zasilki kobiety
sa slabo zorientowane choc to ich dzialka, moze ktos cos podsunie, pomoze;
kazalam zadzewonic kolezance do Zusu, nie wiem co zalawila, nie odzywa sie a
wiec obawiam sie ze nie za duzo. pozdrawiam
niech żyją
apf napisał:

> Gość portalu: ZUZIA napisał(a):
>
> > Co do pojmowania kobiet, nie sądzę aby się to udało
> > kiedykolwiek i komukolwiek :)
>
> Słowo "pojąć" ma drugie znaczenie i we wszystkich małżeństwach
> mężczyzna pojmuje kobietę (w Holandii bywa inaczej).

> Nie,na to bym pewnie nie wpadła :)
>
> Pojmana kobieta jest następnie wykorzystywana do prac domowych,
> ale w nocy role się odmnieniają:)

> To mężczyznom się tak wydaje ( zresztą jak wszystko inne )
> każda kobieta jest "szyją,która kręci głową ".
> Ostatnio dyskutowałam na temat kobiet ze znajomym. Wczoraj dobiłam go
> swierdzeniem, ze rozwazam możliwośćwstąpienia do Forum Kobiet.
> Owo forum zorganizowało ostatnio wystawę pt "Czarownice', celelm
> której jest odkrycie ' zafałszowanej historii kobiet " :)))
>
> Tak na marginesie zapytam co tam się dzieje u thebestofkropeczka,
> bowiem pokuta się już skończyła i możesz jej wyłączyć
> już Radio:)

> Nie jestem pewna , czy thebestofkropeczka ma coś wspólnego ze mną ?
> Moze pomyliłes Zuzie ?:)
>
> P.S.
> Zuziu, najdelikatniej jak mogę zwrócę Ci uwagę, że jak
> odpowiadasz i cytujesz wybierz linijkę niżej, tak by można łatwo
> było odróżnić, co ty napisałaś od tekstu na który odpowiadasz,
> no chodzi o to by to co piszesz nie było poprzedzone znakiem ">".

> P.S

> Cale szczęście, ze delikatnie.Inaczej bym załzawiła klawiaturę ;)
>
>
Skrecilam sobie stope, walac nia w krzeslo, stad moje milczenie,czasu zabraklo
przez kustykanie.
Na moscie Szczytnickim prace w zolwim tempie. Wieczne pekanie rur wodnych, tym
razem na Zaporoskiej. Dwie poprzednie na Grobli. Wszystkie one stare po prawie
100 lat, a i tak lepsze od tych z 60 i 70 lat.
W srode jade do Holandii wiec znowe zamilkne.
A czy wiecie , ze kierowca tego pielgrzymkowego autobusu mial 22 lata, ciekawe
kto nie mial na tyle wyobrazni?
A Plis dalej walczy z komputerem. Dobrze , ze sa telefony, bo bym nie wiedziala
co sie dzieje.
Widzialam Alfreda, tego ktory ostatnio tak sie na forum zdenerwowal. On wyjechal
z Polski w 1969 roku i teraz pierwszy raz z moim mezem go widzielismy.
Ja mialam sie odezwac do Tomka, czas odpowiedni przelecial, a ja go nie uchwycilam.
Nagle zaroilo sie od obroncow wlasnosci prywatnej, potepiania propzycji
rozliczenia tych ktorzy nakradli, oredownikow praworzadnosci (ktorej w Polsce
odczuwamy brak niemal calkowity itp), wyglada na to, ze jacys internauci sa na
specjalnych dyzurach.
Obroncy SLDupkow - oddajcie milionom co nagrabiliscie tworzac PRL. Do dzis nie
oddaliscie nic i z tym Wam dobrze.
Czy wy naprawde nie wiecie, ze w super praworzadnej Holandii urzednik skarbowy
przychodzi do prywatnego domu (tak, tak !!!) i pyta: skad pieniadze na ta
skorzana kanape i dwa fotele??!! Czy wiesz jeden z drugim obronco "zagrozonych
prze PIS praw obywatelskich", ze jak obywatel holenderski ma zwal serca i
lezy w Polskim szpitalu to potrafi tu przyleciec inspektor istytucji
ubezpieczeniowej zeby sprawdzic czy to prawda. Czy wiesz - jeden z drugim - ze w
Szwecji jak ktos jest na zwolnieniu lekarskim to jest b.prawdopodobne, ze go w
domu sprawdza.
Czy wiesz, ze super gwiazdorzy np. Boris Becker czy Stefi Graf musieli
wyprowadzac sie z Niemiec za watpliwe rozliczenia podatkowe, a ich ojcowie
poszli siedziec? Czy wiesz, ze co trzecia renta w Polsce jest kupiona za lapowe.
A wy - piszacy do forum podosicie dyzurny wrzask - zostawic tak jak jest. Jest
fajnie. Rece opadaja.
Czesc, ciesze sie, ze wszystko u Ciebie ok. Co do wizty u lekarza to sie za
bardzo nie przejmuj, przeciez jak wszystko idzie dobrze to nawet nie jest
potrzebny, tylko w Polsce traktuje sie ciaze jak chorobe. Moja przyjaciola
rodzila w Holandii, w domu i tylko z polozna (pisza tez o tym dziewczyny na
forum). Jakbys sie nudzila w pracy to napisz do mnie na kkowalska@corma.es
Pozdrawiam i trzymam kciuki za bezproblemowa ciaze.
Dzieje się - Ty zajrzałeś, pytasz sie interesujesz.
Dzieje się sporo - trwają przygotowania do kompleksowej rewitalizacji Starego
Miasta przy udziale środków UE,powstaja kolejne /ostatnio prymitywna stodoła -
Lidl/ supermarkety, buduje sie bardzo dużo domów ... głównie wokół Zamośćia.
A poza tym - kończy się udany chyba - dla biur turystycznych, hotelarzy i
handlowców - sezon turystyczny.Jaka będzie opinia turystów zobaczymy. Tworzy
sie ona w oparciu o wygląd Starego Miasta i jego otoczenia oraz o porównania
do innych tego typu miast zabytkowych /i ich atrakcji turystyczno-rozrywkowych/.

Ogólnie trwa zastój gospodarczy, nie maleje bezrobocie, swoje finanse co
obrotniejsi poprawiaja jadąc za chlebem do Niemiec, Holandii czy Włoch.
Młodzież szuka pracy ... w Polsce,,, a także masowo kształci sie , gdzie sie
da. Ma powstać Państwowa Szkoła Wyższa.
Politycy nadzieję widzą w UE, po wejściu do UE.
Mieszkańcy narzekaja, że nic samorząd nie robi aby zmnieszyć bezrobocie,
poprawić stan dróg /są też takie głupki - jak ja - walczący o ścieżki rowerowe/.
Trwa walka w Radzie Miasta miedzy opcjami politycznymi - zamiast o poprawianie
warunków życia mieszkańców.... itd, itp
To jest moje spojrzenie, ktoś inny będzie miał odmienne.
Domyślam się ,że odpowiedziałem Ci nie na temat. Ciebie chyba nurtuje -
dlaczego nie ma dyskusji na naszym forum. Udajac głupiego /o może i nim jestem/
przemyciłem informacje szersze dla sympatyków Zamościa.
pzdr mariusz
Moze we Lwowie byla wiekszosc Polakow,na wswiach wiekszosc Panow byla Polakami a ten ktory tam od tysiaca lat zyl,ten biedny ukrainski autochton,byl najdniejszy.Dlatego Ukraincy wykorzystywali kazdy moment ,zeby stworzyc swoje panstwo.Widac dokladnie,ze te ziemie byly po prostu zajete sila prze Polakow.I te wyskoki Ukraincow po wejsciu Hitlera i po wojnie w stosunku do Polakow.Nie pezypominam sobie,by Slazacacy Wroclawia czy okolic czy nawet z Gornego Slaska linczowali Niemcow..!!!!Widac znow dokladnie czym roznil sie "polski" Slask od "polskiej" Ukrainy - w pierwszym przypadku byl to Slask niemiecki a w drugim przez Polske okupowane obce terytorium.
A jesli chodzi o C.R.Narodu Niemieckiego - jesli nie bylo Niemcow to nie bylo i Holandi,Belgi,Szwajcari,Luxemburga,Austri,Bawarii,Saksonii itd...Uczylem sie innej historii niz niektorzy na tym forum?
Ale zes sie namordowal ta pisanina lewaczku. I wszystko lipa i lewacki belkot
oraz fura zaklamanych i sfalszowanych informacji.
Po pierwsze ONZ NIE potepila wojny w Iraku. Moze wy lewacy macie jakis swoj
lewacki ONZ bis, ktory to zrobil.
Po drugie - Polacy popierali Busha nie w 44% jak piszesz, ale w co najmniej 48%
(dane ankiety "Onet. pl").
Holendrzy popierali Busha nie mniej niz Polacy (u mnie w pracy 70%, znajomi
ponad 60%), tylko lewicowe i antyamerykanskie media twierdzily, ze jest
inaczej. Wczoraj w gazecie jeden z tak zwanych intelektualistow z tytulem
profesora historii napisal, ze to nie Arabstwo, ale Bush odpowiada za
zamordowanie Theo. Im i tobie histeria antyamerykanska zrobila calkowita
sieczke z mozgu. Na leczenie juz za pozno !!!
Proponuje ci dzisiaj przyjechac do Holandii i porozmawiac z ludzmi na ulicy
(bez kamer i dziennikarzy), a uslyszysz prawde co mysla o Bushu, Czyraku i
zafajdanym arabstwie w Europie - oby ci lewackie serduszko nie stanelo tylko z
wrazenia !
Mozesz sie pienic z wscieklosci, ale jak pisal wczoraj ktos wczoraj na innym
forum - "... nie prowadzi sie polemiki z faktami. One sa i juz..." Ale dla
lewactwo jest to madrosc nieosiagalna.
PRZYJEDZ DO HOLANDII I POWIEDZ, ZE NIE MA AL-KAIDY. Dostaniesz w swa lewacka
gebe na dzien dobry i to mocno.
Zapraszam do Holandii.
Bez pozdrowien - Kaczory11 z Holandii
Znowu powiem cos niepopularnego ale naprawde
nie zalezy mi na opinii wiekszosci osob na tym forum. Na moje usprawiedliwienie
dodam, ze nie mam zamiaru nikogo obrazac osobiscie. Wszedlem na to forum
dopiero kilka miesiecy temu a jednak jestem ciagle zaskoczony jak niwielu z
uczestnikow forum odzwierciedla poglady Polakow, ktorych znam i odwiedzam w
Polsce oraz tych, ktorzy mieszkaja w USA, Australi, Kanadzie, Niemczech,
Holandii. Obracam sie generalnie wsrod ludzi z wyzszym wyksztalceniem w pracy,
sasiedztwie i klubach zeglarskim i brydzowym.
To forum jest krzywym zwierciadlem tego co ci moi znajomi Polacy lub
Amerykanie reprezentuja. Dziwni ludzie tego forum z obsesjami antysemickimi i
antyamerykanskimi czesto wrogimi samej cywilizacji zachodniej. Odbieram to jako
przyklad selekcji negatywnej bo takich ludzi nie znam osobiscie. Czy mam zamiar
zrezygnowac z uczestnictwa na tym forum? Moze tak, bo jak mowia "z kim
przestajesz takim sie stajesz". Z drugiej strony staram sie unikac polemiki z
ludzmi, ktorzy reprezentuja bardzo niski poziom samokontroli i wiedzy. Moze to
jest najlepsze wyjscie?
bu:)
O tym to ja juz dawno wiedzialam,miedzy innymi Polacy i Albanczycy sa
okrutnymi i zawzietymi alfonsami,bo tak ich sie nazywa,przekonala sie o
tym moja znajoma,ktora Polka zwerbowala do pracy przy kwiatkach
szklarniowych w Holandii,pojechala tam i po ilus miesiacach byla
znarkotyzowana prostytutka dla tamtej dziewczyny kuzyna,opowiedziala mi
o innej Polce,ktora byla z Albanczykiem alfonsem,bil ja,mowil,ze jest
brzydka,ponizal,przy czym ona nadal dla niego 'pracowala',po ilus
latach rzucil ja bez mrugniecia okiem bo przestala przynosic mu
zyski,moja znajoma byla przewieziona do Londynu do dzielnicy gdzie
sa 'laznie' prowadzone przez m.in. Albanczykow oraz Turkow,jak
uslyszala,ze mam wtedy jeszcze chlopaka z Albanii,przerazila sie,nie
wiem czy sa argumenty zdolne przekonac ja,ze nie wszyscy sa tacy sami i
nie mam zamiaru sie wysilac prawde mowiac,jestem swiadoma tego co robia
i rowniez tego,ze nie wszyscy to robia,w Holandii kwitnie przemyt
kobietami oraz prostytucja,Polacy,Albanczycy czy Slowacy wykorzystuja
kobiety z wlasnych krajow,dodam,ze mezczyzna,ktory omamil moja
kolezanke byl Polakiem,bardzo okrutnym czlowiekiem,w tej chwili nie
zyje ale pozostawil po sobie slad w postaci zlamanych psychik mlodych
naiwnych dziewczat(nie mowie o tych,ktore tego chcialy),zapewne kazdy z
forum wie,ze nie ma ludzi idealnych ale nie zawsze sie chce o
negatywach rozmawiac,pozdro
Do patience - "donos" z Forum Kraj
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20224697&a=20225230
O dziwnej sklerozie Bronka Wildsteina:
"Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce zastało go w Holandii. Od lutego 1982
przebywał we Francji, był współzałożycielem pisma "Kontakt" i jego redaktorem
naczelnym od maja 1982 (od nr 1) do czerwca 1987. Utrzymywał stały kontakt z
Polską, skąd napływało wiele tekstów, oraz z emigracją z innych krajów bloku
sowieckiego, której pismo poświęcało sporo miejsca. Polemizował ze
środowiskami prawicowymi, m.in. z "Polityką Polską" (Jakiej prawicy Polacy
nie potrzebują, "Kontakt" nr 2, 1986). Po odejściu z pisma podjął pracę w
paryskim biurze Radia Wolna Europa."

216.239.59.104/search?q=cache:G9E9Xo1e-OwJ:www.ignatianum.edu.pl/centr%20um/txt/wildstein.htm+Chojeckieg%20o+z+Wildsteinem&hl=pl&lr=lang_pl
Dokumenda to złodziej z MinFinu...
...bumelujący na Forum w godzinach "pracy", a ponadto zdeklarowany komunista
pozujący w celach dezinformqacyjnych na liberała. Przeczytał w swoim plugawym
życiu trzy książki: o Holandii, o Aztekach oraz "Wojnę i pokój" Tołstoja (tam,
gdzie nie było zbyt gęsto napisane).
Więcej o tym osobniku jest tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=3537378&a=3537378
Polecam FORUM RODZICÓW W HOLANDII oraz Mieszkam w Holandii. Ja jestem w 24 tc
ciazy i naprawde uwazam, ze opieka tutaj jest bardzo dobra ( jak na
razie).Pierwsze dziecko rodzilam wiele lat temu w Polsce i mam jakies
porównanie. Jestem na kontroli, co 3 tygodnie, za kazdym razem mam USG. Dotej
pory z ginekologiem "spotykam"sie na zmiane z polozna, U ginekologa bylam od
poczatku ciazy 4 razy i dwa razy w Akademii medycznej, bo mialam robiona
amnipunkcje. Wszelkie sygnaly , czy dolegliwosci jakie mialam do tej pory byly
badane szczególowo, zeby wykluczyc jakiekolwiek zagrozenia. Tez mnie straszono,
ze tutaj opieka nad ciezarnymi jest zadna i takie tam. Dowiedzialam sie teraz,
ze jak urodzisz przez pierwsze 8, 10dni przychodzi do Ciebie pielegniarka
pomagac przy dziecku, ale nie tylko. Takze sprzata i pomaga w pracach domowych
( przychodzi na ok.8 godzin ). Powiedz, czy w Polsce tak jest? Poza tym
przychodzi polozna sprawdzac, czy dzidzius jest zdrowy i czy u Ciebie wszystko
sie goi, jak nalezy. Mysle, ze wszystko trzeba przezyc samemu. Moja sasiadka
rodzila 8 miesiecy temu, jest holenderka i pielegniarka z wyksztalcenia. Wiem
duzo od niej, a to Forum rodziców w Holadnii naprawde jeszcze mnie bardziej
uspokoilo. Pozdrawiam serdecznie. Kasia i malutka.
Izaslonko, zycze powodzenia i trzymam kciuki.
ja mam termin dopiero na koniec wrzesnia. musze przyznac, ze czasami czuje sie
tu lekko olewana - polozna bada tylko cisnienie i prace serca dziecka, i juz.
ale kiedy pojawila sie krew i maz zadzwonil do poloznej - zjawila sie u nas w
domu w ciagu 10 minut. nie bagatelizowala problemu, chociaz okazalo sie, ze nie
bylo nic strasznego. z niepokojem czekam na porod, ale mam nadzieje, ze bede go
wspominac rownie milo, jak wiekszosc kobiet na forum mam w Holandii.
Jak przyjechali do Holandii to w tym biurze nie było nikogo, ten chłopak miał
pracowac przy cebulkach a robił przy skręcaniu mebli ,warunki mieszkaniowe w
internacie okropne, ale nie dziwi Cie to że ta baba tu w Polsce mówiła że
wypłata jest po 2 miesiącach a okazało sie że rozliczenie dostaną dopiero po 6
miesiącach w żadnym kraju nawet w Polsce nikt nie płaci po 2 czy 6 miesiacach
z czego to żyć tyle czasu.Ja nie jade szukam innej agencji legalnej i
wiarygodnej.Te baby dużo wiedzą ale Ci nie powiedzą kierowca tez duzo wie ale
nie powie bo on na tym zarabia na przejazdach.Ten chłopak mówił jeszcze że
niektórzy wylądowali w polu i sniadanie też jedli w polu.Teraz pootwierało sie
duzo takich agencji ale to sa oszuści wykorzystują Polaków.A jeszcze dzwine że
nawet swoich pozwoleń nie widzieli nic nie podpisywali zero papierów kompletnie
nić praca na czarno.A jak pracujesz w Holandii bez pozwolenia to mozna zapłacić
kare.Gdybys wyjechał z tej firmy to odezwij sie kiedys na forum z kafejki
gdzieś. Decyzja należy do Ciebie co zrobisz.A jeszcze jedno ten chłopak mówił
że zależy gdzie wylądujesz u jakiego pracodawcy to moze warunki sa lepsze jemu
sie nie powiodło
Wszystkie istoty mające serce,pomóżcie !!
Mam problem
Wybieram się do pracy do holandii w ciemno.Mam mieszkanie,ale niestety nie
mam pracy.Jade do malej miejscowosci Zeist,kolo utrechtu.Wiem,ze bedzie i
jest ciężko z pracą.Ale licze na to,że znajdzie sie jakaś praca...Niestety
nie mam paszportu UE.Czy jest ktos na tym forum kto mógłby mi choć troszke na
poczatek pomóc?? Proszę osoby które maja coś do powiedzenia na ten temat o
Swoje zdanie.Może jest ktoś kto dalby mi na początek jakąś prace,namiary.
Pomóżcie!!
Skoro zamiescilem post ze wyjezdzam do Holandii od 12 czerwca i szukam kogos
kto ze mna pojedzie i jednoczesnie ma niemiecki paszport i podalem moje gg
613874 to chyba do...nedzy nie zlamalem regulaminu ani nic z tych rzeczy.
Poprostu szukam kogos bo samemu jest ciezko a inni szukaja pracy wiec sie
przysluzyc chce a nie sprawic klopot moderatorowi. Widocznie admini i inna
wladza inaczej rozumuje niz pozostala czesc spoleczenstwa ktora naprawde jest w
potrzebie...
To jest katastrofa tego forum...
Opanujcie sie albo nikt nie bedzie chcial tutaj pisac....
Czasy cenzury itd mamy juz za soba.

Czas na normalnosc!!!
Witam wszystkich na forum,moze to troche nie na temat ale mam taki pytanko ile
kosztuje wynajecie jakiejs chalupy w Anglii,bo sie wybieram-obecnie jestem w
holandii,i jak jest z robota,dzwonilem do jakiegos biura pytalem o prace na
kierowce w marcu i teraz ponownie odzwonilem bo czekam i czekam,powiedziano mi
ze czekaja na papiery z jakiegos biura praw jazdy na druki(dfdl)czy cos tam,czy
to mozliwe czy leca w bola?Pozdrowienia
dr.weber napisał:

> Broń Boże, nie tutaj.

Proponuje Pan inne miejsce? ;)

> Ale ponieważ jest to forum o pracy, mógłbym załatwić pracę w
Holandii. W gastronomii, w nocnych godzinach, bardzo dobre zarobki.

hmm...gdyby to były ciepłe kraje, propozycja byłaby warta uwagi :)
Oczywiście godziny nocne odpadają. W nocy można ciekawsze rzeczy
robić niż pracować. :)

Na dzień dzisiejszy jednak mam pracę, z której jestem zadowolona.
Satysfakcja z zarobków równiez jest :) Ale...dziękuję za dobre chęci.

Z poważaniem, iw78

.......................................
Zanurz się głębiej– tam, gdzie nie zrani Cię pustka złudzeń...
Praca w Holandii: www.witam.nl
Forum dla Polakow mieszkajacych w Holandii;dla wymiany doswiadczen i
nawiazywania kontaktow.
Praca w Holandii.Zycie w Holandii.Polacy w holandii. Polakow w Holandii.Poli w
Holandii.

www.witam.nl
"moglas
zmienic religie i nikt Cie za to nie zabil!!! "

Nastepna co nie umie czytac.

"bo taka Francuzka czy Szwajcarka z szanowanej rodziny
> NIGDY nie zwiazalaby sie z Arabem chocby byl nawet profesorem na
> uniwersytecie."

Tak sie sklada, ze wiekszosc z naszych znajomych mieszanych
malzenstw mieszka w szwajcarii i kobiety (wlasnie te najbardziej
wyksztalcone) sa szwajcarkami.

"Arabowie i muzulmanie z innym
> krajow sie nie asymiluja, zyja w syfie, sa leniwi"

Uwazam, ze wrecz przeciwnie.
A co do pracy- to faktycznie Polacy wszedzie pracuja, szczegolnie
Polki jak te mroweczki- w Niemczech, Holandii, Belgii slynace z
prostytucji...
Ale zapomnialam, ze zadna praca nie hanbi.

"I prosze nie pisz juz wiecej, bo naprawde przykro czytac jak
> obrazasz swoj kraj, narod i religie, dzieki ktorym moglas sie
> wyksztalcic,..."

Tja... gdyby nie ciezka praca moich rodzico - szczegolnie mojego
ojca (po czesci za granica) brzydko mowiac wielkie g... bym miala
nie wyksztalcenie, bo moje stypendium za wyniki w nauce wynosilo
uwaga: 100zl!!!!

Jak tak dalej pojdzie to i bez zadnych restrykcji w tym kraju
czasami tylko zabic sie mozna.

Aha i nikomu nic nie probuje udowodnic, ani do niczego przekonywac.
Jestem zadowolona z mojego zycia, a dla rozrywki wlasnie zagladne co
nowego np. na forum o alkoholikach (chrzescijanach ma sie rozumiec).
Ile kobiet od wczoraj sie pojawilo z placzem i wolaniem o pomoc.
Goga, skoro rozmawia sie na ten temat i nawet sa dyskusyjne programy w
telewizji z udzialem ministra spraw socjalnych to problem ISTNIEJE nawet jesli
wielu rodzinom udaje sie go (z mniejszym lub wiekszym trudem) rozwiazac i nawet
jesli niektorzy bezdzietni udaja ze nie widza jaka jest sytuacja.
Ja nie mam postawy roszczeniowej, nic w zyciu za darmo nie dostalam i nie
spodziewam sie dostac, chce tylko normalnie zyc, ale od kiedy mam dziecko to
nie potrafie juz pogodzic pracy i macierzynstwa, ale wiesz faktycznie sie nie
przekonamy, i nawet nie mam takich ambicji, szczegolnie widzac jak coraz
bardziej sie denerwujesz gdy ktos ma inne zdanie poparte wlasnymi
doswiadczeniami, ja tylko napisalam tu na forum jakie jest moje zdanie bo po to
jest forum aby poruszac tematy ktore nas interesuja. To, ze twoim znajomym sie
dobrze powodzi to nie zmienia moich zlych doswiadczen podobnie jak wielu innych
ludzi.
Acha, klimat w Holandii NIE jest wg mnie sprzyjajacy do zakladania rodzin, sam
profesor uniwersytecki przyznal, ze wiekszosc jego studentek, doktorantek
decyduje sie NIE miec dzieci z powodow wlasnie takich, ze nie uda im sie
pogodzic pracy z macierzynstwem, a na zlobki nie sa na tyle flexible i cenowo
oplacalne aby sie je dalo polaczyc z praca w praktyczna calosc mozliwa do
zorganizowania i do normalnego przezycia.
Juz nie bede ciagnac tego tematu, ale to byl CIEKAWY program i polecam ci go
obejrzec jesli bedzie gdzies powtorka, a moze w internecie.
troche nie pasuję bo nie mieszkam (jeszcze!!!) w Holandii ale mam tam mamę.
Emigracja na razie w planach. Ale przedstawie sie skoro uczestnicze w forum.
Malgosia lat 26- Wroclaw ( od urodzenia), maz jarek - lat 30. mamy jedna corke
Ewe lat 5. Bardzo chcemy drugie dziecko ale z kilku wzgledow odkladamy decyzje.
Jestem pedagogiem specjalnym wiec moge takze sluzyc rada ( mam nadzieje ze
fachowa) odnosnie problemow z dzieciakami. W tej chwili nie pracuje w zawodzie
ale jestem zwiazana z sluzba zdrowia a w przyszlym miesiacu jak dobrze pojdzie
zaczynam prace z dzieciakami w osrodku neuropsychiatrii.
Wlasnie dzisiaj dolaczylam do tego forum. Fajnie, ze jest cos takiego. Jestem
Asia mam prawie 29 lat( 03-02-1976), pochodze z Krasnegostawu w woj. lubelskim.
Mieszkam w Holandii od marca 2000 (rok au-pair). Od ponad roku
jestem "zarejestrowana partnerka" Arona (Ugandyjczyk z holenderskim
paszportem). Mamy cudowna 9-miesieczna coreczke Emilie, mieszkamy w Soest
(prowincja Utrecht). Tydzien temu, po dlugich staraniach w koncu dostalam
pozwolenie na pobyt i prace! Pozdrawiamy wszystkich.
Czesc,
Mam na imie Jola, 33 lata, pochodze z Lublina, od 2 lat w Holandii, partner
Holender, mieszkam w Uithoorn, na poludnie od Amstelveen.
Po intensywnym kursie holenderskiego i sukcesach na egz. panstwowych,
przestalam szukac pracy, gdyz jestem w 16 tygodniu ciazy. Nudze sie
troszczeczke i bardzo sie ciesze, ze znalazlam takie forum.
Pozdrawiam
Jola Max
ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpieczenie
mam kilka pytan, ktore zadalam tez na forum Swiat, ale tam nie ma za duzego
ruchu, moze tu...

1.czy za znieczulenie podczas porodu w szpitalu, kiedy nie ma sie
ubezpieczenia trzeba dodatkowo placic? Czy wiecie jaka to kwata jesli tak?

2.czy wiecie cos o ubezpieczeniach w Ohra - chodzi mi o opcje "przez
partnera", czy obejmie ciaze i ile bedzie wynosic koszt ubezpieczenia taki z
ciaza?

3.czy jesli dostane umowe o prace to moge sie zarejestrowac w ziekenfonds?
czy to ubezpieczenie obejmuje ciaze? ile kosztuje? i czy w tym przypadku tez
najlepiej w tym miejscu, gdzie partner?

jestem w Holandii dopiero rok, wciaz nie mam ubezpieczenia i pracy, a teraz z
okazji ciazy - 14tc - meczy mnie masa pytan, szczegolnie tych, laczacych sie
z wydatkami... bardzo dziekuje z gory za pomoc i pozdrawiam
szkola
Dzien dobry,
Jestem nowa na tym forum i nowa w Holandii.
Szukam informacji o szkolach w Leiden, albo ogolnie o szkolach w Holandii.
Tzn. moj syn ma niemal 4 lata i ciagle jest w Polsce z Tatusiem ale chce zeby
tutaj przyjechal (Tatus tez ;-)) no i probuje wszystko zorganizowac.
Na pewno jestescie juz doswiadczone w organizacji zycia tutaj moze mi
doradzicie: czym kierowac sie w wyborze szkoly, czy openbare czy raczej
katolickie (najblizej pracy mam protestancka, ale to nie wchodzi w gre
chyba?).
Juz bylam w dwoch i jedna nawet mi sie podobala- z klasa international.
Ale zaczynam wariowac tych szkol jest bez liku!!!
No i bede tez pewnie potrzebowac opiekunki, gdzie jej szukac? nie mowiac o
wiekszym mieszkaniu, ale to juz inny temat.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Zarejestruj sie na forum Mieszkam w Holandii i podpytaj Majadeblij. Moim
zdaniem trudno ci bedzie pogodzic doktorat i prace na full time, nie tylko
finansowo (nie wiem czy masz rozwiazana opieke nad dzieckiem) ale rowniez
mentalnie, w tym temacie Holandia jest staroswiecka i od kobiety z dzieckiem
oczekuje sie ze zwolni tempo i bedzie pracowac w niepelnym wymiarze czasu,
nawet jesli ona ma inne plany. Nie chce generalizowac, nie robilam tu doktoratu.
Różnice,różnice....
Matko....jak to kurcze wszystko inaczej wygląda w Holandii! Bo tak
jak napisałyście-na polskich forach faktycznie jest parcie na wielki
bieg po "złote gacie".
Przy pierwszym dziecku mieszkając w Polsce też się tak
spinałam...Kiedy zaczęłam Małemu gotować czułam,że z pewnością robię
coś nie tak :(
Jakież to było bez sensu!!! No ale,ok -pierworodny-jechał według
tabel żywieniowych.
Teraz mam prawie 5 miesięczniaka i daję mu warzywka ugotowane przeze
mnie.Rano,na śniadanie obowiązkowo owocki ;)
Przyznam szczerze,że słowo "kanapki" dla 6 msc to dla mnie pewne
nowum,ale z z drugiej strony ,cyt.:

"Chleba nie
> podawalam do roku ,ze wzgledu na gluten"

gluten w Polsce od kilku lat podaje się w małych dawkach od 6 msc
(np.kasza manna).
Nie ma takiej diety na świecie,żeby u zdrowych dzieci podawać posiłki
glutenowe dopiero po roku!
W każdym razie-Maja,ja korzystam pobieżnie z polskiego poradnika co
kiedy wprowadzać,ale nie kupuję słoiczków,bo to cholernie drogie.
Może zobacz sobie to co sama dostałam w linku:
www.borstvoeding.com/voedselintroductie/schema/engels.html
Może jeśli nie "kanapki" to zupka ( w tym wieku może być już na
mięsku),a potem wszystko w blender i tyle! Jakbyś potrzebowała typowo
polskich wskazówek -jestem w stanie pomóc.
POWODZENIA!!!!!!!!!!
Polskim rodzicom odebrano dzieci.
Czy ktos czytal o tym w holenderskich gazetach???

Na jednym z forow gazety podano rzekomo autentyczna historie
polskiej rodziny w Holandii. Opisana zostala niedawno
w "Super Expresie".

Wiem, jak funkcjonuja wladze socjalne w krajach zachodnich i wiem,
ze bez przyczyny rodzicom nie odbiera sie dzieci.
Nigdy nie oddano by tez dziecka do adopcji - wbrew woli rodzicow.
Dlatego bardzo prosze o odpowiedz na poruszony temat.

"Mieszkała tam z mężem i 2 dzieci. Mieli mieszkanie i pracę. W
pewnym momencie oboje stracili pracę i zaraz tamtejsza opieka
społeczna odebrała im dzieci pod pretekstem, że nie mają pracy i nie
mogą zapewnić dzieciom utrzymania.
Wkrótce odbyła się zaoczna rozprawa sądowa, młodsze dziecko
umieszczono w domu dziecka, natomiast starsze zostało prawie
natychmiast oddane do adopcji jakiejś rodzinie holenderskiej.
Rodzicom zabroniono dostępu do młodszego
dziecka, a gdzie jest starsza córka tego nawet nie wiadomo.
Ambasada polska nie podjęła żadnych kroków w celu ustalenia
przyczyny takiej sytuacji."
szukam pracy w okolicach Almere moze ktos mi moze
szukam pracy w okolicach amsterdamu,almere,mam doswiadczenie jako
kelnerka,opiekunka do dzieci,opiekun starszej osoby,na farmie,moge sprzatac .
wiem ze raczej to forum nie sluzy do ogloszen,ale zawsze warto sprobowac;-),
w holandii jestem dopiero 2 miesiace,mam wize na pobyt tymczasowy,sofi
numer,konto w banku, znalazlam tez pracodawce ktory chce mnie zatrudnic i
wlasnie czekam na decyzje z CWI, jednagze jak zostalam poinformowana szans
nie mam raczej zadnych na pozwolenie na prace w restalracji,tak wiec czar
prysl i potrzebuje jak najszybciej znalezc jakas prace, wiec jak by ktos
wiedzial cos na ten temat to prosze o kontakt.
mister1 napisał:

> jest w ambasadzie 4 marca ( piatek) o 19-tej) spotkanie polonijne.
> Mister tez tam bedzie ( ze swoja lepsza polowa o imieniu...Ewa).
> Kto z forumowiczow tez bedzie, niech da znac.Bedzie milo sie poznac.

faktycznie milo byloby sie poznac ;)
niestety forum znalazlem dzis wieczor, dlatego chetnie sie pisze na nastepne
spotkanie; kontrakt na prace w Holandii mam na nastepne 18 m-cy zatem
powinienem sie doczekac...

jesli mozesz informuj dalej o takich imprezkach ;)
dzieki
KN

PS. W pracy nie mamy zadnego Holendra... musze powiedziec ze to dziwne
doswiadczenie pracowac w Holandii i nie miec dobrego kontaktu z jezykiem...
Ja rowniez czytuje to forum.Sa chwile ze mam czas i tu zagladam.Bardzo czesto
zdarzalo mi sie ze zgadzam sie z Misterem w wielu sprawach,ale po tym poscie
doszedlem jednak do wniosku ze Mister jestes zwyklym prostakiem.Jestem troche
dluzej w Holandii od ciebie,znam cie z roznych imprez,rozmawialismy nieraz.
Mister,dam ci rade:
znajdz prace,przestanie ci sie nudzic i bedziesz mial zajecie.
zadbaj o swa zone,niech w koncu zacznie wygladac jak kobieta.
Mister ,przy najblizszej okazji,na jakims polonijnym zlocie podejde do ciebie i
powiem ci kim jestem.Badz pozdrowiony.denhaagen
denhaagen napisał:

> Ja rowniez czytuje to forum.Sa chwile ze mam czas i tu zagladam.Bardzo czesto
> zdarzalo mi sie ze zgadzam sie z Misterem w wielu sprawach,ale po tym poscie
> doszedlem jednak do wniosku ze Mister jestes zwyklym prostakiem.Jestem troche
> dluzej w Holandii od ciebie,znam cie z roznych imprez,rozmawialismy nieraz.
> Mister,dam ci rade:
> znajdz prace,przestanie ci sie nudzic i bedziesz mial zajecie.
> zadbaj o swa zone,niech w koncu zacznie wygladac jak kobieta.
> Mister ,przy najblizszej okazji,na jakims polonijnym zlocie podejde do ciebie i
>
> powiem ci kim jestem.Badz pozdrowiony.denhaagen

Jeszcze niedawno widzialam tutaj poscik, pod ktorym chetnie bym sie podpisala
ale zostal skasowany przez administratora tego forum-humorum. Och jaka szkoda!
To jeszcze dopowiem, ze faktycznie oboje powinni wiecej wody i mydla uzywac:
zarowno pan jak i pani misterowa.....

DenHaagen, ja tez Cie lubie......
W sobotę jadę do Holandii.. Boże co ja robięęęę
Cześć

Znalzłam to forum przez przypadek i przeglądając je uswiadomiłam sobie, że w
przyszłą sobotę jadę mieszkać do Holandii. Boże, co mi przyszło do głowy?
Fakt tulipany i damki z duzym światłem z przodu są atrakcyjne ale reszta...
Historia moja jest byc moze wyjątkowa bo znalazłam legalną pracę w firmie
konsultingowej w Amsterdamie, pracodawca wystąpił o pozwolenie na prace i
udało się. Oczywiscie nie bez powodu wybrałam Holandię a nie tak uroczy kraj
jak La France albo Italia.. ;-) i mimo to, że Holendrzey to bracia Szkotów
któzy zostali wygnani z wyspy za skąpstwo .. jestem z takim jednym ;-)
Będe mieszkac w Utrechcie ( a w POlsce jestem z Łodzi) i co ciekawe będę
mieszkac na początku oddzielnie ( zawsze lepiej stać na dwóch nogach a nigdy
na jednej, jak mnie wygna z domu za to że poczestowałam gości dwoma
ciasteczkami to co zrobie???)
Strasznie się wszystkeigo boję , z pewnością bedę tęsknic za POlską (
rozumiem że Łowiczanka tę tęsknotę ukróci w wymierny żywieniowo sposób).
Dajcie znak co się dzieje, gdzie można wyjść, nawet gdzie jest polski
Kościół, ,moze macie jakies spotkania itd. Wolę tysiac razy spotkać się i
pogadać o oranżadzie w woreczkach sprzedawanej na plażach PRLu niz oglądać
program o smarowaniu się kocim jedzeniem i popijać mleko do lunchu.
Bardzo pozdrawiam
Frran
Otoz ja musialam zrezygnowac z polskiego obywatelstwa; i to byl wymog strony
holenderskiej a nie polskiej.
Jezeli powodem przebywania w Holandii jest zwiazek z holenderem/holenderka
(formalny 3 lata, nieformalny 5 lat) to mozna zachowac obywatelstwo rodzime.
Jezeli jest to widzimisie typu praca:), jak to bylo w moim przypadku - to trzeba
wybierac. W gminie kazano mi podpisac zobowiazanie zanim zaczeto procedure
nadawania mi obywatelstwa holenderskiego. Zobowiazanie, ze sie zrzekne
obywatelstwa polskiego. Ma sie na to bodajze rok (juz nie pamietam). Poniewaz
dokument z kancelarii prezydenta nie nadchodzil i ow termin minal- dostalam
baaardzo niemilo brzmiacy list z holenderskiego ministerstwa sprawiedliwosci, ze
albo dostarcze owe zaswiadczenie potwierdzajace odebranie obywatelstwa polskiego
albo oni podejma stosowne kroki (kara, odebranie obywatelstwa niderlandzkiego
etc). Cale szczescie decyzja prezydenta nadeszla wkrotce, odeslalam ja do
ministerstwa sprawiedliwosci i juz nic wiecej od nich nie slyszalam....
I to nie polskie przepisy mowily w tym przypadku o koniecznosci zrzeczenia sie
obywatelstwa rodzimego ale holenderskie prawo tak glosi od dobrych juz paru lat....
Z tego co sie orientuje, to wieszosc udzielajacych sie na forum do holandii
sciagnal zew serca (maja pozwolenie na pobyt "na meza/partnera")- dlatego tez
nie musialyscie nic w urzedzie gminy podpisywac i nie wiecie nic o tym przepisie
i jego egzekwowaniu...
beduingroup napisała:

> Spoko oko dzieki temu forum zrozumiałem pare rzeczy, dobrze jest czasami
> usłyszeć odrębne zdanie.Wiem ,wiem że cieżko na tym pieprzonym świecie jeżeli
> rodzice nie byli w stanie zapewnić startu.
zdaje sie, ze niewielu z nas rodzice byli w stanie zapewnic jakis start w
Holandii - trzeba bylo troche powalczyc samemu - w moim wypadku:
zaczelem jako pomocnik na ciezarowce w hurtowni w Utrechcie, potem 2 lata
fabyki, pozniej posada kreslarza ( w miedzyczasie szkola wieczorowa), potem
praca w IT ( i poszerzanie wiedzy w tym kierunku)- po latach "wodzowstwo"
wydzialu.
3 dzieci...4 w drodze:(((
...Witam...jak większość czytałam to forum tylko tak z
ciekawości:/...a teraz sama "byłam "zdecydowana zrobić to.Mieszkam w
Holandii ,gdzie aborcję ma się na wyciągnięcie ręki..(byłam już u
lekarza pierwszego kontaktu i wiem... nie zadawał mi żadnych pytań
prócz tego czy i ile mam już dzieci)...mam troję małych dzieci na
tyle małych,że dwa msce.temu zakończyłam karmić piersią roczną
córeczkę...dopiero wrócił mi okres ,ale na jeden miesiąc:/...mam
męża..mam!!! ale jest to egoistyczny alkoholik od którego od dawna
planuję odejść.Zapytacie w takim razie skąd trójka
dzieci???...poprostu z miłosci i z przekonania że aborcja jest
czymść czego się poprostu NIE ROBI...a pozatym przecież można się
zabezpieczyć....jednak nie można:/...jestem w tej chwili w momęcie
przejściowym w oczekiwaniu na ubezpieczenie a tu w Holandii
straasznie długo załatwia się jakiekolwiek sprawy...ja czekałam na
moje i się nie doczekałam,miałam iść do gina i przepisać sobie
tabletki dla spokojnej głowy...a dorażnie mój mąż używał
prezerwatyw...TAK piszę mąż używał dlatego że poprostu tak jak
prezerwatyw używał także mnie....brał sobie kiedy chciał ...a
zwłaszcza po pijanemu nie docierały do niego argumentu,że są teraz
TE dni i można wpaść a ja gumkom nigdy nie wierzyłąm więc wolałam
uniknąć kłopotu...on zawsze robił co chciał ze mną takrze ((....a
teraz jestem bez pracy.. z trójką małych dzieci i w ciąży ((
myślałam...to jedyne wyjście,pojadę do kliniki aborcyjnej..5min i po
wszystkim, zapomne..i będe żyła dalej.Urodzić i oddać??? tu jest
bardzo wiele par bezdzietnych..a domy dziecka nie istnieją...ale mam
dzieci i wiem jak to jest po porodzie.donosić urodzić.oddać i już
NIE JEST TO REALNE.więc teraz jestem pełna obaw...trudno opisać
wszystko ...ten wątek piszę pod wpływem emocji...uśpiłam już
dzieci...mam spokój i myślę o tej istocie ((...co robić??!! ((
PS moja mama od lat nie żyje...ojciec mieszka w polsce z żoną(nigdy
nie mogłam na niego liczyć) już teraz nie radzę sobie z dziecmi,nic
nie jestem w stanie sama zrobić,pomocy nie mam od nikogo!!!
Bogusiu! Jakże miło mi Ciebie znów widzieć/słyszeć!!!! Cieszę się podwójnie, że zajrzałaś do nowego forum. Kochana Bogusiu, Ja w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam. Bardzo, bardzo się cieszę, że możliwe są adopcje zagraniczne. Gdyby nie to - większość chorych dzieci, rodzeństw, czy innych skomplikowanych przypadków, w Polsce nie miałaby szans na zyskanie rodziny. Z jakich względów? Zwyczajnie - biedy w tym kraju, upośledzenia w myśleniu politycznym i społecznym, z uwagi na to, że w sprawach opieki społecznej i zdrowotnej jesteśmy na etapie radła! Sama wiele myślałam o dzieciach z Chin, o ich TRAGICZNEJ w porównaniu z naszymi sierotami społecznymi, sytuacji! Ja bym sama nie miała nic przeciwko przyjęciu do siebie skośnookiego dzieciaczka. Tylko, że wszystko rozbija się o kasę. Muszę pracować. Na bilet do Chin mnie nie stać, nie mówiąc już o łapówkach i zaangażowaniu czasowym. To mnie bardzo smuci i obcina skrzydła. Nas, w tym momencie nawet nie stać na to, bym rzuciła pracę i poświęciła się dzieciom (mojemu, i adoptowanemu, którego z powyższych względów mieć nie możemy) Póki co, nie zanosi się na poprawę sytuacji ekonomicznej w tym dziwnym kraju. Bogusiu, jeszcze raz chcę powiedzieć, że bardzo popieram adopcje zagraniczne! Śmieszą mnie argumenty narodowościowe. Nie ważne czy dziecko wyrośnie na Polaka czy na Niemca. Ważne, by nie dziczało w bidulu! Pisząc o adopcjach do Holandii, chciałam pokazać, jaki chory jest nasz polski system, choć czytałam, że sporo się już w tym obszarze zmieniło – wprowadzono m.in. możliwość adopcji dziecka przez osoby samotne (jaka jest praktyka w tym względzie? Nie wiem) Bo też co innego przepisy, a co innego życie – niby jest wymóg, żeby rodzic adopcyjny miał zatrudnienie, ale też pracownicy ośrodków adopcyjnych niechętnie powierzają dzieci pracującym matkom. I jak tu wszystko pogodzić? Do usłyszenia. Agnieszka (Matylda)
No i sama potwierdzasz to co napisał/a breadcrumbs...
Język pisany masz opanowany na 5 a jak wyjedziesz gdzieś albo oglądasz film, to
i tak nic nie rozumiesz...

Ja polecam:
- słuchanie ulubionych przebojów po angielsku - do znudzenia, aż nauczysz się
tekstu na pamięć ;)
- oglądanie filmów w wersji angielskiej ale np z polskimi napisami
- wiadomości też są ok, ale mnie to akurat nigdy nie bawiło :P
- czaty i fora angielskie, albo skype z kimś kto mówi po angielsku

I nie trzeba wcale nigdzie wyjeżdzać za granicę. Ja własnie niedawno wróciłam z
obozu językowego w Kotlinie Kłodzkiej. Koszty niewielkie a kadra
wykwalifikowana. Polecam stronkę www.clickandbite.com

I nie przejmuj się tym, że "jednym uchem ci wpada a drugim wypada". Założę się,
że jak oglądasz wiadomości po polsku to też za chwilę większości nie
pamiętasz :P Chodzi przede wszystkim o osłuchanie się z językiem żywym,
mówionym i zrozumienie w momencie słuchania, a nie o wykucie wiadomości BBC na
pamięć ;)

Przykład z życia wzięty:

Moja kuzynka z mężem co jakiś czas wyjeżdzają do pracy do Holandii. Ponieważ
nie potrafią się dogadać ani po holendersku ani po angielsku, pracodawca przy
wyjeździe podaje im datę i godzinę kiedy będzie dzwonił w sprawie kolejnego
wyjazdu. Wtedy oni ściągają mnie do domu, żebym się dogadała telefonicznie, bo
ich córka, która się uczy kilka lat angielskiego, nie potrafi się dogadać czy
mają pracę i kiedy mają znowu pojechać... Śmieszne? W tym przypadku to bardzo
istotne czy to będzie 17 czy 7. (naszczęście przekonałam ich do komunikacji
mailem, ale niestety nie zawsze tak można)

Życzę powodzenia!

Powodzenia!
www.holandia.org/podatek_2.html
płaca, dwa podatki...Czyżby zrzutka na brukselską składkę ???

Pracujesz za granicą? No to płać dwa razy!

W ostatnim czasie w Holandii, wśród osób zatrudnionych przez polskie biura
pośrednictwa pracy, krąży pewien nie do końca jasny dokument.

Poniżej przedstawiam jego treść:

"Z dniem 1 stycznia weszła w życie nowa Konwencja - umowa podatkowa między
Polską a Holandią. Pociąga ona za sobą daleko idące skutki dla każdego, kto
pracuje w Holandii.

Począwszy od 2004 roku musi bowiem Pan/i brać pod uwagę konieczność zapłaty
podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) w Polsce od otrzymanych w Holandii
wynagrodzeń.

Polski Urząd Skarbowy zawarł w nowej Konwencji tak zwaną "metodę kredytową".
Oznacza ona, że ma Pan/i obowiązek zgłoszenia w Polsce do opodatkowania
wynagrodzeń otrzymanych w Holandii. Urząd Skarbowy obliczy na podstawie
polskiej ordynacji podatkowej, jaką kwotę podatku - normalnie rzecz biorąc -
musiałby Pan/i zapłacić w Polsce. Zapłacony już wcześniej w Holandii podatek od
wynagrodzeń będzie Pan/i mógł/mogła następnie odliczyć od tej kwoty.
Konkretnie oznacza to, że począwszy od 2004 roku musi pan/i płacić w Polsce
podatek od zarobionych w Holandii pieniędzy.

Przykład

Zarobił/a Pan/i w Holandii kwotę 20.000 € brutto rocznie.

Wówczas musiał(a)by Pan/i zapłacić w Polsce średnio 24% podatku dochodowego od
osób fizycznych. Daje to kwotę 4.800 € podatku do zapłaty.

Wysłałem zapytanie do Ministerstwa Finansów z prośbą o dokładną wykładnię. Mam
nadzieję, że ktoś to poważnie potraktuje i udzieli wyczerpującej odpowiedzi.
Zapraszam do dyskusji na forum

PIT 53

zapraszam do dyskusji
free4web.pl/3/2,77881,164059,2307648,Thread.html;jsessionid=650D06FDD5178AAA4F25F2E8ED741D3D
Praca na polski paszport w Holandii
Dla osób w wieku 18-20 lat.
Tutaj przeczytasz szczegóły:
equipe.owo.pl/portal/forum.php?t=86
Praca w Holandii
CZy ktoś otrzymał pracę z firmy sbaeuro w opolu lub gliwicach czy wogóle
kontaktowali się z kimś . Moze ktoś jest na forum co wypełniał formularz.
Jeśli tak proszę napiszcie jak przebiega rozmowa.Dzięki.
bojownik_hamasu napisał:

> ignorant11 napisał:
>
> > Sława!
> >
> > Poglad o nizszym katolickim etosie pracy niz protestncki zostal dawno juz
>
> > sfalsyfikowany...
> >
> > Wystarczy spojrzec na Bawarie, czy polnocne Wlochy i prawie katolicka W
> > Brytanie!
> >
> > Natomiast warto zwrócic na znaczenie handlu zamorskiego, którego glownym
> > beneficjentem byly kraje nadmorskie, a który omijal slowianski interior.
> >
> > Jednak to Slowianszczyzna zajmuje polowe Europy i polowe Azji, a ponadto
> ma
> > ogromne wplywy w USA, i Australii...
> >
> > Mysle ze Slowianszczyzna wychodzi z zapasci i nic nie zmienia tu wymysly
> > folxwagendojczów naumianych madrosciami z folkiszerbeobachter lub der
> sturmer..
> > .
> >
> > Pozatem Slowianie wniesli olbrzymi wklad do budowy cywilizacji wspolczesn
> ej,
> > czego moga tylko zazdroscic malolotni umyslowo Germanie...
> >
> > Za kilka, góra kilkanascie lat Niemcy beda terenem interwencji
> > miedzynarodowych, aby zapewnic spokuj na tym jednak waznym strategicznie
> > terenie.
> >
> >
> >
> >
> > Pozdrawiam i zapraszam na:
> > Forum Słowiańskie
>
> Akurat Wielka Brytania jest protestancka,katolicy sa tam kilkunastoprocentowa
> mniejszoscia.Wybitnie katolickie sa dwa najbogatsze kraje Unii Europejskiej
> Luksemburg i Irlandia ,z kolei w Holandii i Niemczech katolicy niemal zawsze
> stanowili okolo 50% populacji.

Sława!

Katolicy w UK to ok 50% populacji wyznawcy narodowego Koscila Aglikanskiego to
równiez blisko polowa( ale ta mniejsza )), zatem dla protestantów pozostaje
tylko pare %.

Warto pamietac iz anglikanie to katolicy-niepapisci...

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Co myślicie o takich zarobkach?
Wiem, że to nie forum "Praca", ale interesuje mnie bardziej taka opinia jak
Wasza, trochę "po znajomości" Jako świeżo upieczony "bismesmem"
zatrudniłem do zarządzanej przeze mnie firmy ludzi. O całym przebiegu
tworzenia spółki, rekrutacji i rozmowach kwalifikacyjnych (pierwszy raz w
życiu przeprowadzałem takie jako pracodawca) można opowiadać i opowiadać, ale
chodzi mi o coś innego. Mianowicie, razem z moim wspólnikiem i z
naszymi "mocodawcami" z Holandii ustaliliśmy generalną zasadę zróżnicowania
wynagrodzeń, teraz i w przyszłości - robotnicy, pracujący przy produkcji i w
magazynie nigdy nie będą zarabiali więcej niż pracownicy biurowi - z obsługi
klienta, logistyki, księgowości, itp. - wszyscy po studiach.
Nie zawsze są to wielkie różnice, ale zawsze tzw. "umysłowy" ma przynajmniej
stówę więcej niż "fizyczny". Uznaliśmy, że nie po to ludzie uczą się i
inwestują w siebie, żeby później zarabiać mniej niż Ci, którzy edukację
zakończyli na zawodówce. W firmie, w której obaj wcześniej pracowaliśmy,
zdarzało się, że razem z nadgodzinami robotnicy wyciągali nawet 2 razy tyle,
co pracownik biura i rodziło to dość nieprzyjemną atmosferę.

Moi znajomi różnie to komentują, część chwali, ale zdarzały się opinie, że
powinniśmy wziąć pod uwagę jakość czyjejś pracy, a nie wykształcenie. Grozi
nam ponoć, że możemy promować jakiegoś lenia, tyle, że z tytułem magistra, a
z kolei słabe wykształcenie nie zawsze wynika z lenistwa, ale czasem z
sytuacji życiowej, materialnej, problemów rodzinnych etc. etc., więc z racji
samego wykształcenia nie można skazywać kogoś na gorsze warunki pracy.
Przyznam, że nie bardzo do nas dotarły takie argumenty, bo, po pierwsze, nie
zamierzamy utrzymywać nierobów bez względu na dyplom, a po drugie, nie
obniżyliśmy robotnikom zarobków w stosunku do średnich na rynku pracy, ale
podnieśliśmy nieco ponad średnią zarobki "umysłowych".

Co myślicie? Ludzkie to czy nieludzkie podejście? Kapitalizm z ludzką twarzą
czy nie bardzo? (Nie ukrywam, że cholernie mnie ciekawi opinia Doćka ))

Sorry, jeśli ktoś uważa, że za ciężką cegłę wrzuciłem na to dość "lekkie"
forum, ale już poszło Pozdrawiam.
malgosia403 napisała:

,Łukasz
> nigdy,przenigdy nie był agresywny poza domem,w przedszkolu anioł,w
szkole
> anioł,emocje kumulował w sobie a jak przychodziliśmy do domu to
> eksplodował.Pytałam dlaczego nie wyładuje się na zewnątrz,to tylko
popatrzy i
> mówi-no coś Ty!

Byl watek o takich zachowaniach na innym forum. Calkiem spora grupa
ludzi przyznala sie do tego, ze w domu odreagowywali wszystko z
zewnarz, na pytanie "dlaczego" czesc odpowiedziala : "nie wiem",
reszta przyznala, ze tylko w domu czula sie na tyle bezpiecznie,z
eby dac upust narastajacym emocjom, tylko w domu mogli liczyc na
zrozumienie i tylko do domownikow mieli na tyle zaufania, zeby sie
wywnetrzyc, bo kiedys trzeba bylo, zeby sie to w autoagresje nie
przerodzilo (choc i do prob samobojczych kilka osob sie przyznalo w
okresie 15-20 lat). Wiekszosc byla wewnetrznie rozdarta miedzy
swiadomoscia, jak wiele bolu sprawia osobom, ktore kochaja,
jednaoczesnie zdajac sobie sprawe z tego, ze gromadzenie emocji
wczesniej czy pozniej doprowadza do wybuchu w najbezpieczniejszym
otoczeniu. Watek zaczela 17-latka szukajaca odpowiedzi na pytanie,
jak to zmienic. Wracajac ze szkoly w domu robila najpierw
przynajmniej godzinna awanture "o nic". W szkole irytowalo ja
mnostwo rzeczy, na ktore nie umiala reagowac bezposrednio albo nie
miala na to odwagi, w domu odreagowywala.
Bardzo przykro mi czytac o waszych doswiadczeniach. Mysle, ze Lukasz
potrzebuje dobrego terapeuty na stale, kogos, kto bedzie w stanie
dotrzymac mu kroku i odpowiednio pokierowac. Strach przed ludzmi to
w sumie nie takie dziwne, ale jak jeden chlopak pisal, bez
dobrego "stroza" jedna fobia czy obsesja szybko potrafi sie
przerodzic w druga i trzeba znalezc naprawde kogos, kto bedzie
potrafil przerwac to bledne kolo. Sa to lata pracy z roznymi
efektami, ale warto walczyc. Trzymajcie sie! Szkoda, ze nie znacie
holenderskiego, to "moje" forum jest rewelacyjne, siedzi na nim
codziennie kilkaset osob z roznymi formami autyzmu, niektorzy to
chyba nic innego nie robia, tylko na forum pisza, ale dla wielu osob
jest to jedyna mozliwosc wyrzucenia tego, co sie w srodku gotuje, a
ze wzgledu na specyficzny sposob myslenia zawsze trafia sie na
zrozumienie. W olsce o autyzmie u doroslych chyba zbyt malo wiadomo,
wielu ludzi nie jest swiadomych nawet, ze ma ZA czy HFA i zyje w
niezrozumieniu i emocjonalnej samotnosci. Nawet nie wiedzialam,z e w
Holandii i Belgii jest firma zatrudniajaca tylko ludzi z autyzmem!
Pracuja samodzielnie np testujac i kontrolujac systemy komputerowe.
Mamy takiego jednego giganta na forum, robi za slownik ortograficzno-
gramatyczno stylowy;-)
Gość portalu: tomik napisał(a):

> Gość portalu: Sławek napisał(a):
>
> > Powtórzę się. Czytam Twoje listy i nie wiem czy mam pecha( jest ich tyle ,
>
> że
> > czytam chyba raptem 5% z całości Twojej twórczości) ale widzę w nich tylko
>
> > krytykę. Napisz jeśli możesz, jakie masz pomysły na lepsze jutro dla nas
> > miejscowych.
> > Wiem, że to trudne zadanie więc przynajmniej w swoich krytykach staraj się
>
> > być konstruktywna.
>
>
> Co się czepiacie bydlaki kobieciny – siedzi w domu to i się wynudzi , a
> wiadomo, że z nudy pernamentnej to we łbie się przewraca. Ciekawe czy jak mąż
> belg wraca z pracy to Ania atakuje go i zapala mu gadki na temat
> krwiożerczego kapitalizmu belgijskiego. Jeśli tak to facet może kiedyś nie
> wytrzymać i huknąć „ głupia kobieto – to dzięki temu kapitalizmowi
> i dzięki
> temu że w polsce komuny i cenzury nie ma - ty sobie możesz cały dzień na
forum
> gazety pierdoły gadać, i we względnym luksusie możesz się pławić, więc idź do
> najbliższego mcdonalda padnij na kolana i wyraź skruchę , a jeśli to ci nie
> odpowiada to wyjedź do korei albo na kubę i niech cię nie widzą moje
> zapracowane oczęta.” – ciekawe co by wybrała nasza Ania ? myśle że
> zrobiłaby
> karierę u boku Fidela – facet też jest zaawansowanym wodolejcą ( gada gad
> a a
> nic nie powie)
Jestem prawie pewien , że Ania nie ma męża Belga. Gdyby miała to nie miałaby
tyle czasu , żeby stukać jak dzięcioł przez cały tydzień w klawiaturę. Ja
mam żonę Polkę i mogę tylko postukać w sobotę i w niedzielę , kiedy ją wywożę w
pole i mówię : masz 2 dni, szukaj najbliższej dyskoteki i melduj się o 7 rano w
poniedziałek z jajecznicą z kiełbasą na śniadanie.
Wiem, że Belgowie są znani w całej Europie z takich właśnie zachowań. Co gorsze
wyganiają też - podobno - swoje biedne żony do roboty w ciągu tygodnia.
Najczęściej na dyskoteki na depresjach w Holandii. Takie są po prostu zalecenia
Parlamentu UE i nie podskoczysz.
Panspermia
mocne potwierdzenie tej dawnej teorii?

<<Składniki DNA mogły przybyć na Ziemię z kosmosu
pioc, PAP2008-06-16, ostatnia aktualizacja 2008-06-16 10:13

Meteoryt Murchison zawiera cząsteczki uracylu i ksantyny, które
wchodzą w skład kwasów RNA i DNA - odkryli naukowcy z Holandii,
Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Badacze sprawdzali, czy przybyły one razem z meteorytem, czy też są
efektem zanieczyszczeń, które nastąpiły już po jego upadku na
Ziemię. Analiza laboratoryjna wskazała na pierwszą możliwość -
molekuły zawierają izotop węgla, który powstaje w przestrzeni
kosmicznej. To dowód, że związki, z których można zbudować materiał
genetyczny, są w kosmosie rozpowszechnione.

- Od 3,8 do 4,5 mld lat temu duże kawałki skał podobnych do tych z
meteorytu Murchison regularnie bombardowały Ziemię. W tym samym
czasie na naszej planecie powstawały pierwsze formy prymitywnego
życia, więc możliwe, że jego źródłem były cząsteczki przyniesione
właśnie przez deszcz meteorytów - mówi Zita Martins z Imperial
College London.

Meteoryt Murchison spadł na Ziemię 28 września 1969 r. Jego nazwa
pochodzi od niedużej wioski nad rzeką Goulburn w australijskim
stanie Wiktoria. Wyniki pracy badacze opublikowali w piśmie "Earth
and Planetary Science Letters".

Źródło: Gazeta Wyborcza>>
wyborcza.pl/1,76842,5316520,Skladniki_DNA_mogly_przybyc_na_Ziemie_z_kosmosu.html

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=80845532
www.space.com/scienceastronomy/080613-meteorite-life.html
Co ja tu robie?
Witajcie i przyjmijcie mnie do Waszego grona.

"Co ja tu robie?". Od kiedy wrocilam z wakacji w Europie, to pytanie
powtarzam sobie codziennie. Co ja tu w USA robie juz od 20 lat?
Przez wiele lat nie mialam czasu zadawac sobie takich pytan. Trzeba bylo sie
zaaklimatyzowac, zdobyc zawod, prace. Trzeba bylo sie dorobic, kupic dom ,
wychowac dziecko. Na podroze nie bylo ani czasu, ani srodkow. Owszem, raz na
4- 5 lat jedzilam na krotko do Polski. Ale dopiero w tym roku pozwolilam
sobie na dwa miesiace w Europie. Jeden miesiac w Polsce i jeden miesiac
odwiedzajac kolezanki w Niemczech, Francji i Holandii.
Wystarczylo, zeby poczuc, ze ja nigdy przez te 20 lat nie stalam sie
Amerykanka! Zeby poczuc sie do szpiku kosci Europejka!
Przez te wszystkie lata porownywalam USA z Polska. Teraz porownuje USA z
Europa Zachodnia i twierdze, ze oni tam wcale nie maja gorzej. A nawet, ze
tam dobrobyt jest bardziej powszechny niz u nas.
Kazde miasto czy miasteczko tetni zyciem, ma swoj centralny plac czy glowna
ulice, po ktorej mozna sie powalesac, gdzie jest sklep przy sklepie i knajpka
(czesto ze stolikami na ulicy) przy knajpce. Jak cudownie jest, kiedy rano
mozna wybiec do pobliskiego piekarza po swieze pieczywo i po drodze spotkac
mase ludzi- a to ktos psa wyprowadza, a to matka wozek pcha, a to ktos z
baguetka pod pacha do domu spieszy.
W mojej amerykanskiej dzielnicy widac tylko samochody....

Ludzie w Europie tez jacys tacy bardziej swiatowi, otwarci, bardziej
doinformowani niz wiekszosc moich amerykanskich znajomych. O elegancji i
kulturze jedzenia juz nie wspomne.

Przejrzalam troche to forum i uderzylo mnie, ze i Wy czesto piszecie o
europejskim jedzeniu, o europejskich ciuchach. Czy to znaczy, ze w gruncie
rzeczy czujecie to samo, co ja? Ze nadal czujecie sie Europejkami?

Pozdrawiam
Sawa
tematy na forum:
Ciekawe dyskusje (1) widmowolnosci 28.01.05, 16:24
• S-nia Pracy "Daremny Trud" (12) mister1 28.01.05, 16:17
• Co słychać ? (22) mister1 28.01.05, 16:13
• 45 euro dla kazdego (2) widmowolnosci 28.01.05, 03:10
• Nijmegen - sobota 29 stycznia wystawa kotów (1) mohandis.bolandi
27.01.05, 15:33
• Holenderskie WaffenSS (5) mister1 27.01.05, 08:20
• Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) (7) mister1 27.01.05,
07:25
• kuchnia (19) mister1 26.01.05, 08:05
• 28 października 2007 - Polska wchodzi do Schengen (1) mister1 26.01.05,
07:46
• Transport publiczny w Holandii (12) hermanowy 25.01.05, 17:05
• Jak pracowac - dziesięć antyrad (1) misterl 25.01.05, 13:00
• Powodz w Zelandii w 1953 roku (noc z 31/1 na 1/2) (1) misterl 25.01.05,
09:43
• slowniki - i inne ciekawe linki (3) mister1 25.01.05, 09:29
• Smierc marokanskiego bandyty (35) mister1 25.01.05, 02:20
• W oparach absurdu (6) mister1 24.01.05, 18:19
• Profesor dr Bob Smalhout (3) mister1 24.01.05, 17:44
• Ciekawe ksiazki i czasopisma (7) mister1 24.01.05, 13:42
• Goscinnosc holenderska (19) mister1 23.01.05, 21:16
Forum Glowne "Wprost" (1) mister1 22.01.05, 23:53
• C & A (3) mister1 22.01.05, 21:37
• UWAGA! są jeszcze bilety na Polski Bal Karnawałowy (3) mister1 21.01.05,
19:03
• Gratuluje Pomyslu !!! Zycze Powodzenia!!! (2) widmowolnosci 19.01.05,
14:48
• Co sie stalo z Zydami holenderskimi ? (1) mister1 17.01.05, 09:52
• Katolicy i protestanci w NL (1) mister1 17.01.05, 09:45
Zrekapitulujmy czy jeszcze raz od poczatku
Gość portalu: morgadonur napisał(a):

> Wg pani domu , najlepiej "pozbyc sie problemu ", ominac - a nie rozwiazac
> go ...Swietna lekcja wychowania, pani domu, brawo !To takie proste i zbawcze
> dla wszystkich... A gdzie odpowiedzialnosc za lekkomyslne postepowanie ? Czy
> swojej corci tez zaserwujesz podobne rozwiazanie , kiedy narozrabia ? 18 -
> latka to juz dorosly czlowiek, a nie bobasek, ktoremu oproznia sie nocniczek,
> nie pytajac go o zdanie ........

Jak to jest wedlug Pani Domu? A no tak: aborcje uwazam za najlepsze wyjscie
w tym przypadku, na drugim miejscu - oddanie do adopcji. Jezeli jednak
w miedzyczasie zglosza sie sponsorzy chetni do utrzymywania mlodej rodziny
przez najblizsze lata (uklony dla stypendysty z Holandii - 25 EURO miesiecznie
to ladny poczatek zbiorki - mam nadzieje, ze Ela naprawde zglosi sie do Ciebie
na priv. i dostanie Twoje zobowiazanie na pismie, bo tu na Forum, to kazdy moze
zadeklarowac ile chce), to wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie choc jakze
niesamodzielnie. Jezeli dziecko sie urodzi, mlodzi ludzie powinni na nie
zarobic przy ewentualnej minimalnej pomocy rodzicow, krewnych i innych dobrych
dusz. Na to sie poki co nie zanosi, bo nikt nie ma pracy, mieszkanie jest male
a 18-latka sama nie wie, czego chce dlatego jak juz cytowalam Murphy'ego "jesli
cos moze pojsc zle, to na pewno pojdzie".
Za odpowiedzialnosc uwazam niepowolywanie do zycia czlowieka w warunkach
opisanych lub przerwanie ciazy z wyzej wymienionych powodow. Pieknie jest miec
idealy ale aby ich bronic, trzeba umiec na siebie zarobic, bo inaczej wszystko
bierze w leb.
Jesli zas chodzi o moja wlasna nastoletnia corke, to Ona dzieci miec nie bedzie
nigdy chyba, ze medycyna dokona jakiegos niezwyklego skoku w najblizszych 20
latach czego, oczywiscie bardzo bym mojej corce zyczyla. Moge zas kiedys miec
dzieci splodzone przez mojego teraz calkiem malego syna i gdyby On byl
w sytuacji opisanego tu mlodego czlowieka, to nie mialby wyboru - musialby
pracowac na swojego potomka - chocby i mial drzewo rabac pod przymusem - dura
lex sed lex. Ale to sa juz moje bledy wychowawcze, ze ktore sama zaplace jesli
trzeba bedzie - to zdanie specjalnie z dedykacja dla Malwiny, ktora mimo, ze
forsy nie ceni wyzej niz zycia, wciaz rozstac sie z nie nie zamierza, bo fajnie
opluwac tych, co licza koszty ale kiepsko w owych kosztach partycypowac.

>